Kategoria: Anime & Manga, Japonia | Tagi: , , , , ,

Seriale anime lato 2018, które polecam.


Data publikacji: 15 czerwca 2018     Autor:

Anime lato 2018 recenzjeAnime lato 2018

Mamy już czerwiec, więc najwyższa pora na zapoznanie się z ramówką letnich seriali anime. Z mojej strony kolejna polecajka – seriale anime lato 2018.

Na samym początku, jak zwykle krótkie podsumowanie poprzedniego sezonu. Polecam zapoznać się z zalinkowanym wpisem, gdyż tutaj wymienię w wielkim skrócie tylko kilka najlepszych z najlepszych serii.

  • Steins;Gate 0 – w zasadzie bez zaskoczenia. Mój faworyt wiosny. Serial oczywiście nie zakończony, kontynuacja latem.
  • Darling in the FranXX – ponownie wymieniam, ponieważ to anime również miało 24 odcinki. Mega pozytywne zaskoczenie – polecam nawet tym, którzy mechów nie trawią (samych scen walki jest bardzo mało, co dla mnie osobiście plusuje).
  • Hinamatsuri – świetny slice of life ze wspaniałymi bohaterami i rewelacyjnie napisanym scenariuszem. Studio feel ponownie pokazało się od najlepszej strony.
  • Comic Girls – tutaj studio Nexus udowadnia już w pełnym czasie antenowym, że po prostu wiedzą co robią i robią to cholernie dobrze. Genialna reżyseria postaci i obrazu, animacja, projekty postaci oraz dobrani aktorzy głosowi. Aż miło popatrzeć, iż nie tylko Doga Kobo ma monopol na robienie takich serii bezbłędnie.
  • Tada-kun wa Koi wo Shinai – Doga Kobo w nieco innym wydaniu niż zwykle. Bardzo dobrze poprowadzony romans, ciekawi bohaterowie, świetna oprawa wizualna.
  • Amanchu! Advance – wiosna nie zaowocowała w serie iyashikei, na szczęście J.C. Staff uratowało sprawę i dostaliśmy jedną, ale za to przepiękną. Jeśli podobał ci się sezon pierwszy – ten jest jeszcze lepszy.
  • Akkun to Kanojo – rzadko wspominam o shortach, ale temu po prostu wypada poświęcić trochę czasu. Prześmieszna komedyjka romantyczna.

Rozczarowanie sezonu?

Wstępne oczekiwania dla sezonu anime lato 2018

Na wstępie chciałbym także zaznaczyć, że wpis ten będzie uzupełniany w miarę premier pierwszych odcinków. Standardowo będą dostępne opisy, moja opinia oraz zrzuty ekranu, więc polecam zaglądać tu częściej. PV (preview video/trailery) znajdują się na liście pod następnym nagłówkiem. Przypominam o nowej sekcji – najlepszych według mnie bohaterów oraz utworów z OP i ED.

Island – studio Feel, adaptacja visual novel (rzadkość w obecnych czasach), tagi sci-fi i drama, śliczny plakat – nie mogę obok tego przejść obojętnie (w sumie – samo studio by mi nie pozwalało) i prawdę powiedziawszy, zaraz obok kontynuacji Stains;Gate to właśnie Island wzbudza we mnie największe emocje i na tę serię czekam najbardziej. Harukana Receive – adaptacja przepięknej od strony wizualnej mangi sportowej o tematyce plażowej piłki siatkowej. PV wskazuje na to, iż wersja anime będzie wyglądała równie pięknie (do tego świetny housowy podkład muzyczny) – studio C2C (często kolaborujące ze Satelight, np przy jednej z najlepszych zeszłorocznych serii  – SukaSuka). Asobi Asobase zapowiada się naprawdę dobra komedia slice of life, tym bardziej, że studiem odpowiedzialnym za produkcję jest Lerche, a oni nie zawiedli mnie jeszcze ani razu (seriami, które oglądałem). Yama no Susume: Third Season – tutaj nawet nie mam się nad czym zastanawiać – iyashikei nigdy nie za wiele. Kto oglądał poprzednie sezony zapewne wie czego się spodziewać. Brak zmian w obsadzie, również studio pozostaje bez zmian – 8bit  (mam wrażenie, że to jedyna seria, której nie spieprzyli). Happy Sugar Life – jestem na bieżąco z materiałem źródłowym (mangą), nie jest to zdecydowanie coś wybitnego, lecz niewątpliwie wzbudza zainteresowanie. Nastolatka porywa dziewczynkę i zamyka ją w swoim mieszkaniu traktując jak swego własnego anioła. Co ciekawe – imiona obu bohaterek są jakby przeciwstawne (również dla ich charakterów). Satou znaczy cukier, Shio – sól. Tytuł ten otagowano między innymi jako horror, z czym się kompletnie nie zgadzam. Animacją zajmuje się nowe studio – Ezo`la. PV prezentuje się przyzwoicie od strony wizualnej – zobaczymy jak wyjdzie reszta. Hanebado! – kolejna sportówka tego sezonu, tym razem… badminton. Mimo wszystko mam spore oczkiwania. Dlaczego? Już nie raz chwaliłem studio LIDENFILMS (jeśli działają bez kolaboracji z śmieciowym SANZIGEN), lecz tym razem przekroczyli samych siebie (przynajmniej jeśli chodzi o to, co pokazali w PV dotyczącym Hanebado!). Fenomenalna kreska, piękne cieniowane i niesamowita animacja. Jest na co czekać. Grand Blue – komedia slice of life o nurkowaniu studia Zero-G. Nie mogę zbyt wiele powiedzieć o samym PV, gdyż mamy tam dosłownie jedno ujęcie z tego, jak to anime będzie wyglądać (reszta to przefiltrowane wideo nagrane kamerą pod wodą). Jako miłośnik slice of life nie mogę przejść obok tego obojętnie. One Room 2nd Season – kontynuacja całkiem przyjemnego shorta sprzed (o ile się nie mylę) roku. Mam nadzieję, iż zmiana studia (teraz Zero-G) nie wpłynie niekorzystnie na jakość rysunku. Yuragi-sou no Yuuna-sanXebec, romans, komedia, ecchi? Nie, nie mogę tego pominąć. Naprawdę lubię realizacje tego typu opowieści w wykonaniu tego studia, więc i tego tytułu nie opuszczę. Muhyo to Rouji no Mahouritsu Soudan Jimusho – nie znam materiału źródłowego, ale zainteresował mnie plakat (już wiele razy wspominałem o tym jak wielką rolę pełnią plakaty, z których można wyczytać zdecydowanie więcej niż z opisów i czasami nawet PV) i tag mystery. Za animację odpowiada Studio DeenShoujo☆Kageki Revue Starlight – tematyka muzyczna, produkcja oryginalna studia Kinema Citrus (więc możemy spodziewać się rewelacyjnej oprawy wizualnej – co widać już po samym PV). Mam wysokie oczekiwania i ma nadzieję, że się nie zawiodę. Planet With – szczerze powiedziawszy – jest to kompletny random pick, głównie ze względu na to, iż jest to produkcja oryginalna studia J.C. Staff i nie widziałem ohydnego 3D w PV. Ongaku Shoujo slice of life o idolkach Studia Deen. PV prezentuje się wyśmienicie, nawet występy scenowe realizowane są metodą tradycyjną (bez użycie modeli 3D), więc sam ten fakt to wielka zaleta. Nie mam sporych oczekiwań, ale liczę na coś przyjemnego. High Score Girl – anime o retro grach? Tyle mi wystarczy (przeboleję nawet ten bardzo uproszczony design postaci). Ponownie J.C. StaffKyoto Teramachi Sanjou no Holmes – studio Seven ma w końcu okazję by zaprezentować coś ciekawego. Bardzo dobrze, ponieważ naprawdę podobają mi się ich projekty postaci, a ich głównym dotychczasowym dorobkiem są produkcje hentai. Sunoharasou no Kanrinin-san – kolejny random pick. Tym razem tylko i wyłączenie ze względu na studio. O kim mowa? Silverlink.

 

Jeszcze dwie sprawy:

  1. Dlaczego opisy zawsze zaczynam od strony wizualnej? Dlatego ponieważ jest to zazwyczaj pierwsza rzecz, którą widzimy i szczególnie w przypadku pierwszych odcinków – zapada w pamięć.
  2. Dlaczego nie opisuję/oglądam serii X? Przecież jest taka super i w ogóle. Nie wiem co teraz będzie komercyjnym hitem, ale skoro nie wymieniłem tego w moim wpisie, to znaczy, że kompletnie mnie to anime nie obchodzi. Nie wymieniam takich serii ponieważ szkoda mi czasu, żeby je oglądać – tym samym ich nie polecam – ponieważ jak już wiele razy wspomniałem – polecam tylko to, co mnie interesuje.

Właściwe wstępne podsumowanie sezonu anime lato 2018

Czas na właściwe wstępne podsumowanie sezonu anime lato 2018, zaczynając od serii, na których oczekuję najbardziej, kończąc na tych, mi obojętnych (część z nich może okazać się kompletną stratą czasu – gdyby tak się stało, tytuł będzie przekreślony poniżej – jeśli zdarzy się sytuacja, iż seria wyląduje w porzuconych już po pierwszym odcinku, nie będę jej wcale recenzował). Krótkich serii nie będę opisywać (tych z odcinkami do 8 minut), mimo iż je wymienię (chyba że coś wyjątkowo mi się spodoba). Może się również zdarzyć, że pewne tytuły zostaną dopisane:

  • Island | ( PV1 )
  • Harukana Receive / はるかなレシーブ | ( PV1 ) ( PV2 )
  • Asobi Asobase / あそびあそばせ
  • Yuragi-sou no Yuuna-san / ゆらぎ荘の幽奈さん | ( PV1 )
  • Yama no Susume: Third Season | ( PV1 )
  • Happy Sugar Life | ( PV1 )
  • Hanebado! / はねバド! | ( PV1 )
  • Shoujo☆Kageki Revue Starlight / 少女☆歌劇 レヴュー・スタァライト | ( PV1 )
  • One Room 2nd Season (short)
  • Grand Blue / ぐらんぶる | ( PV1 )
  • Muhyo to Rouji no Mahouritsu Soudan Jimusho / ムヒョとロージーの魔法律相談事務所| ( PV1 )
  • Planet With | ( PV1 ) ( PV2 )
  • Ongaku Shoujo / 音楽少女  | ( PV1 )
  • High Score Girl | ( PV1 )
  • Kyoto Teramachi Sanjou no Holmes / 京都寺町三条のホームズ | ( PV1 )
  • Chio-chan no Tsuugakuro / ちおちゃんの通学路 | ( PV1 )
  • Sunoharasou no Kanrinin-san / すのはら荘の管理人さん | ( PV1 )

 

Pozostałości z poprzedniego sezonu:

  • Akkun to Kanojo / あっくんとカノジョ (short) | ( PV1 )
  • Steins;Gate 0 | ( PV1 )


Jeszcze raz przypominam o fakcie, że opisy, zdjęcia i moje opinie pojawiać będą się na bieżąco, w miarę ukazywania się pierwszych odcinków. Kolejność opisów poniżej = kolejność premier odcinków. Pełną ramówkę sezonu anime lato 2018 można znaleźć np tutaj.

Podobnie jak we wpisie dotyczącym poprzedniego sezonu, pod opisem danego anime pojawi się moja ocena (według schematu dostępnego poniżej) po pierwszym, szóstym oraz ostatnim odcinku:

Tak – uważam, iż dana produkcja jest warta uwagi.

Nie do końca – w przypadku pierwszego odcinka zazwyczaj znaczyć to będzie, że nie zostało w nim ukazana wystarczająco wiele fabuły, by polecić daną serię. W przypadku szóstego – seria jest przeciętna i można ją pominąć.

Nie – nie polecam, szkoda czasu.

Tak jak w poprzednim sezonie, będę także informować o jakości tłumaczenia. Gdy do danej serii będzie istniała lepsza alternatywa dla oficjalnych subów, pochodzących od Crunchyroll czy Funimation (a tym samym i HorribleSubs), to pojawi się stosowna notka po wrażeniach z pierwszego odcinka.

Opisy, zrzuty oraz opinie sezon anime lato 2018


Island - Recenzja anime lato 2018Island

Urashima to wyspa położona z dala od stałego lądu. Ludzie tam mieszkający prowadzą spokojne i beztroskie życie. Pewnego dnia morze wyrzuca na brzeg nagiego mężczyznę, który zeznaje na komisariacie, iż stracił pamięć. Następnie poznaje dziewczynę o imieniu Rinne i z jakiegoś powodu wyznaje jej, że pamięta nieco więcej i przybył z przyszłości by uratować tę wyspę…

 

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – otrzymałem dokładnie to, czego się spodziewałem. Osoby zaznajomione z materiałem źródłowym (visual novel) trochę narzekały na tempo akcji i się im nie dziwię, jakbym wcześniej czytał i miał o wiele więcej budowania świata pewnie też bym trochę narzekał. Każdy jednak wiedział, iż będzie to adaptacja, która zamknie się w 12 odcinkach, więc nie można było mieć złudzeń i oczekiwać bardzo szczegółowego przeniesienia na ekran. Mnie się pierwszy odcinek bardzo spodobał, sporo tajemnic i sporo pytań, prześwietny klimat i Yukarin (Tamura Yukari) jako aktorka głosowa głównej bohaterki. Przejdźmy do kwestii artystycznych. Studio Feel – naprawdę nie spodziewałem się czegoś brzydkiego, jednak to, co dane było mi zobaczyć w startowym epizodzie przerosło mocno moje oczekiwania. Przepiękny, bardzo szczegółowy design postaci, śliczne tła i bardzo dobra animacja, która trafnie oddaje emocje. Murowany kandydat do mojej toplisty najlepiej wyglądających serii tego roku. Opening leci do mojej wantlisty (w tym odcinku ending jak to zazwyczaj bywa).
Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – trochę nie rozumiem wszechobecnego hejtu na tę serię. Jak dla mnie jest to pozycja sezonu, przynajmniej na ten moment (nie licząc sequeli, gdzie jednak Steins;Gate Zero przejmuje pierwsze miejsce na podium). Przepiękna oprawa wizualna, intrygująca historia, bardzo przyjemni bohaterowie no i ten KLIMAT małej nadmorskiej miejscowości!

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – jeden z moich faworytów tego sezonu. O Island z pewnością wspomnę również w podsumowaniu rocznym. Klimat, świetna oprawa graficzna i ciekawy wątek główny. Na pewno sięgnę w przyszłości po materiał źródłowy.

Finalna ocena: 8.5/10.


Hanebado! - Recenzja anime lato 2018Hanebado! / はねバド!

Hanesaki Ayano to znakomicie rokująca zawodniczka w dziedzinie badmintona. Dziewczyna jednak porzuca ten sport po pewnym turnieju i chce zacząć edukację w szkole średniej z czystym kontem. Mimo wszystko już pierwszego dnia w nowej szkole zostaje zaciągnięta na siłę do klubu badmintona przez swoją przyjaciółkę. Tam spotyka Aragaki Nagisę, trzecioklasistkę, która bardzo poważnie podchodzi do swojej kariery i z którą miała już okazję zmierzyć się w przeszłości…

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – zaczynając od oprawy wizualnej – jest prawie tak dobrze jak w PV. Animacja postaci i poziom szczegółów godny podziwu. Tła również zachwycają. Gdzieniegdzie estetykę psują wstawki 3D, niestety dość widoczne (lot lotki, niektóre tła przy dynamicznych scenach). O fabule na chwilę obecną niezbyt wiele można powiedzieć. Jedna z głównych bohaterek (Nagisa) sprawia wrażenie bardzo irytującej i mam nadzieję, że szybko zmieni swoje nastawienie. Swoją drogą opening jakoś dziwnie przypomina mi ending Suzuki.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – mamy do czynienia z porządną serią sportową oprawioną przepiękną animacją i niesamowicie szczegółowym rysunkiem. Wiele osób narzeka na wymuszoną dramę, szczerze – nawet jeśli – nie przeszkadza mi to. Podobają mi się postacie, ich motywacje i ogólny styl reżyserii. Czekam na więcej!

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – bardzo dobrze zrealizowana seria sportowa. Zawiera w zasadzie wszystkie elementy, jakie powinna zawierać porządny sportowy dramat. Dodatkowo animacja (jak i ogólnie oprawa wizualna) również swoje robią. Polecam nie tylko fanom serii sportowych (do których sam się nie zaliczam).

Finalna ocena: 8/10.


Harukana Receive - Recenzja anime lato 2018Harukana Receive

Oozora Haruka przeprowadza się do Okinawy. Dziewczyna wyraźnie wyróżnia się swym wzrostem wśród rówieśniczek, choć nigdy nie czuła się z tym komfortowo. Już pierwszego dnia korzysta z pięknej pogody – bez zastanowienia wskakuje do ciepłego oceanu. Chwilę później przypomina sobie, że zapomniała o kremie przeciwsłonecznym, więc w obawie o oparzenia wyrusza do sklepu. Po drodze spotyka dziewczyny grające w siatkówkę plażową, którym zaczyna się przyglądać. Te widząc zainteresowanie z jej strony proponują przyłączenie się do rozgrywki…

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – zacznę od drobnego niuansu, który mnie irytował – piłka w 3D. Niestety używając modelu 3D tak kluczowego elementu jakim jest piłka w siatkówce plażowej, niemożliwym jest oddanie świetnej dynamiki akcji, którą widzimy w wielu dobrze zrealizowanych seriach sportowych (choćby Shakunetsu no Takkyuu Musume, żeby daleko nie szukać). Z drugiej jednak strony – przepiękne tła idealnie oddające wakacyjny klimat oraz przede wszystkim śliczne projekty postaci animowane z dbałością nawet o najdrobniejsze szczegóły nadrabiają ten fakt dość mocno. Co więcej mogę napisać, dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Dodatkowo Rasmus Faber za sterami muzycznymi robi jak zwykle dobrą robotę. Swoją drogą – liczę, że utwór z PV będzie użyty w openingu. Taki plażowy house wpisuje się w klimat tej serii idealnie.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – co tutaj dużo pisać, siatkówka plażowa, przepiękna oprawa wizualna, świetne projekty postaci, mała nadmorska miejscowość, plaża słońce i świetna reżyseria – zarówno od strony fabuły jak i obrazu. Niesamowicie przyjemne anime.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – kolejna znakomita sportówka. Tym razem trochę innego typu – to nie jest dramat. Jakbym miał to przypisać pod konkretne gatunki, napisałbym iż jest to sportowy slice of life. Klimat (mała miejscowość, Okinawa, lato, plaża), świetna oprawa graficzna oraz bohaterowie, których po prostu nie da się nie lubić. To wszystko sprawiało, iż każdy odcinek oglądałem z wielką przyjemnością.

Finalna ocena: 8/10.


Harukana Receive - Recenzja anime lato 2018Chio-chan no Tsuugakuro / ちおちゃんの通学路

Miyamo Chio to wielbicielka gier komputerowych. Najnowszy tytuł wciągnął ją tak bardzo, iż nie spoczęła, aż do ukończenia go, przez co lekko zaspała do szkoły. By zdążyć na czas postanawia wykorzystać doświadczenia nabyte w grze, gdzie wcieliła się w zabójcę. Wskakuje na dach pobliskiego domu i zaczyna szaleńczą podróż w stronę szkolnego budynku…

 

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Nie do końca  – w sumie to sam nie wiem. Pierwsza połowa wyszła całkiem nieźle (dzięki sprawnym operowaniu absurdem), ale niestety tutaj sprawdziły się moje obawy. 12 minutowy format by był dla tego typu serii o wiele lepszym wyborem (pamiętacie Aho Girl tego samego studia i to, że 12 minutowy format był strzałem w dziesiątkę?). Druga połowa nie była już tak śmieszna i śmiem nawet stwierdzić, że nieco wymuszona. Zobaczę co zostanie zaprezentowane w kolejnych odcinkach. Zakładam, że każdy będzie oscylował wokół jej porannej drogi do szkoły.

Czy polecam po szóstym odcinku? Nie – po prostu wieje nudą. Jasne, możliwe, że wielu osobom spodoba się taki humor i prowadzenie fabuły – niestety nie mnie.


Asobi-Asobase - Recenzja anime lato 2018Asobi Asobase / あそびあそばせ

Uzdolniona sportowo, jednak dość specyficzna charakterem Honda Hanako szybko interesuje się nową uczennicą z Ameryki – Olivią i zaczyna grać z nią w kamień-papier-nożyce. Ich głośne i pełne wigoru zachowanie zaczyna irytować Nomurę Kasumi, która nie znosi wszelkiego rodzaju rywalizacji. Dziewczyna zostaje wciągnięta do zabawy, lecz stawia jeden warunek – jeśli wygra, Olivia będzie uczuć jej języka angielskiego. Olivia ma jednak problem, gdyż w rzeczywistości była wychowywana od urodzenia w Japonii i nie ma zielonego pojęcia o języku angielskim.

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – pierwsze minuty mnie nie kupiły, jednak im dalej tym bardziej wczuwałem się w klimat a ostatnia scena prawie mnie zabiła. Szykuje się świetna komedia oparta o absurdalny humor. Nie do końca odpowiada mi styl animacji – chodzi mi konkretnie o karykaturalne przedstawienie postaci podczas momentów kulminacyjnych danych scen, ale to raczej nie przeszkodzi mi w oglądaniu.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – absurd goni absurd. Pomysły bohaterek i sposób, w jaki funkcjonuje ich logika rozumowania bawi miejscami do łez. Kontrast między tym, co widzimy w animacji openingu a samą treścią serialu jest w zasadzie nieskończony. Asobi Asobase nie mam nawet za bardzo do czego porównać. To po prostu samemu trzeba obejrzeć!

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – jednak z pewnymi zastrzeżeniami. Kilka motywów kompletnie mnie nie bawiło (choćby te z nawiedzoną przewodniczącą klubu paranormalnego). Plus za oryginalność. Generalnie rzecz ujmując nie przepadam za seriami, gdzie komedia nie ma końca. Mnie odpowiadają komedie mocno równoważone scenami slice of life. Dlatego też nie mogłem w pełni cieszyć się tym tytułem. Jestem pewien, że jako 12 minowy short całość działałby dla mnie o niebo lepiej.

Finalna ocena: 6.5/10.


Happy Sugar Life - Recenzja anime lato 2018Happy Sugar Life

Matsuzaka Satou, uczennica szkoły średniej uchodzi za łatwą panienkę, jednak pewnego dnia, po nocy z kolejnym partnerem wszystko się zmienia. Spotyka Shio – dziewczynkę, dzięki której po raz pierwszy poznaje uczucie miłości. Satou wygląda na słodką i łagodną osobę, jednak absolutnie nic nie jest w stanie jej zatrzymać w sytuacji, gdzie chodzi o ochronę Shio oraz jej Szczęśliwego Słodkiego Życia – nawet popełnienie morderstwa.

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – szczerze powiedziawszy start był o wiele lepszy, niż się spodziewałem. Świetnie oddano sytuacje przedstawione w materiale źródłowym, jakość rysunku stoi na bardzo wysokim poziomie no i Hanazawa Kana w roli głównej bohaterki.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – powiem szczerze – jestem w ciężkim szoku. Nie spodziewałem się tak dobrej adaptacji mangi (na którą trafiłem kiedyś przez przypadek i byłem z nią na bieżąco). Same wydarzenia przedstawione w serialu mnie jakość specjalnie już nie zaskakiwały, ze względu na to, iż znam źródło, mimo wszystko naprawdę doceniam starania twórców.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – zaskakująco dobra adaptacja do samego końca. Jeden z niewielu thrillerów anime, które naprawdę przypadły mi do gustu.

Finalna ocena: 8/10.


Grand Blue - Recenzja anime lato 2018Grand Blue / ぐらんぶる

Kitahara Iori przeprowadza się do swojego wujka prowadzącego bar, by zacząć studia w pobliskiej uczelni. Na miejscu spotyka swoje dwie kuzynki, których nie widział od dziesięciu lat. Na miejscu okazuje się, iż bar ten oblegany jest przez dość specyficznych studentów należących do szkolnego klubu nurków. Widząc potencjalnego nowego członka ich kręgu szybko decydują się na wyprawienie przyjęcia powitalnego, które w mgnieniu oka przeobraża się w libację alkoholową…

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – start typu – tak absurdalne, że aż komiczne. Bardzo dobra oprawa wizualna, świetna mimika twarzy. Mam nadzieję, iż całość nie stanie się wtórna do bólu, a przedstawione libacje alkoholowe nie będą miały miejsca w każdym odcinku. Na chwilę obecną całkiem pozytywne wrażenie.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak –  to jest tak głupie i absurdalne, że aż przyjemne. Zazwyczaj komedie tego typu mnie drażnią, ale tutaj sprawa wygląda inaczej. Może jest to zasługa głównych bohaterek i naprawdę porządnej oprawy wizualnej – ale nie zmienia to faktu, iż każdy nowy odcinek oglądam z przyjemnością.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – niesamowicie durna i jednocześnie przyjemna komedia. Z reguły pozycje tego typu mnie nie bawią, jednak tutaj (głównie ze względu na bohaterów) było trochę inaczej. Pewnie zapomnę o niej w niedalekiej przyszłości, mimo wszystko całkiem przyjemnie spędziłem przy tym tytule czas.

Finalna ocena: 6.5/10.


Yuragi-sou no Yuuna-san / ゆらぎ荘の幽奈さん - Recenzja anime lato 2018Yuragi-sou no Yuuna-san / ゆらぎ荘の幽奈さん

Fuyuzora Kogarashi posiada zdolność dostrzegania rzeczy nadnaturalnych – przez to był często opętywany jako dziecko i sprawiał sporo kłopotów w swym otoczeniu. Postanowił jednak stawić czoła temu problemowi i zdecydował się nauczyć walki ze złymi duchami. Niestety – przez wcześniejsze wydarzenia został bez pieniędzy i dachu nad głową. Wędrując z miasta do miasta, trafił w końcu do małej miejscowości słynącej z gorących źródeł. Tam znalazł ofertę wynajmu pokoju po kosztach w jednym z tradycyjnych gościńców. Niska cena najmu wiązała się jednak z pewną niedogodnością – posiadłość nie cieszy się dobrą sławą przez pewną miejską legendę o złośliwym duchu nawiedzającym pokoje nocą. Kogarashi postanawia przetestować swoje umiejętności odsyłania złych duchów do zaświatów i przy okazji skorzystać z okazji taniego najmu. Na miejscu zamiast złego demona spotyka całkowicie nieszkodliwego ducha pod postacią słodkiej młodej dziewczyny o imieniu Yuuna!

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – jeśli miałbym opisać ten tytuł jednym zdaniem, to zapewne brzmiałoby ono następująco: Xebec w formie. Jeśli podobały ci się serie typu Haiyore! Nyaruko-san czy To Love-Ru – naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać. Świetny (można by rzecz nawet oldskulowy) klimat, urocza główna bohaterka, dużo przyjemnego fanserwisu (niestety wersja TV jest ocenzurowana i nie ma co liczyć na wersję bez cenzury do czasu wydania Bluray). Czekam na więcej.

Polecam napisy grupy Nii-sama.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak –  dostaję dokładnie to, czego spodziewałem się po studiu Xebec. W sumie jest to swoisty wehikuł czasu do pierwszej połowy poprzedniej dekady, co dla mnie osobiście ogromnie plusuje. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy czają taki klimat.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy przepadają za komediami tego typu. Xebec jest jednak mistrzem w swoim fachu i bardzo lubię ich adaptacje. Nie inaczej było w tym przypadku.

Finalna ocena: 7.5/10.


Shoujo Kageki Revue Starlight - Recenzja anime lato 2018Shoujo☆Kageki Revue Starlight / 少女☆歌劇 レヴュー・スタァライト

Aijou Karen to uczennica prestiżowej szkoły średniej. W każdej wolnej chwili trenuje ze swymi rówieśniczkami, by w przyszłości zostać idolką. Pewnego dnia do jej klasy dołącza Hikari Kagura – jej przyjaciółka z dzieciństwa, z którą zawarła obietnicę dotyczącego wspólnego występowania na scenie. Jeszcze tego samego dnia Karen w godzinach wieczornych powraca do szkoły i trafia na tajemniczy kasting łączący śpiew, sztukę teatralną i walkę o przetrwanie, w którym bierze udział Hikari oraz przewodnicząca jej klasy. Aby tego było mało, całą sytuację wyjaśnia jej postać pod postacią żyrafy. Dziewczyna widząc, iż jej przyjaciółka przegrywa, wskakuje na scenę i rusza z pomocą…

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – oryginalna produkcja studia Kinema Citrus. Końcówka pierwszego odcinka sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z czymś kompletnie innym niż standardowe serie o idolkach. Jakość rysunku, ilość detali i animacja bez użycia tandetnych modeli 3D stoją na niesamowicie wysokim poziomie. Kinama Citrus ponownie udowadniają, że ich miejsce to ścisła czołówka. Zdecydowanie czekam na więcej.

Polecam napisy grupy Starlight Subs

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak –  pomimo faktu, iż twórcy za wszelką cenę starają się o to, by ich dzieło było unikalne (czasem to wychodzi, czasem niestety jest to przedobrzone) Shoujo☆Kageki Revue Starlight ma w sobie coś intrygującego. Styl reżyserii wydaje się być dość podniosły, nawet w typowo komediowych scenach. Nie jestem w stanie określić o co dokładnie chodzi, ale nie daje mi to spokoju. Oczywiście oprawa wizualna to najwyższa półka – to ogląda się po prostu CHOLERNIE przyjemnie.


Shoujo Kageki Revue Starlight - Recenzja anime lato 2018Kyoto Teramachi Sanjou no Holmes / 京都寺町三条のホームズ

Mashiro Aoi, uczennica szkoły średniej trafia do sklepu z antykami położonego przy ulicy handlowej Teramachi w Kioto. Trafia tam na Yahashira Kiotakę, syna właściciela. Dziewczyna w akcie desperacji próbuje sprzedać pamiątkę rodzinną należącą do jej dziadka, jednak sprzedawca skutecznie ją do tego zniechęca proponując pracę w jego sklepie.

 

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – wspomniałem już jak bardzo lubię design postaci studia Seven i jak bardzo ucieszyłem się, że w kocu wyprodukowali coś innego jak niedorobione TV hentai? No cóż, mogę powiedzieć tylko tyle, że się nie zawiodłem. Całkiem przyjemny start i tona informacji o sztuce klasycznej Japonii (główny bohater prowadzi sklep z antykami). Bardzo ładna oprawa wizualna. Z racji tego, iż serial nie wymaga skomplikowanej animacji, twórcy postanowili się skupić na tłach i postaciach oraz ich szczegółach – co wyszło im naprawdę dobrze. Mam tylko nadzieję, że fabuła będzie zaskakiwać i nie stanie się szybko całkowicie schematyczna.


Ongaku Shoujo - Recenzja anime lato 2018Ongaku Shoujo / 音楽少女

Chitose Haru przylatuje po raz pierwszy w życiu do Japonii. Zafascynowana japońskimi idolkami nie może się doczekać, by zobaczyć pierwszy koncert – niezależnie jakiej jednostki. Na lotnisku trafia na menadżera jednej grupy idolek, który spostrzega w dziewczynie niesamowity talent. Mężczyzna obiecuje Haru zapoznanie z jedenastoma idolkami podstępnie planując jej zwerbowanie…

 

 

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – w zasadzie nie jest to nic nadzwyczajnego i na chwilę obecną nie poleciłbym wielu osobom tej serii. Zdecydowanie więcej tutaj slice of life niż samej dramy o idolkach – to na plus. Na plus również fakt, iż (przynajmniej na chwilę obecną) występy bohaterek są animowane tradycyjnie, bez użycia tragicznej grafiki 3D. Choć sporego budżetu tutaj nie widać, to wciąż o wiele lepsze niż oglądanie drewnianych ruchów plastikowych modeli 3D. Na uwagę zasługuje również fakt, że główna bohaterka staje się pomocniczą menadżerką poznanych dziewczyn (z powodu swego okropnego głosu), więc potencjalna drama w stylu Love Live (i powtarzany do bólu tekst school idol ni naritai / chcę zostać szkolną idolką) na szczęście totalnie nie wchodzi w grę. Również reżyseria o wiele bliższa jest typowym seriom slice of life, co u mnie plusuje. Na chwilę obecną więcej powiedzieć nie mogę – czekam (choć nie z niecierpliwością) na kolejne odcinki.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak –  na każdym kroku czuć niski budżet, jednak mam wrażenie, że przy Ongaku Shoujo pracuje ekipa z pasją. Jasne – to kolejne anime o pewnej grupie idolek, która napotyka wiele przeszkód, lecz przez swą ciężką pracę odnosi jakiś tam sukces, mimo wszystko sam klimat serii, zwyczajność przedstawianych wydarzeń czy brak forsowania unikalności bohaterek i ich stylu bycia powodują, że całość ogląda się przyjemnie i brak tutaj zmęczenia i znudzenia (w przeciwieństwie do większości serii tego typu).

Czy polecam po ostatnim odcinku? Nie do końca – nie za bardzo wiem nawet, co o tym tytule myśleć patrząc przez pryzmat całości. Jest po prostu poprawny? Niestety ostatni odcinek był kompilacją wszystkiego co najgorsze w serii o idolkach. Stężenie głupoty i kompletnego braku logiki sięgało zenitu. Można obejrzeć dla całkiem przyjemnych bohaterek.

Finalna ocena: 5/10.


Najlepsze openingi i endingi – sezon anime lato 2018

Sprawa wygląda podobnie jak w podsumowaniach roku, mianowicie – polecam to, co uważam za rewelacyjne w mojej opinii. Poniżej lista moich ulubionych utworów z czołówek i napisów końcowych (wszystkie uważam za warte uwagi, lecz te, które szczególnie katowałem/katuję są zaznaczone pogrubioną czcionką, natomiast te, które uważam wręcz za wybitne – zieloną, pogrubioną czcionką). Schemat jest jasny, ale doprecyzuję:
Artysta – Tytuł (Artysta w romaji – Tytuł w romaji) | Nazwa Anime

Openingi:

  • 木野日菜, 長江里加, 小原好美 – スリピス (Kino Hina, Nagae Rika, Kohara Konomi – Suripisu) | Asobi Asobase
  • 大島はるな – We Pace!! (Ooshima Haruna – We Pace!!) | Akkun to Kanojo
  • 春奈るな – 桃色タイフーン (Haruna Luna – Momoiro Typhoon) | Yuragi-sou no Yuuna-san
  • 中島愛 – Bitter Sweet Harmony (Nakajima Megumi – Bitter Sweet Harmony) | Sunohara-sou no Kanrinin-san
  • 邪神☆ガールズ – あの娘にドロップキック (Jashin★Girls – Anoko ni Drop Kick) | Jashin-chan Dropkick
  • YURiKA – ふたりの羽根 (YURiKA – Futari no Hane) | Hanebado!
  • Miyavi vs シシド・カフカ – Get Into My Heart (Miyavi vs Shishido Kavka – Get Into My Heart) | Tsukumogami Kashimasu
  • スタァライト九九組 – 星のダイアローグ (Starlight Kukugumi – Hoshi no Dialogue) | Shoujo☆Kageki Revue Starlight
  • ナノ – ウツシヨノユメ (nano – Utsushiyo no Yume) | Kakuriyo no Yadomeshi
  • ナナヲアカリ – ワンルームシュガーライフ (Nanawo Akari – One Room Sugar Life) | Happy Sugar Life
  • いとうかなこ – ファティマ (Itou Kanako – Fatima) | Steins;Gate 0

Endingi:

  • 中島愛 – 知らない気持ち (Megumi Nakajima – Shiranai Kimochi) | Kakuriyo no Yadomeshi ED2
  • 高橋李依・鈴木絵理・島袋美由利 – Happen~木枯らしに吹かれて~ (Takahashi Rie, Suzuki Eri & Shimabukuro Miyuri – Happen ~Kogarashi ni Fukarete~) | Yuragi-sou no Yuuna-san
  • 今井麻美 – World-Line (Imai Asami – World-Line) | Steins;Gate 0 ED3
  • 倉木麻衣 – 今宵は夢を見させて (Kuraki Mai – Koyoi wa Yume wo Misasete) | Tsukumogami Kashimasu
  • 亜咲花 – Eternal Star (Asaka – Eternal Star) | Island
  • 井口裕香・阿澄佳奈 – スタッカート・デイズ (Iguchi Yuka, Asumi Kana – Staccato Days) | Yama no Susume
  • ORESAMA – ホトハシル (ORESAMA – Hotohashiru) | Muhyo to Rouji no Mahouritsu Soudan Jimusho