Kategoria: Anime & Manga, Japonia | Tagi: , , , , , ,

Seriale anime wiosna 2018, które polecam.


Data publikacji: 21 marca 2018     Autor:

Anime wiosna 2018 recenzjeAnime wiosna 2018

Dopiero co opublikowałem wpis dotyczący zimowych anime, a już mamy wiosnę. Czas upływa w tempie ekspresowym, pora więc na kolejną polecajkę – anime wiosna 2018.

Na samym początku, jak zwykle krótkie podsumowanie poprzedniego sezonu. Polecam zapoznać się z zalinkowanym wpisem, gdyż tutaj wymienię w wielkim skrócie tylko kilka najlepszych z najlepszych serii.

  • Yuru Camp – bezsprzecznie jeden z lepszych seriali iyashikei ostatnich czasów i jednocześnie jedyne udane anime studia C-Station (jak do tej pory). Przyjemność z oglądania przekracza wszystkie skale. Miłośnikom iyashikei nie może ta seria umknąć.
  • Darling in the FranXX – nie planowałem oglądania, jednak znajomy przemówił mi do rozsądku i dałem szansę temu anime. Jak wiadomo – fanem tematyki mecha nie jestem, lecz w tym przypadku całość bardzo mi spasowała.
  • Karakai Jouzu no Takagi-san – prześmieszna komedia, w której główne skrzypce gra tytułowa Takagi nieustannie zaczepiając swojego najlepszego kolegę Nishikatę. Mimo powtarzanego schematu seria nie staje się ani na moment nudna.
  • Mitsuboshi Colors – kolejna komedia, opowiadająca tym razem o trójce przyjaciółek spędzających swoje wolne chwile w okolicach Ueno (dzielnicy Tokio) oraz ich interakcjach z innymi mieszkańcami. Klimatem przypomina Non Non Biyori (choć nie trudno się domyślić, że owej serii nie dorównuje).
  • Slow Start – szkolna komedia przedstawiająca historię Hany – dziewczyny, która przez chorobę nie zdała egzaminu do szkoły średniej – po roku przeprowadza się do swojej kuzynki i zaczyna edukację z rocznym opóźnieniem. Tona prześmiesznych gier słownych, wielowymiarowych żartów i częstego nawiązywania do sytuacji sprzed kilku odcinków.

Rozczarowanie sezonu?

  • Takunomi  – anime o degustacji piwa. Liczyłem na kreatywność i niestety się przeliczyłem. Świetne utwory z OP i ED niestety sytuacji nie uratowały.
  • Violet Evergarden – nie zrozumcie mnie źle, oglądało mi się całkiem przyjemnie, graficznie również ponadprzeciętnie (jednak KyoAni stać na dużo więcej) – ale czegoś mi zabrakło. Epizodyczne dramatyczne historie to coś, co moim zdaniem nie ma szansy zadziałać. Nie ma czasu na związanie się z bohaterami i choćby nie wiem jak wzruszający scenariusz odcinka był – nie wywołuje on należytych emocji. Niestety w rankingu KyoAni stawiam tę serię nisko.

Wstępne oczekiwania dla sezonu anime wiosna 2018

Na wstępie chciałbym także zaznaczyć, że wpis ten będzie uzupełniany w miarę premier pierwszych odcinków. Standardowo będą dostępne opisy, moja opinia oraz zrzuty ekranu, więc polecam zaglądać tu częściej. PV (preview video/trailery) znajdują się na liście pod następnym nagłówkiem. Przypominam o nowej sekcji – najlepszych według mnie bohaterów oraz utworów z OP i ED.

Steins;Gate 0 – tutaj w zasadzie nie ma o czym pisać. Kontynuacja Steins;Gate w innej linii czasu (22 odcinek pierwszego sezonu jest miejscem, gdzie ścieżki się rozłączają). Za produkcję ponownie odpowiedzialne jest studio White FoxTada-kun wa Koi wo Shinai – studio Doga Kobo i romans? W dodatku produkcja oryginalna? Ciekawe co z tego wyjdzie. Liczę na to, iż jedno z moich ulubionych studiów ponownie wzniesie się na swoje wyżyny. Comic Girls – zapewne short. Mimo wszystko naprawdę jestem ciekaw co z tego wyjdzie, ponieważ studio Nexus poradziło sobie doskonale z adaptacją Wakaba Girl i liczę, że tutaj zobaczę coś podobnego. Amanchu! Advance – gdzieżbym mógł odpuścić kontynuację naprawdę dobrego iyashikei studia J.C. StaffUma Musume: Pretty Derby – anime o wyścigach konnych, gdzie bohaterkami są – jakby inaczej – biorące w nich udział konice(?) – rzecz jasna spersonifikowane. Na dużą korzyść działa tutaj fakt, że za produkcję odpowiada P.A. Works – jak wiadomo nie odpuszczam żadnych ich serii i jestem naprawdę ciekawy jak poradzą sobie z czymś takim. Wotaku ni Koi wa Muzukashii – adaptacja mangi o tym samym tytule, która nie raz już została mi polecona. Dodatkowo studio A-1 Pictures ma ostatnio dobrą passę, więc nie wypada tego nie obejrzeć. Akkun to Kanojo – podoba mi się plakat, tagi również mi odpowiadają. Na dodatek nie widziałem jeszcze wcześniej niczego od Yumeta Company, więc mam dobrą okazję, by się z tym studiem zapoznać. Tachibanakan Triangle – już w samym tytule kryje się fajna gra słowna, więc liczę na dobrą komedię. Studio Creators in Pack, więc pewnie short. Hisone to Maso-tan – podoba mi się plakat, PV prezentuje się interesująco, nie widzę grafiki 3D, więc możliwe, iż studio Bones ma całkiem pokaźny budżet. Fumikiri Jikan – short nowego studia EKACHI EPILKA. Chętnie obejrzę ich pierwsze anime. Alice or Alice: Siscon Niisan to Futago no Imouto – ładny plakat, tagi Slice of Life, Seinen. Studio EMT² (Kuma Miko) Szkoda, że short. 3D Kanojo: Real Girl – Romans, School, Shoujo – oby to poszło bardziej w stronę komedii a nie typowego wyolbrzymionego romansu shoujo. Ewentualnie nie mam nic przeciwko, jeśli zobaczę zerwanie z najbardziej typowymi schematami tego gatunku. studio Hoods Entertainment – nie widziałem jeszcze niczego spod ich ołówka, więc nie wiem za bardzo czego się spodziewać. Hinamatsuri – Komedia, Sci-Fi, Slice of Life, Supernatural. Podoba mi się plakat. Dodatkowo studio Feel widnieje w producentach (oby tylko nie stosowali tej żałośnie ohydnej animacji, którą widzieliśmy w zeszłorocznym Tsuki ga Kirei – niestety po obejrzeniu PV spodziewam się najgorszego). Piano no Mori – Przygodowy, Komedia, Dramat, Muzyczny, School, Seinen – dziwna mieszanka gatunków. Absolutnie nie wiem czego się spodziewać. Studio Fukushima GainaxShiyan Pin Jiating – tytuł jest chiński, jak również studio odpowiedzialne za produkcję – KJJ Animation. PV wygląda zaskakująco dobrze. Niestety nic nie wiadomo o aktorach głosowych, jednak utwór z OP jest wykonywany przez japońską wokalistkę. Obejrzę z ciekawości. Ladyspo – podoba mi się plakat. Nic więcej o tym tytule nie wiadomo na chwilę obecną. Dam szansę. Dorei-ku The Animation – zapewne skończy na liście porzuconych, jak większość produkcji tego typu (“psycholigiczny thriller z psychopatami”), ale może akurat trafię na jakąś perełkę – dam szansę, choć nie mam absolutnie żadnych oczekiwań.

Jeszcze dwie sprawy:

  1. Dlaczego opisy zawsze zaczynam od strony wizualnej? Dlatego ponieważ jest to zazwyczaj pierwsza rzecz, którą widzimy i szczególnie w przypadku pierwszych odcinków – zapada w pamięć.
  2. Dlaczego nie opisuję/oglądam serii X? Przecież jest taka super i w ogóle. Nie wiem co teraz będzie komercyjnym hitem, ale skoro nie wymieniłem tego w moim wpisie, to znaczy, że kompletnie mnie to anime nie obchodzi. Nie wymieniam takich serii ponieważ szkoda mi czasu, żeby je oglądać – tym samym ich nie polecam – ponieważ jak już wiele razy wspomniałem – polecam tylko to, co mnie interesuje.

Właściwe wstępne podsumowanie sezonu anime wiosna 2018

Czas na właściwe wstępne podsumowanie sezonu anime wiosna 2018, zaczynając od serii, na których oczekuję najbardziej, kończąc na tych, mi obojętnych (część z nich może okazać się kompletną stratą czasu – gdyby tak się stało, tytuł będzie przekreślony poniżej – jeśli zdarzy się sytuacja, iż seria wyląduje w porzuconych już po pierwszym odcinku, nie będę jej wcale recenzował). Krótkich serii nie będę opisywać (tych z odcinkami do 8 minut), mimo iż je wymienię (chyba że coś wyjątkowo mi się spodoba). Może się również zdarzyć, że pewne tytuły zostaną dopisane:

  • Steins;Gate 0 | ( PV1 )
  • Uma Musume: Pretty Derby / ウマ娘 プリティーダービー | ( PV1 ) ( PV2 )
  • Comic Girls | ( PV1 ) ( PV2 )
  • Wotaku ni Koi wa Muzukashii / ヲタクに恋は難しい | ( PV1 )
  • Shiyan Pin Jiating / 実験品家族 | ( PV1 )
  • Tada-kun wa Koi wo Shinai / 多田くんは恋をしない | ( PV1 )
  • 3D Kanojo: Real Girl / 3D彼女 リアルガール | ( PV1 )
  • Amanchu! Advance / あまんちゅ!あどばんす |  ( PV1 ) ( PV2 ) ( PV3 )
  • Hinamatsuri / ヒナまつり | ( PV1 ) ( PV2 )
  • Akkun to Kanojo / あっくんとカノジョ (short) | ( PV1 )
  • Tachibanakan Triangle / 立花館To Lieあんぐる (short) | ( PV1 ) ( PV2 )
  • Piano no Mori / ピアノの森 | ( PV1 )
  • Alice or Alice: Siscon Niisan to Futago no Imouto / ありすorありす ~シスコン兄さんと双子の妹~ (short)
  • Ladyspo
  • Fumikiri Jikan / 踏切時間 (short) | ( PV1 )
  • Hisone to Maso-tan / ひそねとまそたん | ( PV1 )
  • Dorei-ku The Animation / 奴隷区 The Animation | ( PV1 )


Jeszcze raz przypominam o fakcie, że opisy, zdjęcia i moje opinie pojawiać będą się na bieżąco, w miarę ukazywania się pierwszych odcinków. Kolejność opisów poniżej = kolejność premier odcinków. Pełną ramówkę sezonu anime wiosna 2018 można znaleźć np tutaj.

Podobnie jak we wpisie dotyczącym poprzedniego sezonu, pod opisem danego anime pojawi się moja ocena (według schematu dostępnego poniżej) po pierwszym, szóstym oraz ostatnim odcinku:

Tak – uważam, iż dana produkcja jest warta uwagi.

Nie do końca – w przypadku pierwszego odcinka zazwyczaj znaczyć to będzie, że nie zostało w nim ukazana wystarczająco wiele fabuły, by polecić daną serię. W przypadku szóstego – seria jest przeciętna i można ją pominąć.

Nie – nie polecam, szkoda czasu.

Tak jak w poprzednim sezonie, będę także informować o jakości tłumaczenia. Gdy do danej serii będzie istniała lepsza alternatywa dla oficjalnych subów, pochodzących od Crunchyroll czy Funimation (a tym samym i HorribleSubs), to pojawi się stosowna notka po wrażeniach z pierwszego odcinka.

Opisy, zrzuty oraz opinie sezon anime wiosna 2018


Uma Musume: Pretty Derby - Recenzja anime zima 2018Uma Musume: Pretty Derby / ウマ娘 プリティーダービー

W alternatywnym świecie dziewczyny-konie współistnieją z ludźmi. Rywalizują one w wyścigach, a dodatkowo w wolnym czasie występują na wielkich scenach jako idolki. Special Week właśnie przeprowadza się z Oosaki do wielkiego miasta by zacząć swoją edukację. Już pierwszego dnia wpada ona w oko jednemu z trenerów, który szybko werbuje ją do swojej drużyny.

 

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – kolejny dowód na to, że studiu P.A. Works można (prawie) zawsze zaufać. Naprawdę udany i niesamowicie przyjemny start. Pod względem oprawy wizualnej również nie mogę niczego zarzucić, a wręcz samą animację muszę pochwalić, gdyż już w pierwszych ujęciach widać jak dużo pracy i czasu poświęcono temu anime. Kolejny plus to minimalizacja użycia animacji 3D nawet w bardzo dynamicznych scenach (oraz scenach z idolkami). Mamy więc serię slice of life o dziewczynach-koniach, które uczestniczą w zawodach biegania (czyli kolejnym gatunkiem jest sport) oraz występują na scenie jako idolki (a więc tag muzyczny również pasuje). Ciekawa mieszanka, która – jak widać po pierwszym odcinku – sprawdza się, mimo tego jak niedorzecznie to wszystko brzmi. Czekam na więcej!

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – jak na materiał promujący grę o tym samym tytule ogląda się tę produkcję nad wyraz przyjemnie.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – P.A. Works po raz kolejny pokazali, że można i zaufać. Oczywiście – Uma Musume nie zbliża się nawet do tytułów wybitnych, nie zmienia to jednak fakty, iż miłośnicy gatunku slice of life z lekkimi naleciałościami sportowymi na pewno będą usatysfakcjonowani. Jasne – wiele rzeczy mogło być trochę lepiej zrealizowanych, trochę za dużo niepotrzebnej dramy – ale pamiętajmy, iż jest to reklama gry.

Finalna ocena: 7/10.


3D Kanojo: Real Girl - Recenzja anime zima 20183D Kanojo: Real Girl / 3D彼女 リアルガール

Tsutsui Hikari to zamknięty w sobie chłopak, unikający nadmiernego kontaktu ze społeczeństwem. W szkole przyjaźni się tylko z jednym chłopakiem, który ma podobne do niego zainteresowania. Oboje są często obiektami kpin. Pewnego dnia spóźnia się do szkoły i w ramach kary ma za zadanie wyczyścić szkolny basen –  razem z dziewczyną, która również nie zdążyła na lekcję. Igarashi Iroha – bo o niej mowa – to kompletne przeciwieństwo charakteru Hikari i na pierwszy rzut oka posiada wszystkie cechy, których on w swych rówieśniczkach nienawidzi. Iroha jednak traktuje go od samego jak normalnego chłopaka i nie wyśmiewa jego zainteresowań. W pewnej sytuacji widząc drwiące z niego byłe koleżanki z klasy nawet za nim się wstawia.

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – pierwszą połowę odcinka przyjąłem bardzo neutralnie – z myślą – ot kolejna komedyjka, która pewnie zakończenia mieć nie będzie. W drugiej połowie zainteresowała mnie jednak główna bohaterka, dzięki czemu kolejne odcinki obejrzę zapewne z przyjemnością. 3D Kanojo to romans shoujo z perspektywy faceta. Było już kilka serii tego typu i zazwyczaj tego typu zabieg odwrócenia ról wychodził tym produkcjom na dobre. Tym bardziej, że mamy już w pierwszym odcinku więcej postępu w relacjach między bohaterami, niż w dwunastu odcinkach typowego romansu shoujo. Graficznie jest poprawnie – bez wodotrysków, przesadnej ilości detali i żywej animacji – tutaj raczej typowo dla tego gatunku.

Czy polecam po szóstym odcinku? Nie do końca – obserwując zachowania głównych bohaterów (zarówno postacie męskie jak i żeńskie) czasami człowieka aż skręca. Nie wątpię, że tacy ludzie istnieją, lecz oglądanie czegoś tak żałosnego jak poczynania postaci w tym serialu do przyjemności nie należy.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Nie – jakoś wytrwałem do finalnego odcinka. Nie wiem jakim cudem, ale mi się udało – szczerze powiedziawszy po pierwszej połowie spodziewałem się czegoś znacznie gorszego. Mimo wszystko nie jest to anime, które poleciłbym komukolwiek. Oczywiście na problemach ze scenariuszem i reżyserią lista mogło być lepiej, wyszło marnie się nie kończy. Od mniej więcej połowy serii zaobserwować można poważne braki w budżecie (nie, żeby na początku było jakoś pięknie – nic z tych rzeczy). Do tego stopnia, że nawet sceny statyczne wyglądały tragicznie.

Finalna ocena: 4/10.


Comic Girls - Recenzja anime zima 2018Comic Girls

Moeta Kaoruko to bardzo nieśmiała dziewczyna, która zaczyna właśnie swą karierę mangaki jednocześnie będąc wciąż uczennicą szkoły średniej. Wydawca widzi w niej spory potencjał, jednak dotychczasowe dzieła Kaoruko nie nadają się jeszcze do publikacji. Jej Edytorka wpada na pomysł wysłania swej podopiecznej do akademika przeznaczonego dla młodych rysowników by obyła się z tematem i zapoznała z rówieśniczkami. Kaoruko na miejscu zastaje trzy sympatyczne dziewczyny, które  wyraźnie podnoszą jej samoocenę.

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak! – dokładnie tego spodziewałem się po studiu Nexus, czyli ludzi odpowiedzialnych za stworzenie jednego z najlepszych shortów jakie widziałem – Wakaba Girl. Przesympatyczna komedia z dobrze napisanymi postaciami. Nie spodziewałem się jednak, iż anime to będzie wyglądać aż tak dobrze. I mam tu na myśli nie tylko jakości rysunku (co widać na poniższych zrzutach), ale również doskonałą animację oraz kompozycję i montaż. Zdecydowanie czekam na więcej.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak!! – choćbym chciał, nie mogę się do niczego przyczepić. Każdy odcinek opowiada pewną historię z codziennego życia Kaoruko i jej przyjaciółek a następnie łączy wszystko w jedną spójną całość powoli popychając główny wątek do przodu.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak!!! – Comic Girls jest znakomitym przykładem świetnie zrealizowanej serii slice of life. Zaczynając od samej oprawy wizualnej, która naprawdę cieszyła oko nawet przy standardowych/zwyczajnych scenach w pomieszczeniach. Widać, że anime to tworzyła ekipa z pasją, która włożyła to całe swe serce. Choć szanse są marne – szczerze liczę na sequel.

Finalna ocena: 8.5/10.


Tada-kun wa Koi wo Shinai - Recenzja anime zima 2018Tada-kun wa Koi wo Shinai / 多田くんは恋をしない

Tada Mitsuyoshi jest w trakcie fotografowania kwitnących wiśni. Nagle w kadr wchodzi mu piękna blondynka i prosi o zrobienie jej zdjęcia, po czym odchodzi. Los chciał, by bohaterowie wchodzili sobie w drogę kilkukrotnie tego samego dnia. Popołudniu zaczyna padać deszcz. Mitsuyoshi widząc przemoczoną dziewczynę proponuje gorący posiłek w restauracji jego dziadka. Na miejscu okazuje się, iż owa blondynka to Teresa Wagner. Pochodzi Laresenburga, a języka japońskiego nauczyła się  z jej ulubionego serialu – Rainbow Samurai. Od zawsze marzyła o wyjeździe do Japonii i w końcu jej się udało.

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – tutaj raczej bez zaskoczenia, Doga Kobo odstawiło ponownie kawał wspaniałej roboty. Klimatem trochę podobnie do Gekkan Shoujo Nozaki-kun, jednak tutaj motywem przewodnim nie jest rysowanie mangi, a fotografia (przynajmniej takie odniosłem wrażenie, szczególnie gdy zobaczyłem zapowiedź kolejnego odcinka). Graficznie – jak zwykle – aż miło popatrzeć. Przepiękne tła, żywa animacja. Czekam na więcej.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – poziom początkowych odcinków został podtrzymany. Miło widzieć coś trochę innego ze strony (prawdopodobnie) mojego ulubionego studia. Bardzo szybko zżyłem się z bohaterami, małą kawiarenką i uroczymi bohaterkami przybyłymi z bliżej nieokreślonego europejskiego kraju.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – końcowe odcinki to dość nieoczekiwany zwrot akcji – nie ukrywam, wyszło to całej serii na dobre i sprawiło, iż na pewno o wiele bardziej zapadnie mi w pamięci. Oczywiście, jeśli ktoś nie przepada za komediami slice of life z elementami romansu to i Tada-kun wa Koi wo Shinai nie przypadnie mu do gustu. Jeśli jednak w takich klimatach czujesz się naprawdę dobrze – nie możesz przejść obok tej serii obojętnie.

Finalna ocena: 8/10.


Amanchu! Advance - Recenzja anime zima 2018Amanchu! Advance / あまんちゅ!あどばんす

Kohinata Hikari to radosna piętnastolatka mieszkająca w pobliżu oceanu. Większą cześć swojego wolnego czasu spędza na nurkowaniu. Pierwszego dnia w jej nowej szkole spotyka nauczycielkę także uwielbiającą nurkowanie. Dodatkowo poznaje Ooki Futabę, dziewczynę, która dopiero co wprowadziła się do tego malowniczego miasteczka i wylądowała z nią razem w klasie.

Sezon 2

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – jeden z sequeli, którego wyczekiwałem. Studio J.C. Staff ponownie nie zawiodło. Dodatkowo oprawa wizualna zdaje się być jeszcze lepsza niż w sezonie pierwszym. Z czystym sumieniem polecam.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – każdy odcinek to podróż do innego świata. Atmosfera budowana jest w taki sposób, by widz mógł się poczuć, jakby znajdował się wśród bohaterów a w przyszłości powracać do tych chwil z nostalgią. Zdecydowanie czekam na więcej.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – moim skromnym zdaniem drugi sezon dość znacznie przebija poprzedni praktycznie pod każdym względem. O wiele bardziej czuć ten specyficzny, tajemniczy klimat gdzie świat rzeczywisty łączy się ze światem fantasy. Trudno to ubrać w słowa. Jeśli ktoś zna klimat jaki panował w Arii, to z pewnością wie o czym mowa. Ten cały wątek ze szkolnym festiwalem był wręcz przypieczętowaniem tego o czym przed chwilą wspomniałem. Dodatkowo oprawa wizualna to prawdziwy majstersztyk.

Finalna ocena: 8/10.


Hinamatsuri - Recenzja anime zima 2018Hinamatsuri / ヒナまつり

Pewnej nocy niezidentyfikowany obiekt wpada wprost do mieszkania jednego z członków Yakuzy zwanego Nitta. W środku umieszczono młodą dziewczynę o imieniu Hina. Posiada ona nadnaturalne zdolności, którymi zmusza mężczyznę do opieki nad nią. Hina pragnie wieść życie przeciętnej nastolatki, przez co postanawia również uczęszczać do szkoły. Nitta stawia jednak jeden warunek – w zamian za spełnienie jej życzenia, ona sama nie może używać swoich nadnaturalnych umiejętności. Niestety jeszcze tego samego dnia obietnica ta okazuje się być niemożliwa do zrealizowania…

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – z jednej strony miałem przeczucie, że może to być ciekawe anime (plakat i studio), z drugiej strony jakoś nie dawałem temu zbyt wielkich szans. Na szczęście studio feel po raz kolejny udowadnia, iż można na nich liczyć. Naprawdę przyjemny start. Początek trochę przypomina zeszłoroczne Alice to Zouroku, aczkolwiek jestem prawie pewien, że dalsze losy potoczą się zdecydowanie inaczej. Pierwszy odcinek stawiał na slice of life i mam nadzieję, iż tak też będą wyglądały kolejne.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – zaskoczenie sezonu. Kompletnie nie spodziewałem się aż tak dobrego materiału.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak -każdy miłośnik slice of life po prostu musi obejrzeć Hinamatsuri. Rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, świetny humor, dobra oprawa wizualna i sama reżyseria i niesamowity klimat. Naprawdę kompletnie bez znaczenia pozostaje fakt pochodzenia bohaterek, nie ma znaczenia również fakt, iż nie dowiadujemy się w zasadzie niczego o tajemnej organizacji, dla której owe bohaterki pracowały (widziałem sporo osób czepiających się tych szczegółów). Nie to jest sensem tego serialu.

Finalna ocena: 8.5/10.


Steins; Gate 0 - Recenzja anime zima 2018Steins; Gate 0

Okabe Rintarou wraz ze swymi przyjaciółmi powołuje do życia Laboratorium Wynalazków Przyszłości. W ramach tego projektu tworzą mnóstwo ciekawych, lecz niemal bezużytecznych przedmiotów jednak główną uwagę zaczęli skupiać na ich najnowszym dziele – telefonicznej mikrofalówce, która potrafiła zmieniać banany… w żelowe banany. Bohaterowie wkrótce odkrywają, że oprócz niezwykle przydatnej funkcji zamieniania bananów w zielony żel, mikrofalówka ta zdolna jest także do wysyłania SMS-ów kilka dni w przeszłość. Każda wiadomość wysłana w przeszłość, nawet ta najmniej istotna, powodowała daleko idące zmiany w przyszłości (efekt motyla), z którymi z biegiem czasu nasz główny bohater zaczyna mieć duże problemy.

Sezon drugi, alternatywna rzeczywistość po 23 odcinku oryginalnej serii.

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – właśnie sobie uświadomiłem jak bardzo brakowało mi wszystkich bohaterów. A w pierwszym odcinku widzimy ponownie niemal wszystkich, nawet drugoplanowych jak Feiris czy Ruka. Okabe z szalonego naukowca stał się smutnym naukowcem – co oczywiście jest jak najbardziej logiczne biorąc pod uwagę rzeczywistość w jakiej się znalazł. Warto wspomnieć też o tym, iż nie jest to bezpośrednia adaptacja VN. Twórcy planują połączyć wydarzenia z kilku ścieżek gry – mam nadzieję, że wyjdzie to całości na dobre i historia przedstawiona w anime nie okaże się klapą. Na chwilę obecną mam spore nadzieje. Jeśli chodzi o stronę wizualną – zmienił się ciut design bohaterów.

Uwaga dotycząca tłumaczenia. Zdecydowanie najlepszą opcją pozostaje oficjalne tłumaczenie of Funimation (w zasadzie to Crunchyroll, ale widać, że robiła je ekipa Funmation, ponieważ sufiksy są zapisane kursywą). Edit: na dzień zakończenia serialu nic się nie zmieniło.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – czuć klimat poprzedniego sezonu. Sama historia może jest nieco inna pod względem przedstawianych wydarzeń jak i samego zachowania bohaterów, lecz to wciąż stare dobre Steins;Gate. Czekam na więcej z niecierpliwością.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – tempo i zwrot akcji w ostatnich odcinkach nadaje sporej dynamiki temu serialowi. Niestety miejscami twórcy przesadzili z tempem i odniosłem wrażenie, iż zbyt wiele materiału źródłowego pominięto lub poświęcono zbyt mało uwagi (szkoda, że nie zdecydowano się na 25 lub 26 odcinków zamiast 23 – zdecydowanie by to poprawiło stan rzeczy). Mimo wszytko bardzo żałuję, że nie zobaczę już kolejnego odcinka w przyszłą środę. Steins;Gate posiada niepodrabialny klimat, którego będzie mi po prostu brakować dokładnie tak samo jak miało to miejsce po zakończeniu pierwszego sezonu.

Finalna ocena: 9.5/10.

Powrót do listy tytułów


Wotaku ni Koi wa Muzukashii - Recenzja anime zima 2018Wotaku ni Koi wa Muzukashii / ヲタクに恋は難しい

Momose Narumi właśnie zmienia pracę. Pierwszego dnia w nowej firmie spotyka swojego przyjaciela z dzieciństwa – Nifuji Hirotakę. Dawniej spędzała z nim całe dnie i dyskutowała o swoim hobby, lecz obecnie robi wszystko by nie wyszło na jaw, iż wyrosła z niej fujoshi. Hirokata jest jej przeciwieństwem, gdyż kompletnie nie przejmuje się tym co sądzą o nim i jego zainteresowaniach inni ludzie. Dodatkowo przełożona Narumi wydaje jej się dziwnie znajoma…

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – jak wspomniałem powyżej – słyszałem sporo dobrego o materiale źródłowym w postaci mangi, ale jakoś nigdy po nią nie sięgnąłem. Po tym anime również nie spodziewałem się w zasadzie niczego. Mało tego – jakoś niechętnie włączyłem odtwarzanie pierwszego odcinka. Na szczęście szybko się przekonałem, że mój dziwny opór nie ma żadnego uzasadnienia i nawet nie zdążyłem mrugnąć okiem, a widziałem już napisy końcowe. Zapowiada się ciekawy romans, na pierwszy rzut oka coś podobnego do zeszłorocznego Net-juu no Susume

Jeśli chodzi o tłumaczenie – polecam napisy grupy DameDesuYo. Naprawdę dobra robota (ponownie). Amazon jak zwykle jest crapem, a commie, jak commie – z definicji – unikać za wszelką cenę.

Powrót do listy tytułów


Najlepsze openingi i endingi – sezon anime wiosna 2018

Sprawa wygląda podobnie jak w podsumowaniach roku, mianowicie – polecam to, co uważam za rewelacyjne w mojej opinii. Poniżej lista moich ulubionych utworów z czołówek i napisów końcowych (wszystkie uważam za warte uwagi, lecz te, które szczególnie katowałem/katuję są zaznaczone pogrubioną czcionką, natomiast te, które uważam wręcz za wybitne – zieloną, pogrubioną czcionką). Schemat jest jasny, ale doprecyzuję:
Artysta – Tytuł (Artysta w romaji – Tytuł w romaji) | Nazwa Anime

Openingi:

  • sumika – Fiction | Wotaku ni Koi wa Muzukashii 
  • こみっくがーるず – Memories (Comic Girls – Memories) | Comic Girls
  • 大橋彩香 – NOISY LOVE POWER☆ (Oohashi Ayaka – NOISY LOVE POWER☆) | Mahou Shoujo Ore
  • 和氣あず未、高野麻里佳、Machico、大橋彩香、木村千咲、上田瞳、大西沙織 – Make debut! (Waki Azumi, Kouno Marika, Machico, Oohashi Ayaka,  Kimura Chisa, Udeda Hitomi, Oonishi Saori – Make debut!) | Uma Musume: Pretty Derby
  • 大島はるな – 恋のバルーン (Haruna Ooshima – Koi no Balloon) | Akkun to Kanojo
  •  駒形 友梨 –  トマレのススメ (Komagata Yuri – Tomare no Susume)| Fumikiri Jikan
  • 東山奈央 – 灯火のまにまに (Touyama Nao – Tomoshibi no Manimani) | Kakuriyo no Yadomeshi
  • オーイシマサヨシ – オトモダチフィルム (Masayoshi Oishi – Otomodachi Film) | Tada-kun wa Koi wo Shinai

Endingi:

  • こみっくがーるず – 涙はみせない (Comic Girls – Namida wa misenai) | Comic Girls
  • 石見舞菜香 – [2018] – Love Song (Iwami Manaka – Love Song) | Tada-kun wa Koi wo Shinai
  • BiSH – HiDE the BLUE | 3D Kanojo: Real Girl
  • 和氣あず未、高野麻里佳、Machico、大橋彩香、木村千咲、上田瞳、大西沙織 – グロウアップ・シャイン! (Waki Azumi, Kouno Marika, Machico, Oohashi Ayaka,  Kimura Chisa, Udeda Hitomi, Oonishi Saori – Grow Up Shine!) | Uma Musume: Pretty Derby
  • XX:me –  escape | Darling in the Franxx ED5