Charlotte (2015)

Charlotte (2015)

Charlotte (2015) 315 450 rascal
Charlotte Recenzja Anime

Charlotte

Na świecie istnieje niewielki odsetek społeczeństwa, u którego w latach młodości obserwuje się rozwój specjalnych zdolności. Otosaka  Yuu używa swojej umiejętności bez informowania o tym innych, by prowadzić spokojne szkole życie. Pewnego dnia spotyka dziewczynę zwaną Nao Tomori. Spotkanie to odkrywa prawdę o przeznaczeniu ludzi posiadających nadnaturalne zdolności.

 

Charlotte to anime, którego wyczekiwałem najbardziej w okresie letnim, a nawet ogólnie w roku 2015. Złożyło się na ten fakt kilka czynników. Uwielbiam absolutnie wszystko co ma związek z Key, a tym samym Junem Maedą, będącym autorem scenariusza. Jeśli Maeda ma coś wspólnego z daną produkcją – automatycznie wiem że historia, ścieżka dźwiękowa oraz design postaci będą po prostu świetne. Do tego dochodzi unikalny klimat, obecny tylko w dziełach ludzi powiązanych z Key. Drugi czynnik: studio, które podjęło się produkcji i animacji – P.A. Works. Już kilka razy wspomniałem, że dla mnie to absolutna czołówka współczesnego anime. Prawie wszystkie ich serie oglądałem z wielką przyjemnością (tak, Glasslip także), oprócz tego, sprawa oprawy graficznej – pod tym względem to studio nie zawiodło mnie jeszcze nigdy.

Oprawa audiowizualna Charlotte

Jeśli mowa o stronie wizualnej Charlotte – nie zostałem zaskoczony, całość została zrealizowana tak jak powinna. Postacie prezentowały się idealnie, tła – do czego ekipa P.A Works nas przyzwyczaiła – bardzo szczegółowe i klimatyczne. W całym anime znalazły się około trzy lub cztery sceny w pełnym 3D, jednak ich łączny czas wyniósł około trzydziestu sekund, więc na całe trzynaście odcinków ten fakt jest praktycznie niezauważalny. Mimo wszystko zdziwiła mnie decyzja o użyciu grafiki 3D, nie było to w ogóle potrzebne, gdyż zaraz po każdej ze scen wszystko przechodziło do 2D w tej samej lokacji, więc nie można tego raczej tłumaczyć cięciem kosztów. Mimo tego, uważam że to jedne z najlepiej wyglądających anime tego roku.

To samo tyczy się oprawy audio. Wszyscy bohaterowie posiadają idealnie dobranych aktorów głosowych (również ci całkiem poboczni), ścieżka dźwiękowa pozostaje w pamięci (dla mnie osobiście ekipa Key tworzy najlepsze ścieżki dźwiękowe jakie słyszałem ogólnie w kinematografii), niestety premiera OST będzie miała miejsce dopiero 4 listopada, więc jeszcze trochę na to poczekam. Opening i ending od razu zagościły na mojej playliście.

Fabuła i bohaterowie Charlotte

Fabuła już od samego początku wydaje się ciekawa. Trochę się obawiałem o typ charakteru głównego bohatera bo to, co widzimy w pierwszej połowie pierwszego odcinka, lekko mnie zniesmaczyło (nienawidzę takiego zachowania). Na szczęście wszystko bardzo szybko schodzi na właściwe (Key-owe) tory. Jak to zwykle bywa, początkowe epizody służą zapoznaniu z bohaterami – dużo komedii w stylu Key, jednak później klimat zostaje nagle zmieniony przez jedną dramatyczną sytuację, która prowadzi do kolejnych.

Ale o czym właściwie Charlotte opowiada? Otóż na świecie młodzi ludzie nagle zyskują nadnaturalne umiejętności (w tym oczywiście nasi główni bohaterowie, między innymi Yuu, Nao, Joujirou oraz Yusa). Każda z ich mocy nie jest jednak pozbawiona wad. Na przykładzie Yuu (żeby nie tworzyć niepotrzebnych spoilerów) –  ma on możliwość przejęcia kontroli nad dowolnym człowiekiem, któremu spojrzy w oczy, świetna sprawa, prawda? Słaby punkt tej mocy to fakt, że oryginalne ciało Yuu, na czas jego opuszczenia, zachowuje się podobnie jak ktoś, kto mdleje. Nie jest też żadną tajemnicą, że tajne organizacje zaczynają się interesować ludźmi, posiadającymi takie zdolności… jednak więcej pisał na ten temat nie będę, to po prostu trzeba obejrzeć samemu.

Na szczególną uwagę zasługuje jedna z czołowych postaci Charlotte – Nao Tomori. Nie jest to zdecydowanie typowa główna bohaterka Key, jej typu charakteru nie możemy jednoznacznie określić, za co zyskuje dużo w moich oczach. Do tego dochodzi jej świetny design. Moc Tomori to możliwość ukrycia się przed wybranym człowiekiem, jednak nie więcej niż jednym na raz. Nao rzecz jasna wylądowała u mnie na liście ulubionych postaci. Plusem jest także mnogość i różnorodność bohaterów których poznajemy i mają znaczenie dla fabuły.

Charlotte liczy tylko trzynaście odcinków, co jest zdecydowanie zbyt małą ilością, o czym zdążyliśmy się już przekonać w przypadku Angel Beats. Pod koniec cała akcja nabiera zbyt wielkiego tempa, co dosyć negatywnie wpływa na odbiór całości. Przede wszystkim nie pozwala na należyte zżycie z bohaterami (element kluczowy większości produkcji Key). Odpowiednią ilością byłyby 24 odcinki (jak w przypadku adaptacji powieści wizualnej Kanon).

Ocena i podsumowanie Charlotte

Podsumowując – absolutnie nie żałuję czasu spędzonego przy oglądaniu Charlotte. Jun Maeda po raz kolejny udowodnił, że warto czekać na jego (i ogólnie całego Key) dzieła. Przy okazji premiery trzynastego odcinka Charlotte, ogłoszono także, że studio 8bit podjęło się adaptacji najdłuższej powieści wizualnej Key – Rewrite. Więcej o tym fakcie przeczytać możecie tutaj.

Charlotte zbiera u mnie ocenę 8/10. Serdecznie polecam wszystkim fanom Juna Maedy i Key.

Podobne anime z racji specyficznego klimatu (nie oznacza to podobnej historii) – wszystkie anime oparte o produkcje czy scenariusze ludzi z Key:

  • Clannad
  • Kanon (2006)
  • Air
  • Little Busters
  • Angel Beats!

Poniżej kilka zrzutów:

Ostatnia aktualizacja: 11 stycznia 2021

    Loading...

    Kontakt

      Loading...

      Media Społecznościowe

      Szukaj