Rewrite visual novel

Czekałem na tę informację od dobrych kilku lat (z resztą nie tylko ja) – stało się. Przy okazji premiery trzynastego odcinka Charlotte (26 wrześnie 2015) ogłoszono, że studio 8bit podjęło się adaptacji najdłuższej powieści wizualnej Key – Rewrite.

Po przeczytaniu nagłówka tego newsa, byłem bardzo podekscytowany tym faktem jednak gdy doczytałem całą treść, poziom mojej radości opadł gwałtownie. Mam spore obawy dotyczące samego producenta, czyli 8bit. Patrząc na to, w jaki sposób potraktowali wszystkie trzy części visual noveli z serii Grisaia, mam szczerą nadzieję, że podobny los nie spotka także Rewrite – oczywiście chodzi tutaj o czas antenowy. Rewrite do pełnej adaptacji potrzebowałoby około siedemdziesięciu odcinków, co jest oczywiście tylko fantazją, ponieważ w obecnych czasach raczej nikt nie zdecyduje się na tak długą serię. Zadowoliłbym się nawet czymś typu 2×24 odcinki, co generalnie także jest niestety mało prawdopodobnym scenariuszem. Należy mieć nadzieję na to, że zostanie nam zaprezentowana jak największa liczba epizodów. Rewrite to bardzo długa powieść wizualna. Na same zapoznanie z bohaterami poświęcone jest około 15 godzin czytania tekstu średnio-szybkim tempem, a kolejne piętnaście to główna ścieżka, do tego dochodzą poboczne o podobnej długości. Naprawdę szkoda by było jeśli całość zostałaby potraktowana pobieżnie i chaotycznie. Kolejną sprawą, której się obawiam,  to jakość samej animacji. Studio 8bit znane jest z nadużywania efektów komputerowych a nawet grafiki 3D, smuci mnie to bardzo, ponieważ wszystkie powieści wizualne od Key wyglądają świetnie (tła i wygląd postaci). Liczę też na to, że zostanie wykorzystana oryginalna ścieżka dźwiękowa (w zasadzie nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej).

Podsumowując – świetnie, że ktoś w końcu podjął się adaptacji tak genialnego materiału źródłowego, szkoda tylko że jest to akurat studio 8bit a nie Kyoto Animation (Clannad, Kanon, Air) czy P.A. Works (Angel Beats!, Charlotte) lub choć J.C. Staff (Litte Busters!). Mam szczerą nadzieję, że moje obawy okażą się nieuzasadnione, jednak do samego faktu adaptacji Rewrite obecnie podchodzę raczej z dystansem.