Plastic Little (1994)

Plastic Little (1994)

Plastic Little (1994) 1432 2000 rascal
Plastic Little - recenzja anime - rascal.pl

Plastic Little (1994)

Siedemnastoletnia Tita, kapitan statku Cha Cha Maru jest jedną z kolonistek planety Yietta korzystających z dobrodziejstw unikalnych oceanów płynnego gazu. Razem ze swoją załogą specjalizuje się w pozyskiwaniu egzotycznych form życia zamieszkujących owe oceany i ich sprzedażą międzygalaktycznym sklepom ze zwierzętami. Pewnego dnia, podczas drogi do pracy staje się świadkiem pościgu młodej dziewczyny przez wojsko. Postanawia jej pomóc nie wiedząc jeszcze jakie będą tego konsekwencje. Po udanej ucieczce okazuje się, iż Tita wpakowała siebie i swoją załogę w poważny konflikt, jednak dziewczyna się nie poddaje i postanawia pomóc swojej nowej znajomej Elysse rozprawić się z ludźmi, chcących pozyskać od niej informacje, które ujawnione mogą zagrozić bezpieczeństwu całej planety.

Oprawa audiowizualna Plastic Little

Jeśli ktoś chce pokazać co to znaczy piękna animacja na celuloidach oraz styl Urushihary Satoshiego (ponieważ to on odpowiada za design postaci, reżyserię, oraz reżyserię animacji) w pełnej okazałości to bez wątpienia ta krótka, czterdziestominutowa OVA będzie najlepszą propozycją (jest jeszcze Front Innocent: Mou Hitotsu no Lady Innocent, ale to już tytuł zbyt bardzo dla ludzi kultury 😉 ). Osobiście uwielbiam design postaci tego artysty i nie widziałem ilustracji jego autorstwa, która byłaby nawet średnia. Jak to bywa w wielu krótkich OVA z tamtych lat, animacja i dbałość o szczegóły robią wrażenie do dziś, mimo iż rozdzielczość materiału jest po prostu niska i nierzadko pochodzi z kaset VHS. Po obejrzeniu bez zawahania zamówiłem sobie artbook Urushihary z tego samego roku – zawiera również ilustracje z Plastic Little. Jak tylko przesyłka do mnie dojdzie, na pewno pojawi się jego recenzja.

Oprawa audio nie zapada szczególnie w pamięci. Miłośnicy orkiestrowych dramatycznych ścieżek dźwiękowych z pewnością będą zachwyceni, ja jednak nie należę do tej grupy i dla mnie osobiście soundtrack po prostu robił to co miał robić w tym tytule. Aktorzy głosowi jak zwykle wykonali bardzo dobrze swoją pracę.

Fabuła i bohaterowie Plastic Little

Trudno pisać o fabule, ponieważ całość gna do przodu niemiłosiernie. Nie wiem, czy manga pokazuje więcej wydarzeń lub przedstawia dokładniej  – raczej w to wątpię, ponieważ anime to adaptacja jednotomowej mangi (jej współautorem jest również Urushihara Satoshi), więc OVA trwająca trochę ponad czterdzieści minut zapewne trwa nawet dłużej niż przeczytanie materiału źródłowego. Momentami trudno było się połapać o co właściwie chodzi, jednak finalnie wszystko stawało się jasne. Fabuła opowiada o kapitanie statku Cha Cha Maru o imieniu Tita. To młoda dziewczyna, która straciła ojca i przejęła po nim biznes. Wspiera ją załoga składająca się z czterech mężczyzn oraz lekarki. Gdy Tita pakuje się w kłopoty postanawiając pomóc ściganej wcześniej przez wojsko Elysse, wszyscy niemal bez zastanowienia stają na wysokości zadania i wykonują kawał ciężkiej roboty, ponieważ starcia z żołnierzami Federacji Galaktycznej to nie coś, czym trudnią się na co dzień. Sceny akcji z udziałem statków podwodnych zrezliwano z rozmachem, a działa wrogich jednostek wyglądały jak te z Uchuu Senkan Yamato.

Po drodze mamy sporo pięknego, typowego dla Urushihary Satoshiego fanserwisu, z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Naprawdę nadają one koloru całej tej krótkiej historii i nie sprawiają wrażenia wymuszonych oraz wciśniętych na siłę. Jest to bez wątpliwie jedna z zalet tego tytułu, szczególnie dla miłośników twórczości Urushihary.

Trochę szkoda, że całość trwa zaledwie tyle, co dwa normalne odcinki anime. Ten świat miał potencjał na rozwinięcie choćby do dwunastu odcinków, z czego historia przedstawiona w tym OVA mogłaby być jednym z rozdziałów. Ale w tamtych latach rynek OVA rządził się zupełnie innymi prawami i czterdziestominutowe dzieła tego typu były normą.

Ocena i podsumowanie

Mam wrażenie, iż OVA Plastic Little powstała jako wizytówka Urushihary Satoshiego. Nie można odmówić temu tytułowi piękna pod każdym możliwym względem. Zabierając się za oglądanie, najlepiej nastawić się po prostu na to, że tytuł ten ma przede wszystkim zapewnić ucztę dla oka, a cała reszta to tylko dodatek. Moja ocena – 7/10.

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Plastic Little

  • Tsundere – jedyna w miarę sensowna (choć nie idealna) opcja jaką znalazłem.

Zrzuty ekranu:

Ostatnia aktualizacja: 31 grudnia 2021

    Loading...

    Kontakt

      Loading...

      Media Społecznościowe

      Szukaj