Seriale anime wiosna 2015, które polecam.

Seriale anime wiosna 2015, które polecam.

Seriale anime wiosna 2015, które polecam. 750 550 rascal

anime-wiosna-spring-2015

Kolejny sezon już za nami, więc pora napisać następną polecajkę. W przeciwieństwie do zimy, gdzie nie było zbyt wiele do oglądania (choć koniec końców te serie, które oglądałem, oraz polecałem w poprzednim wpisie okazały się być bardzo dobre), wiosna jest obfita w ciekawe tytuły. Wpis ten będzie na bieżąco aktualizowany w miarę pojawiania się pierwszych odcinków (plakaty, opisy oraz zrzuty).

Z całej ramówki wybrałem następujące seriale (lista polecanych może ulec zmianie, pozycje, które mnie zawiodły zostaną przekreślone poniżej):

Kolejność opisów = kolejność pojawiania się pierwszych odcinków.


Yahari Ore no Seishun Love Comedy wa Machigatteiru. ZokuYahari Ore no Seishun Love Comedy wa Machigatteiru. Zoku / やはり俺の青春ラブコメはまちがっている。続

Kontynuacja znakomitej komedii z 2013 roku, o grupie trzech osób prowadzącej szkolny klub wolontariatu. Miałem przyjemność kilka dni temu opisywać tę serię (więcej tutaj). Pierwszy odcinek podtrzymał klimat, ale już na samym początku dostajemy wyraźne podpowiedzi, że ta seria skupi się bardziej na romansie. Jestem ciekaw co z tego wyniknie. W każdym razie – jeśli widzieliście wcześniejsze odcinki i pozytywnie je odebraliście, to jest pozycja typu must-watch. Jeśli nie, szczerze polecam zapoznanie się z serią pierwszą. Nawiasem mówiąc – bardzo dobry opening.

 


Re-KanRe-Kan! / レーカン!

Amami Hibiki posiada dar widzenia i komunikacji z istotami z zaświatów (oraz po części zna kocią mowę). Problemem jest to, że często nie potrafi jednoznacznie stwierdzić, czy to co widzi jest rzeczywiste, przez to ludzie nie rozumieją jej zachowania.

Scenariusz jest raczej prosty – lekka komedia, z dobrą kreską (choć jednej rzeczy mogę się przyczepić – całość była dość rozmazana, w tym momencie nie wiem czy twórcy celowo nałożyli takie filtry – w openingu obraz jest ostry i czysty – więc podejrzewam, że to nie był celowy zabieg, tylko cięcie kosztów – różnicę widać to gołym okiem – porównajcie czwarty wiersz zrzutów z resztą) i świetną ścieżką dźwiękową. Bohaterka próbuje znaleźć przyjaciół w nowej szkole, jednak posiadana umiejętność skuteczne utrudnia jej realizację tego celu. Nie spodziewam się niczego fenomenalnego po tej serii, nie wiem nawet czy wytrzymam przy niej do końca. W zasadzie jeśli nie szukacie czegoś do zabicia czasu, to zdecydowanie odradzam oglądania.

Edit : 19.04.15 -> Pozycja jako jedyna w tym sezonie trafia do listy dropped.

 


Owari no SeraphOwari no Seraph / Seraph of The End / 終わりのセラフ

Na świecie rozprzestrzenił się wirus, który zabił wszystkich ludzi w wieku powyżej trzynastego roku życia. W tym samym momencie, wampiry wyszły z ukrycia i zniewoliły ocalałych. Pojmane dzieci wykorzystywane były jako pożywienie (wysysano z nich krew). Yuuichirou Hyakuya oraz reszta jego rodziny z domu opieki przez cztery lata żyła w zamkniętym mieście, traktowana przez wampiry jak zwierzęta. Pewnego dnia, jeden z członków tej grupy znajduje mapę z zaznaczonymi wszystkimi wyjściami.

Szczerze powiedziawszy, byłem dość sceptycznie nastawiony do tego anime. Gatunki shounen, wampiry czy supernatural powodowały jeszcze większe zwątpienie, mimo wszystko postanowiłem dać szansę temu serialowi, ponieważ tworzony jest przez WIT Studio (co zwiastowało genialną oprawę graficzną).

Pierwszy odcinek zawiera naprawdę sporo informacji o przedstawionym świecie, oraz bohaterach. Dwa razy wykonywany jest skok czasowy (dwukrotnie wynosi on cztery lata). Wiele bohaterów, którzy wydawali się pierwszoplanowymi – odchodzi (w jaki sposób, zobaczcie sami).

Jeśli chodzi o walory artystyczne, to polecam spojrzeć na zrzuty. Wszystko dopięte jest na ostatni guzik, ma się wrażenie, że prawie każda scena rysowana jest ręcznie. Poziom szczegółów zadziwia, gra kolorów jest bardzo intensywna a całość jest niesamowicie ostra i wyraźna. Idealne połączenie tradycji i nowoczesności – rysunku ręcznego i grafiki komputerowej (podobnie wyglądało The Rolling Girls z zeszłego sezonu, także wyprodukowane przez WIT Studio). Dźwiękowo, jest po prostu OK. Ścieżka dźwiękowa rodem z amerykańskiego filmu sci-fi (to akurat na spory minus, nie jestem miłośnikiem symfonicznych aranżacji, jest to po prostu nudne i schematyczne, dobrze, że Japończycy nie często się na takie ścieżki dźwiękowe decydują).

Mam nadzieję, że reszta serialu utrzyma taki poziom jak dane mi było zobaczyć w odcinku pierwszym. Jeżeli tak się stanie – Owari no Seraph może się okazać naprawdę udaną produkcją.

 


Plastic MemoriesPlastic Memories

Historia ma miejsce w niedalekiej przyszłości, kiedy to androidy (zwane Giftia) posiadają wygląd oraz zmysły nieodróżniające ich od ludzi. Z racji niedoskonałości technologii, androidy te mają określony cykl życia, po którym zostają wyłączone oraz ich pamięć jest kasowana. Tsukasa Mizugaki – główny bohater – zaczyna pracę w firmie SA Corp, jako partnera dostaje jednego z Giftia – dziewczynę o imieniu Isla. Ich zadaniem jest odbieranie androidów przed upływem cyklu funkcjonowania od rodzin, w których żyły.

Jak wspominałem wyżej, była to dla mnie najbardziej wyczekiwana seria sezonu. Już pierwszy odcinek daje nam do zrozumienia, że będzie to bardzo emocjonalny serial, w którym poruszany jest problem, przed którym ludzkość prawdopodobnie w końcu stanie – jak traktować urządzenia, które wyglądają i myślą jak ludzie? Naturą człowieka jest przywiązywanie się do innych. Jeżeli android wyglądałby jak człowiek, oraz myślał podobnie, po okresie dziewięciu lat większość z nas prawdopodobnie traktowałaby go jak członka rodziny – człowieka.

To anime może stać się naprawdę genialne, odcinek startowy rodzi naprawdę duże oczekiwania, osobiście czuję, że będzie to jedna z tych serii, która na zawsze pozostanie w pamięci. Jeśli już w pierwszym odcinku doświadczamy tylu odczuć, to strach (w pozytywnym słowa znaczeniu) pomyśleć, jakie zakończenie przygotowali nam twórcy.

Oprawa graficzna jest dobra. Postacie jak i tła wyglądają estetycznie, nieźle wykorzystana jest gra świateł. Jeśli chodzi o ścieżkę dźwiękową – mam takie same odczucia jak w przypadku oprawy wizualnej. Żeby pisać coś więcej na ten temat, muszę zobaczyć więcej odcinków.

Serial ten bardzo polecam i mam nadzieję, że twórcy się postarają o to, bym dał mu 10/10

 

 


Gunslinger StratosGunslinger Stratos / ガンスリンガー ストラトス -THE ANIMATION-

Niedaleka przyszłość, Kazasumi Tooru – przeciętny, niczym niewyróżniający się student, pragnący zapewnić sobie spokojne życie, pewnej nocy ma sen. Widzi w nim młodą dziewczynę biegnącą w jego kierunku, która następnie znika. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, przystawiająca mu broń do skroni.

Następnego dnia wracając z zajęć ze swoją przyjaciółką – Katagiri Kyouką, bohater spostrzega postać ze snu, która prowadzi ich do zamkniętej strefy. Kolejne wydarzenia prowadzą do upadku z dużej wysokości obojga bohaterów, czego skutkiem jest przeniesienie w czasie do roku 2015, gdzie prowadzona jest bitwa.

 

Gdy zobaczyłem kolejny serial sci-fi bez tagu mecha, od razu dodałem go to listy oglądanych w tym sezonie. Dodatkowo fakt, że Nitro+ jest odpowiedzialna za scenariusz gry, na której podstawie jest to anime (autorzy między innymi Steins;Gate, Robotics;Notes czy Chaos;Head) sprawił, że była to dla mnie jedna z najbardziej wyczekiwanych pozycji wiosny. Pierwszy epizod mnie nie zawiódł, science fiction bez wielkich robotów, podróże w czasie, cała otoczka tajemniczości sprawia, że chce się wiedzieć co wydarzy się w kolejnych odcinkach. Jeśli miałbym się czegoś czepiać, to będzie to jakość animacji. Niestety, wiele ujęć posiada brzydkie obiekty 3D, co obniża frajdę z oglądania, animacja jest dość uboga w szczegóły jak na dzisiejsze czasy. Ścieżka dźwiękowa nie przeszkadza, dobrze wpasowuje się w poszczególne sceny. Liczę na to, że studio odpowiedzialne za produkcję tego serialu, zdoła odpowiednio zrealizować scenariusz – wtedy jakość samej animacji zejdzie na dużo dalszy plan.

Polecam to anime szczególnie osobom szukającym ciekawego sci-fi.


Nagato Yuki chan no ShoushitsuNagato Yuki-chan no Shoushitsu / 長門有希ちゃんの消失

Najlogiczniejszym wytłumaczeniem miejsca akcji serialu, byłoby stwierdzenie, że historia ta ma miejsce w świecie stworzonym przez kosmitkę Nagato Yuki z oryginalnej serii Haruhi (a raczej filmu), gdzie Kyon nie podjął próby powrotu do swojej oryginalnej linii czasowej. Wynikiem tego jest prawie całkowita zmiana otoczenia jak i zachowania postaci (w tym Kyona, który stał się nagle skory do pomocy). Całość nabiera charakteru komedii, bez elementów nadprzyrodzonych z odrobiną romansu.

Powiem wprost, jeśli nie oglądaliście wcześniejszych anime mających miejsce w świecie Haruhi (jest ktoś taki w ogóle?), omijajcie ten tytuł z daleka. Pojawia się tutaj sporo niebezpośrednich nawiązań, oraz całość może wydać się totalnie nieinteresująca, bez znajomości bohaterów.

Oprawa graficzna jest całkiem inna niż we wcześniejszych seriach – powód jest prosty, poprzednie były tworzone przez Kyoto Animation, natomiast produkcją obecnej zajęło się studio Satelight. Jeśli mam być szczery, nie potrafię powiedzieć, który styl był lepszy – obydwa mają w sobie coś specyficznego – nie wpłynie to raczej na przyjemność odbioru.

Tak jak wspomniałem wyżej – charaktery postaci uległy zmianie. Naturalną rzeczą był fakt, że Nagato Yuki – jako człowiek, zachowywać będzie się zupełnie inaczej. Do przewidzenia był także fakt dotyczący jej charakteru – Yuki jest bardzo nieśmiałą dziewczyną. Zdziwiła mnie jednak nagła przemiana Kyona, stał się bardzo uległy a nawet często sam oferuje pomoc – totalne przeciwieństwo tego, co widzieliśmy w głównej serii (jak dla mnie zmiana na minus, zdecydowanie wolałem jego wcześniejszy charakter).

Nie oczekuję po tym serialu niczego nadzwyczajnego, nie mam nawet nadziei, że będzie prezentować choć zbliżony poziom do oryginału, jednak z chęcią obejrzę losy tych bohaterów w innym settingu.

Podsumowując – jeśli jesteś fanem uniwersum Haruhi, jest to tytuł dla ciebie.


Denpa KyoushiDenpa Kyoushi / 電波教師

Kagami Junichirou jako nastolatek znany był jako genialny fizyk. Jego publikacje ukazywały się w najpopularniejszych pismach naukowych, jednak po skończeniu studiów, nagle stracił całe zainteresowanie nauką. Junichirou założył swój blog o tematyce anime, wkrótce prowadzenie go stało się jedynym zajęciem geniusza, a jego życiowe motto brzmiało następująco : Nie jestem w stanie zrobić niczego, na co nie mam ochoty. Młodsza siostra głównego bohatera nie mogła znieść stylu życia swojego brata. Zmusiła go do pracy w szkole jako nauczyciel fizyki. Kagami w krótkim czasie staje się bardzo popularnym nauczycielem, a po tym, jak pomógł swojej uczennicy, która była gnębiona przez rówieśniczki (a do tego jej marzeniem jest zostać seiyuu), zdał sobie sprawę, że tak naprawdę nowa praca go satysfakcjonuje.

Anime to sprawia wrażenie, jakby powstawało w okresie mniej 2000-2004 roku. Świadczy o tym podobny sposób prowadzenia scenariusza, charakter i zachowanie postaci oraz kreska, która wręcz potęguje to uczucie. Osobiście nie uważam tego za plus, szczególnie jeśli chodzi o sposób przedstawiania historii, który od zawsze irytował mnie w starszych seriach. Sama kreska jest specyficzna i moim zdaniem całkiem pasuje do tej produkcji – myślę, że jest to calowy zabieg twórców.

Sama treść nie jest może najwyższych lotów, jednak gdy ktoś szuka prostej komedii na odprężenie – z pewnością nudził się nie będzie. Sam jeszcze nie wiem czy wytrwam przy tym anime do końca, mimo wszystko z pewnością dam mu szansę i kolejny odcinek także obejrzę.


Hibike EuphoniumHibike! Euphonium / 響け!ユーフォニアム

Oumae Kumiko zaczyna swoją edukację w szkole średniej, dziewczyna ma planach dołączenie do klubu instrumentów dętych, jednak widząc, że jej znajoma z poprzedniej szkoły także do niego dołącza – rezygnuje. Sytuacja zmienia się jednak gdy koleżanki z obecnej klasy – Hazuki i Sapphire również wyrażają chęć dołączenia do tego samego klubu. Pod ich wpływem Kumiko ostatecznie przełamuje się i deklaruje chęć wpisania na listę klubowiczów.

Po obejrzeniu tego odcinka, pierwsze co przychodzi mi na myśl – K-On z trąbkami. Przy K-On naprawdę miło spędziłem czas, także liczę na to, że i ten serial mnie nie zawiedzie. Po starcie jednak muszę przyznać, że ścieżka dźwiękowa w K-On, skomponowana przez Hyakkoku Hajime, była o wiele ciekawsza i generalnie lepsza od tej, którą słyszymy w Hibike! Euphonium. Fakt ten mnie raczej nie dziwi, ponieważ naprawdę trudno byłoby osiągnąć, czy nawet zbliżyć się do poziomu tła muzycznego K-On.

Strona wizualna i animacja stoi na najwyższym możliwym poziomie. Jest to prawdopodobnie najlepiej wyglądająca produkcja tego sezonu (jak nie roku – do tej pory). Konkurować z Hibike! Euphonium pod tym względem  może tylko Owari no Seraph. Fakt ten oczywiście nie dziwi raczej nikogo, w końcu za tworzenie tego anime odpowiedzialne jest studio Kyoto Animation.

Hibike! Euphonium jest typowym przedstawicielem gatunków slice of life czy cute girls doing cute things, nie spodziewałbym się raczej nacisku na stronę muzyczną, podobnie jak miało to miejsce w K-On. Jeśli jesteś fanem takich produkcji – jest to anime dla ciebie.


Houkago no PleiadesHoukago no Pleiades / 放課後のプレアデス

Subaru odkrywa, że jej przyjaciółka – Aoi udziela się w magicznej grupie, próbującej zebrać części silnika statku kosmicznego należącego do małego osobnika – przedstawiciela obcej formy życia – Plejadian.

Jeśli mam być szczery – spodziewałem się czegoś totalnie innego po tym anime (sam sobie jestem winien – przeczytałem tylko opis przed oglądaniem). Coś bardziej w stronę choćby Sora no Method (o którym wspominałem przy okazji proponowania seriali z jesieni poprzedniego roku). Co otrzymałem zamiast tego? Serial z gatunku Mahou Shoujo. Nie będę ukrywał, nie jestem fanem tego typu produkcji – te, które próbowałem oglądać w poprzednich sezonach/latach zazwyczaj lądowały na liście dropped już po pierwszym lub drugim odcinku (wyjątkiem była Madoka). Tutaj jest jednak inaczej – nie irytowało mnie nic na tyle, żeby porzucać oglądanie (no, może trochę zbyt oczywiste lokowanie produktu, serial powstaje przy współpracy z … Subaru, samo to, że główna bohaterka ma tak też na imię – jest przesadą, do tego miotły, na których latają przedstawicielki klubu magicznego wydają dźwięki silników samochodów wyścigowych…).

Strona wizualna jest dobra. Bohaterki wyglądają słodko, transformacje są miłe dla oka, a kolory mocno nasycone. Studio Gainax korzysta niestety z obiektów 3D dość intensywnie (co niestety było widać także np w kinowych wersjach Evangeliona), szkoda – bez tego ich produkcje nabrały by dużo większej wartości artystycznej.

Komu polecam ten serial? Z pewnością wielbicielom gatunku, aczkolwiek jeśli macie czas – myślę, że warto dać szansę temu tytułowi i obejrzeć choć pierwszy odcinek, by nacieszyć oczy dość dobrze wyglądającą oprawą wizualną.

 


Nisekoi Season 2Nisekoi: / ニセコイ:

Drugi sezon komedii z 2014 roku, o której pisałem już wcześniej (cały wpis poświęcony serii pierwszej dostępny jest tutaj). Serial przedstawia historię dziedzica Yakuzy, który został zmuszony do udawanego związku z córką szefa bandytów.

Pozycja obowiązkowa dla każdego fana studia Shaft. Produkcję tą cechują ciekawi bohaterowie, doskonała kreska, specyficzny sposób animacji, dobra część komediowa oraz bardzo przyjemny soundtrack.

Nowy opening, może nie jest tak dobry jak pierwszy z poprzedniego sezonu, ale z pewnością zagości na mojej playliście. Pierwszy odcinek zdecydowanie utrzymywał poziom wcześniejszych, także mam nadzieję, że spędzę przy całości czas równie przyjemnie.

 


Nisekoi Season 2Grisaia no Rakuen / グリザイアの楽園 | Grisaia no Meikyuu / グリザイアの迷宮

Drugi sezon adaptacji popularnej gier typu visual novel o tych samych tytułach poprzedzony godzinnym odcinkiem specjalnym – Grisaia no Meikyuu, który jest bezpośrednią kontynuacją sezonu pierwszego -przedstawia on trudną przeszłość głównego bohatera Kazami Yuujiego oraz jest wstępem do głównej serii – Grisaia no Rakuen. 

Odcinek specjalny miał bardzo budżetową animację (wszechobecne paskudne obiekty 3D), jednak pierwszy epizod drugiego sezonu warstwę wizualną utrzymuje już na przyzwoitym poziomie, podobnie jak miało to miejsce w serii pierwszej. Jeśli chodzi o fabułę – jest naprawdę dobrze, o ile pierwsza seria nabrała tempa dopiero w okolicy 7-8 odcinka (końcówka spowodowała, że dałem ocenę 8/10), to tutaj od samego początku jesteśmy trzymani w napięciu. Twórcy bardzo dosadnie pokazali przeszłość Yuujiego, nie liczcie na elementy komediowe, czy ogólnie coś luźnego.

Grisaia no Rakuen ma bardzo duże szanse na zdobycie tytułu anime sezonu. Jeśli oglądałeś sezon pierwszy – nie ma się nad czym zastanawiać – pozycja typu must watch.

Zrzuty z Grisaia no Meikyuu:

 

Zrzuty z Grisaia no Rakuen:

 


 

Ostatnia aktualizacja: 24 października 2020

    Loading...

    Kontakt

      Loading...

      Media Społecznościowe

      Szukaj