Final Fantasy VII Remake: Intergrade - INTERmission (PS5) (2021) - Recenzja gry
Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

Kisaragi Yuffie – młoda shinobi z Wutai obiera sobie za cel Slumsy Sektoru 7 miasta Midgar. Podekscytowana faktem, że znajdują się tam ludzie z Avalanche, których darzy sporym szacunkiem nie może się doczekać by dołączyć do ich szeregów i ramie w ramie walczyć z potężną korporacją Shinra, by finalnie wykraść ostateczną materię, nad którą pracują tamtejsi naukowcy. Na miejscu spotyka człowieka z jej rodzinnej wyspy – jest nim shinobi o imieniu Sonon – staje się on jej towarzyszem broni.

Wprowadzenie

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż zawsze używam oryginalnych głosów w zagranicznych mediach. Nie inaczej jest i w tym przypadku – za każdym razem jak będę wspomniał o głosach i charakterach postaci, będę miał na myśli głos oryginalny, nie marny angielski dubbing, więc pierwszą rzeczą, którą zrobiłem zaraz po odpaleniu gry było wejście w opcje i zmiana czegoś, co powinno ustawione być domyślnie.

Ponadto zapraszam do zapoznania się z moją recenzją podstawowej wersji gry dostępną tutaj.

Oprawa audiowizualna Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

INTERmission to mój pierwszy kontakt z Intergrade. Czyli ulepszoną wersją gry stworzoną z myślą o konsoli PlayStation 5. Nie będę ukrywał – całość wygląda genialnie. Już w przypadku podstawowej wersji, którą ogrywałem na PS4 Pro wyrażałem swoje zachwyty na temat warstwy wizualnej – tutaj jest jeszcze lepiej. Grałem w trybie performance, czyli z trochę niższą rozdzielczością (wg. Digital Foundry zaniżana jest jedynie rozdzielczość), ale w 60 klatkach na sekundę (moim zdaniem warto poświęcić ciut ostrzejsze tekstury na rzecz O WIELE płynniejszej rozgrywki – szczególnie w takim tytule jak ten). Zrobiłem mnóstwo zrzutów ekranu, ale tak naprawdę nie oddają one tego jak dobrze ta gra wygląda na dobrej jakości dużym ekranie telewizora w 4K, HDR i 60 klatkach – niestety podwójna kompresja (PS5->Youtube) robi swoje. Podobnie z krótkimi fragmentami rozgrywki, które nagrałem z pomocą funkcji wbudowanej w system PS5 (są one nagrane z włączonym HDR, więc na monitorach/TV bez HDR kolory mogą być niepoprawne).

Za każdym razem jak opisuję warstwę audio poświęcam sporo uwagi głosom postaci. Robię to ponieważ jest to jeden z kluczowych aspektów, szczególnie w przypadku japońskich mediów, gdzie historie prowadzone są głównie w oparciu o postacie (dlatego też tak często zaznaczam, że używam oryginalnych głosów, ponieważ dubbingi całkowicie zmieniają to jak odbieramy dane postacie zawsze). Jak nie trudno się domyślić – nie inaczej będzie w tym wypadku. Kakazu Yumi jako główna bohaterka – Kisaragi Yuffie to po prostu mistrzostwo świata. Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić kogoś lepszego w tej roli.
Na uwagę zasługuje również ścieżka dźwiękowa. Szczególnie te jazzowe aranżacje w fragmencie, gdzie udajemy się w pościg za naszym sojusznikiem, który załatwić miał wejściówki do kwatery Shinra. Nie mam tutaj na myśli wyłącznie muzyki (choć utwory w tym fragmencie wybitnie mi się podobały), ale także o realizację dźwięku. W zależności od sytuacji dokładane lub odejmowane są partie instrumentów. Przy walce przykładowo mamy pełen wachlarz dźwięków z dużym naciskiem na saksofon, przy dialogach jedynie lekkie przygrywanie gitary basowej, elektrycznych organów na niskich oktawach i perkusji. Ale co tutaj dużo pisać – realizację dźwięku mocno chwaliłem już w recenzji podstawowej wersji gry.

Tłumaczenie Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

W tym momencie nie mam już złudzeń. To co zrobiło Square w podstawowej wersji gry to tylko początek. Żeby nie przeciągać – odsyłam ponownie do recenzji wersji podstawowej. Szkoda mi tylko tego, że z przesłodkiej i bardzo pozytywnej Yuffie zrobiono w wersji angielskiej (w zasadzie) roszczeniowego irytującego bachora. Współczuję ludziom, którzy nie znają choćby podstaw japońskiego, gdyż to, w jaki sposób zostało zmienionych wiele dialogów naprawdę mocno uderza w charakteryzację. Podtrzymuję moją opinie, iż FFVII ma jedno z najgorszych tłumaczeń gier jakie widziałem.

Zarys fabuły i bohaterowie Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

DLC INTERmission oddaje pod naszą kontrolę nową bohaterkę. Kisaragi Yuffie to shinobi. Jest szybka i zwinna, posługuje się shurikenem oraz bumerangiem, nie tylko w walce. Z charakteru bardzo pozytywna, łatwo nawiązująca kontakty. Świadoma swych umiejętności, więc czasami sprawia wrażenie lekko zarozumiałej, jednak przez swój pogodny, energiczny charakter najczęściej jest po prostu słodka.

W Slumsach Midgaru poznajemy całkiem nowe postacie, oraz widzimy już te, które poznaliśmy w podstawowej wersji gry (najczęściej są oni naszymi przeciwnikami w grze Condor Fort – o tym niżej). INTERmission podzielono na dwa rozdziały. Pierwszy to kilka zadań pobocznych w Slumsach – mimo, iż nie mają one związku z główną fabułą, to były naprawdę przyjemne. Rozdział drugi to już w zasadzie jazda bez trzymanki. Sporo efektownych walk, troche niuansów uzupełniających główny wątek i doskonałe wprowadzenie Yuffie do świata gry.

W Slumsach spotykamy ponownie Chadleya – oferuje nam pojedynek w VR z Ramuhem, którego po wygranej dostajemy jako materię. Po włożeniu jej w odpowiedni slot w naszym ekwipunku możemy go – rzecz jasna – przyzwać w trudniejszych starciach. Sama walka z Ramuhem jest niezwykle efektowna.

Mechanika rozgrywki Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

Skupię się tylko na tym, co nowego zostało wprowadzonego w DLC INTERmission, resztę można doczytać w recenzji podstawowego materiału, ponieważ żonglowanie materią, ulepszanie broni i inne mechaniki nie uległy zmianie.

Pierwszą delikatną zmianą była możliwość synchronizacji ataku obu bohaterów (Yuffie i Sonon). Ten fakt był prawdopodobnie bezpośrednim efektem tego, iż Sonon nie może być przez nas bezpośrednio kontrolowany, mimo iż znajduje się w teamie. Mamy wpływ jedynie na używanie ataków specjalnych, magii oraz przedmiotów.

Miłym dodatkiem przedłużającym rozgrywkę jest gra planszowa zwana Condor Fort. To coś na styl prostej strategii czasu rzeczywistego połączonej z kolekcjonowaniem jednostek. Zaczynamy z trzema budynkami i mamy za zadanie pokonać bazę przeciwnika z pomocą jednostek, które możemy zakupić od handlarza na rynku bądź wygrać od innych graczy. Jeśli mam być szczery – bardzo mi się ta mini gra spodobała i miło by było jeśli twórcy zdecydowaliby się ją wdrożyć do kolejnych epizodów.

Podsumowanie i ocena

Widziałem sporo komentarzy, poruszających jedną kwestię – ceny tego dodatku, zbyt wysokiej w mniemaniu wielu osób. W Polsce wyceniono go na 84zł. Czy uważam, że to zbyt wysoka cena? Jeśli mam być szczery – nie. Dostajemy konkretny kawałek nowego materiału, nowy wątek fabularny, nowe lokacje i bardzo efektownie zrealizowane walki. Sporo też jest dialogów (a jak widomo japońscy aktorzy głosowi to spory wydatek). Wdrożono nawet całą mini-grę, która spokojnie mogłaby być sprzedawana jako osobny indie-tytuł. Jeśli weźmiemy pod uwagę te fakty, oraz to, iż niedawna premiera z najnowszymi przygodami Ratchet & Clank kosztuje ponad 300zł za podobną ilość materiału (z recenzji wynika, iż jest to około 7-8h) to 84zł za ponad 6.5 godziny pełnoprawnego fabularnego dodatku to cena jest fair.

Osobiście spodobała mi się nowa postać, zarówno od strony charakteru jak i stylu walki. Spodobała mi się gra Condor Fort oraz byłem pod sporym wrażeniem tego, jak dobrze ten tytuł wygląda na najnowszej konsoli Sony.

W mojej opinii – jeśli komuś przypadła do gustu wersja podstawowa pierwszego epizodu, to INTERmission jest pozycją obowiązkową. Czekam z niecierpliwością na drugi epizod.

Galeria Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

Facebook
X
Pinterest
Telegram
Email

Ostatnia modyfikacja

Last modified:

0 0 votes
Ocena
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Rewrite (Visual Novel) unboxing i recenzja.

Kazamatsuri, nowoczesne i dobrze rozwinięte miasto, zaprojektowane w sposób taki, by egzystować zgodnie z prawami natury oraz kulturą Japonii. Jest to także miejsce zmieszkania Tennoujiego Kotarou, dumnego i trochę wścibskiego ucznia szkoły średniej, który cały swój czas spędza na nic nierobieniu. Posiada on nadnaturalną zdolność nadpisywania każdej części ciała, czego skutkiem ubocznym jest wzrost siły i wytrzymałości fizycznej.

Persona 5 Royal (PS4) (2019)

Młody chłopak wracając wieczorem do domu jest świadkiem napastowania seksualnego kobiety. Postanawia jej pomóc, jednak oprawcą okazuje się być bardzo wpływowy człowiek posiadający rozległe znajomości - również w policji. Winę zrzuca na młodzieńca, a kobieta pod wpływem zastraszenia przyznaje mu rację. Przyszłość nastolatka nie rysuje się w kolorowych barwach. Ze względu na wiek, sąd nakazuje nadzór, zmianę miejsca zamieszkania oraz szkoły.

Fire Emblem Three Houses Limited Edition (Nintendo Switch, Intelligent Systems, 2019)

Jako fan serii Fire Emblem, nie mogłem po prostu przejść obojętnie obok edycji kolekcjonerskiej jednej z najlepszych gier Fire Emblem, jakie się ukazały. Tym bardziej, że jako jeden z nielicznych tytułów Fire Emblem, ta część nie została ocenzurowana na zachodzie (pomijając drobne szczegóły w tłumaczeniu niektórych dialogów).

Xenoblade 3 (2022)

Aionos to miejsce, gdzie mechanicznie biegły lud Keves i zorientowany na ether lud Agnus toczą ze sobą nieustanną wojnę. Wojny toczone są przez zmodyfikowanych żołnierzy ze sztucznie ograniczonym czasem życia wynoszącym dziesięć lat spędzanych całości na walce i doskonaleniu umiejętności bitewnych. Wśród obu sił istnieją również żołnierze grający na specjalnych fletach, przeprowadzają rytuały nad swoimi znajomymi, poległymi na polu bitwy.
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x