Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission (PS5) (2021)

Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission (PS5) (2021)

Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission (PS5) (2021) 1587 1987 rascal
Final Fantasy VII Remake: Intergrade - INTERmission (PS5) (2021) - Recenzja gry

Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

Kisaragi Yuffie – młoda shinobi z Wutai obiera sobie za cel Slumsy Sektoru 7 miasta Midgar. Podekscytowana faktem, że znajdują się tam ludzie z Avalanche, których darzy sporym szacunkiem nie może się doczekać by dołączyć do ich szeregów i ramie w ramie walczyć z potężną korporacją Shinra, by finalnie wykraść ostateczną materię, nad którą pracują tamtejsi naukowcy. Na miejscu spotyka człowieka z jej rodzinnej wyspy – jest nim shinobi o imieniu Sonon – staje się on jej towarzyszem broni.

 

Wprowadzenie

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż zawsze używam oryginalnych głosów w zagranicznych mediach. Nie inaczej jest i w tym przypadku – za każdym razem jak będę wspomniał o głosach i charakterach postaci, będę miał na myśli głos oryginalny, nie marny angielski dubbing, więc pierwszą rzeczą, którą zrobiłem zaraz po odpaleniu gry było wejście w opcje i zmiana czegoś, co powinno ustawione być domyślnie.

Ponadto zapraszam do zapoznania się z moją recenzją podstawowej wersji gry dostępną tutaj.

Oprawa audiowizualna Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

INTERmission to mój pierwszy kontakt z Intergrade. Czyli ulepszoną wersją gry stworzoną z myślą o konsoli PlayStation 5. Nie będę ukrywał – całość wygląda genialnie. Już w przypadku podstawowej wersji, którą ogrywałem na PS4 Pro wyrażałem swoje zachwyty na temat warstwy wizualnej – tutaj jest jeszcze lepiej. Grałem w trybie performance, czyli z trochę niższą rozdzielczością (wg. Digital Foundry zaniżana jest jedynie rozdzielczość), ale w 60 klatkach na sekundę (moim zdaniem warto poświęcić ciut ostrzejsze tekstury na rzecz O WIELE płynniejszej rozgrywki – szczególnie w takim tytule jak ten). Zrobiłem mnóstwo zrzutów ekranu, ale tak naprawdę nie oddają one tego jak dobrze ta gra wygląda na dobrej jakości dużym ekranie telewizora w 4K, HDR i 60 klatkach – niestety podwójna kompresja (PS5->Youtube) robi swoje. Podobnie z krótkimi fragmentami rozgrywki, które nagrałem z pomocą funkcji wbudowanej w system PS5 (są one nagrane z włączonym HDR, więc na monitorach/TV bez HDR kolory mogą być niepoprawne).

Za każdym razem jak opisuję warstwę audio poświęcam sporo uwagi głosom postaci. Robię to ponieważ jest to jeden z kluczowych aspektów, szczególnie w przypadku japońskich mediów, gdzie historie prowadzone są głównie w oparciu o postacie (dlatego też tak często zaznaczam, że używam oryginalnych głosów, ponieważ dubbingi całkowicie zmieniają to jak odbieramy dane postacie zawsze). Jak nie trudno się domyślić – nie inaczej będzie w tym wypadku. Kakazu Yumi jako główna bohaterka – Kisaragi Yuffie to po prostu mistrzostwo świata. Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić kogoś lepszego w tej roli.
Na uwagę zasługuje również ścieżka dźwiękowa. Szczególnie te jazzowe aranżacje w fragmencie, gdzie udajemy się w pościg za naszym sojusznikiem, który załatwić miał wejściówki do kwatery Shinra. Nie mam tutaj na myśli wyłącznie muzyki (choć utwory w tym fragmencie wybitnie mi się podobały), ale także o realizację dźwięku. W zależności od sytuacji dokładane lub odejmowane są partie instrumentów. Przy walce przykładowo mamy pełen wachlarz dźwięków z dużym naciskiem na saksofon, przy dialogach jedynie lekkie przygrywanie gitary basowej, elektrycznych organów na niskich oktawach i perkusji. Ale co tutaj dużo pisać – realizację dźwięku mocno chwaliłem już w recenzji podstawowej wersji gry.

Tłumaczenie Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

W tym momencie nie mam już złudzeń. To co zrobiło Square w podstawowej wersji gry to tylko początek. Żeby nie przeciągać – odsyłam ponownie do recenzji wersji podstawowej. Szkoda mi tylko tego, że z przesłodkiej i bardzo pozytywnej Yuffie zrobiono w wersji angielskiej (w zasadzie) roszczeniowego irytującego bachora. Współczuję ludziom, którzy nie znają choćby podstaw japońskiego, gdyż to, w jaki sposób zostało zmienionych wiele dialogów naprawdę mocno uderza w charakteryzację. Podtrzymuję moją opinie, iż FFVII ma jedno z najgorszych tłumaczeń gier jakie widziałem.

Zarys fabuły i bohaterowie Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

DLC INTERmission oddaje pod naszą kontrolę nową bohaterkę. Kisaragi Yuffie to shinobi. Jest szybka i zwinna, posługuje się shurikenem oraz bumerangiem, nie tylko w walce. Z charakteru bardzo pozytywna, łatwo nawiązująca kontakty. Świadoma swych umiejętności, więc czasami sprawia wrażenie lekko zarozumiałej, jednak przez swój pogodny, energiczny charakter najczęściej jest po prostu słodka.

W Slumsach Midgaru poznajemy całkiem nowe postacie, oraz widzimy już te, które poznaliśmy w podstawowej wersji gry (najczęściej są oni naszymi przeciwnikami w grze Condor Fort – o tym niżej). INTERmission podzielono na dwa rozdziały. Pierwszy to kilka zadań pobocznych w Slumsach – mimo, iż nie mają one związku z główną fabułą, to były naprawdę przyjemne. Rozdział drugi to już w zasadzie jazda bez trzymanki. Sporo efektownych walk, troche niuansów uzupełniających główny wątek i doskonałe wprowadzenie Yuffie do świata gry.

W Slumsach spotykamy ponownie Chadleya – oferuje nam pojedynek w VR z Ramuhem, którego po wygranej dostajemy jako materię. Po włożeniu jej w odpowiedni slot w naszym ekwipunku możemy go – rzecz jasna – przyzwać w trudniejszych starciach. Sama walka z Ramuhem jest niezwykle efektowna.

Mechanika rozgrywki Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission

Skupię się tylko na tym, co nowego zostało wprowadzonego w DLC INTERmission, resztę można doczytać w recenzji podstawowego materiału, ponieważ żonglowanie materią, ulepszanie broni i inne mechaniki nie uległy zmianie.

Pierwszą delikatną zmianą była możliwość synchronizacji ataku obu bohaterów (Yuffie i Sonon). Ten fakt był prawdopodobnie bezpośrednim efektem tego, iż Sonon nie może być przez nas bezpośrednio kontrolowany, mimo iż znajduje się w teamie. Mamy wpływ jedynie na używanie ataków specjalnych, magii oraz przedmiotów.

Miłym dodatkiem przedłużającym rozgrywkę jest gra planszowa zwana Condor Fort. To coś na styl prostej strategii czasu rzeczywistego połączonej z kolekcjonowaniem jednostek. Zaczynamy z trzema budynkami i mamy za zadanie pokonać bazę przeciwnika z pomocą jednostek, które możemy zakupić od handlarza na rynku bądź wygrać od innych graczy. Jeśli mam być szczery – bardzo mi się ta mini gra spodobała i miło by było jeśli twórcy zdecydowaliby się ją wdrożyć do kolejnych epizodów.

Podsumowanie i ocena

Widziałem sporo komentarzy, poruszających jedną kwestię – ceny tego dodatku, zbyt wysokiej w mniemaniu wielu osób. W Polsce wyceniono go na 84zł. Czy uważam, że to zbyt wysoka cena? Jeśli mam być szczery – nie. Dostajemy konkretny kawałek nowego materiału, nowy wątek fabularny, nowe lokacje i bardzo efektownie zrealizowane walki. Sporo też jest dialogów (a jak widomo japońscy aktorzy głosowi to spory wydatek). Wdrożono nawet całą mini-grę, która spokojnie mogłaby być sprzedawana jako osobny indie-tytuł. Jeśli weźmiemy pod uwagę te fakty, oraz to, iż niedawna premiera z najnowszymi przygodami Ratchet & Clank kosztuje ponad 300zł za podobną ilość materiału (z recenzji wynika, iż jest to około 7-8h) to 84zł za ponad 6.5 godziny pełnoprawnego fabularnego dodatku to cena jest fair.

Osobiście spodobała mi się nowa postać, zarówno od strony charakteru jak i stylu walki. Spodobała mi się gra Condor Fort oraz byłem pod sporym wrażeniem tego, jak dobrze ten tytuł wygląda na najnowszej konsoli Sony.

W mojej opinii – jeśli komuś przypadła do gustu wersja podstawowa pierwszego epizodu, to INTERmission jest pozycją obowiązkową. Czekam z niecierpliwością na drugi epizod.

Galeria Final Fantasy VII Remake: Intergrade – INTERmission:

Ostatnia aktualizacja: 19 czerwca 2021

    Loading...

    Kontakt

      Loading...

      Media Społecznościowe

      Szukaj