Kategoria: Anime & Manga, Japonia | Tagi: ,

Seriale anime zima 2019, które polecam.


Data publikacji: 11 grudnia 2018     Autor:

 

anime zima 2019 recenzjeanime zima 2019

Nowy rok już za pasem, serie na kolejny sezon zostały już ogłoszone – pora zatem sporządzić kolejną polecajkę. Przed wami moje propozycje anime zima 2019.

Na samym początku, jak zwykle krótkie podsumowanie poprzedniego sezonu. Polecam zapoznać się z podlinkowanym wpisem, gdyż tutaj wymienię w wielkim skrócie tylko kilka najlepszych z najlepszych serii. Autor obrazka użytego jako tło zapowiedzi: azusa_阿梓

  • Irozuku Sekai no Ashita kara – bez zaskoczenia. Kolejne wspaniałe, klimatyczne i piękne wizualnie dzieło studia P.A. Works. Z przyjemnością pochłaniałem każdy odcinek od czasu do czasu wciskając pauzę, by popatrzeć na scenerię.
  • Seishun Buta Yarou wa Bunny Girl Senpai no Yume wo Minai – jak na samym początku poprzedniego wpisu wspominałem – spodziewałem się czegoś ponadprzeciętnego. Seria ta przerosła dość mocno moje oczekiwania i wskoczyła do ścisłej czołówki tego sezonu. Na pewno wspomnę o niej również w podsumowaniu rocznym.
  • Tonari no Kyuuketsuki-san – kolejna bardzo udana komedia slice of life twórców Kiniro Mosaic. Jeśli Kiniro Mosaic przypadło wam do gustu, to nie możecie przejść obojętnie obok Tonari no Kyuuketsuki-san.
  • Uchi no Maid ga Uzasugiru! – świetna komedia w stylu nieodbiegającym od tego, co studio Doga Kobo zazwyczaj prezentuje. Jeśli lubicie ich produkcje – musicie obejrzeć i to. Do tego warto nadmienić, iż animatorzy są tutaj w świetnej formie.
  • Sword Art Online: Alicization – jeśli ktoś zdecydował się kontynuować swoją przygodę z SAO, z pewnością nie trzeba mu polecać oglądania kolejnego sezonu.

Rozczarowanie sezonu?

  • Toaru Majutsu no Index III – generalnie z bólem serca muszę przyznać, że nie mogę pochwalić niczego, co zobaczyłem w tym sezonie Index III. Zaczynając od ohydnej oprawy wizualnej – miejscami nie da się tego oglądać. Fabuła gna tak szybko, że czasami trudno połapać się i połączyć ze sobą fakty. Nie ze względu na złożoność i bogactwo przedstawionego świata – tylko i wyłącznie przez to, że wszystko przedstawiane jest po łebkach. Jedyny plus tego polega na tym, iż mogłem ponownie zobaczyć kilku moich ulubionych bohaterów. Czekam na Railgun III i mam nadzieję, że to wyjdzie lepiej.
  • Senran Kagura: Shinovi Master – Tokyo Youma-hen – nie, żebym spodziewał się czegoś tak dobrego jak sezon pierwszy. Już po obejrzeniu PV widziałem, że całość będzie raczej mierna. Dokładnie tak też jest. Słabo. Nawet bardzo słabo. Pierwszy sezon posiadał genialny soundtrack, świetną animację, o niebo lepszy character design i bardzo dobrze wyważony fanserwis. Idealny przykład na to, że nawet materiał źródłowy w postaci gry – slashera w rękach dobrej ekipy kierowanej umiejętnie przez reżysera mającego wizję i pomysł na realizację swojego dzieła może być wystarczający do stworzenia czegoś interesującego, miłego dla oka i po prostu dobrego. Niestety sezon drugi to klapa na każdej z możliwych linii. Jedynie aktorki głosowe próbują jakoś to nadrobić, ale w tym przypadku jest to absolutnie niewystarczające.

Wstępne oczekiwania dla sezonu anime zima 2019

Chciałbym zaznaczyć, że wpis ten będzie uzupełniany w miarę premier pierwszych odcinków. Standardowo będą dostępne opisy, moja opinia oraz zrzuty ekranu, więc polecam zaglądać tu częściej. PV (preview video/trailery) znajdują się na liście pod następnym nagłówkiem. Przypominam o nowej sekcji – najlepszych według mnie bohaterów oraz utworów z OP i ED (zostanie uzupełniona pod koniec sezonu).

Watashi ni Tenshi ga Maiorita! – Doga Kobo – standardowo leci do listy od strzału. Kaguya-sama wa Kokurasetai: Tensai-tachi no Renai Zunousen – spojrzałem na tagi (komedia, romans, psychologiczny, seinen), obejrzałem PV i postanowiłem dać szansę, gdyż całość wygląda intrygująco. Studio odpowiedzialne za animację: A-1 Pictures. Endoro~! – seria oryginalna – o ile się nie mylę, pierwsza od Studia Gokumi. Klimat w którym czują się najlepiej (i najlepiej im wychodzi) – slice of life dodatkowo połączony ze światem fantasy, więc może być naprawdę ciekawie. Gotoubun no Hanayome – komedia, romans w starym stylu – czegoś takiego ostatnio bardzo mi brakuje. Nie widziałem jeszcze niczego takiego od  Tezuka Productions, także chętnie zobaczę co z tego wyjdzie. Ueno-san wa Bukiyou – zapewne short – Lesprit nie ma nic innego w swym dorobku, lecz słyszałem dużo dobrego o materiale źródłowym, więc dopisuję do zimowej listy. Yakusoku no Neverland – tutaj ponownie – wiele osób polecało mi mangę, więc teraz adaptacji anime nie odpuszczę (choć szczerze powiedziawszy mam lekko mieszane odczucia). Za sterami studio CloverWorks. Egao no Daika – kompletny strzał – nie mam pojęcia czego się spodziewać, PV i plakat wyglądają interesująco, więc dopisuję, tym bardziej, że tak na dobrą sprawę nie widziałem jeszcze żadnej samodzielnej produkcji studia Tatsunoko Production. Domestic na Kanojo – dramat, romans – biorę. Mam tylko obawy o to, że całość będzie zmierzać w kierunku takim jak Kuzu no Honkai (opis). Obym się mylił. Studio Diomedea również nie napawa optymizmem (choć od czasu do czasu udaje im się wypuścić coś dobrego). Tate no Yuusha no Nariagari – dochodzi do listy tylko i wyłącznie ze względu na to, iż adaptacji podjęło się studio Kinema Citrus. W innym wypadku prawdopodobnie nawet bym nie spojrzał na ten tytuł. Animacja w PV prezentuje się wyśmienicie (jak zwykle w przypadku Kinema Citrus). Kakegurui ×× – nie jestem jakimś specjalnym fanem tej serii (ani studia MAPPA, do którego zazwyczaj podchodzę bardzo ostrożnie), ale pierwszy sezon był dość przyjemny więc sequel również obejrzę. Boogiepop wa Warawanai – kolejny strzał. Mimo, iż opis brzmi zachęcająco, a PV wygląda dość dobrze to wciąż Madhouse, do którego mam bardzo duży dystans, szczególnie gdy widzę tag psychologiczny w zestawieniu z nimi. 3D Kanojo: Real Girl 2nd Season – nie wiem jeszcze, czy na pewno chcę się katować tym sequelem, ale wstępnie dopisuję.

Jeszcze dwie sprawy:

  1. Dlaczego opisy zawsze zaczynam od strony wizualnej? Dlatego ponieważ jest to zazwyczaj pierwsza rzecz, którą widzimy i szczególnie w przypadku pierwszych odcinków – zapada w pamięć.
  2. Dlaczego nie opisuję/oglądam serii X? Przecież jest taka super i w ogóle. Nie wiem co teraz będzie komercyjnym hitem, ale skoro nie wymieniłem tego w moim wpisie, to znaczy, że kompletnie mnie to anime nie obchodzi. Nie wymieniam takich serii ponieważ szkoda mi czasu, żeby je oglądać – tym samym ich nie polecam – ponieważ jak już wiele razy wspomniałem – polecam tylko to, co mnie interesuje.

Właściwe wstępne podsumowanie sezonu anime zima 2019

Czas na właściwe wstępne podsumowanie sezonu anime zima 2019, zaczynając od serii, których oczekuję najbardziej, kończąc na tych, mi obojętnych (część z nich może okazać się kompletną stratą czasu – gdyby tak się stało, tytuł będzie przekreślony poniżej – jeśli zdarzy się sytuacja, iż seria wyląduje w porzuconych już po pierwszym odcinku, nie będę jej wcale recenzował). Krótkich serii nie będę opisywać (tych z odcinkami do 8 minut), mimo iż je wymienię (chyba że coś wyjątkowo mi się spodoba). Może się również zdarzyć, że pewne tytuły zostaną dopisane:

  • Gotoubun no Hanayome / 五等分の花嫁 | ( PV1 )
  • Watashi ni Tenshi ga Maiorita! / 私に天使が舞い降りた! | ( PV1 )
  • Kaguya-sama wa Kokurasetai: Tensai-tachi no Renai Zunousen / かぐや様は告らせたい~天才たちの恋愛頭脳戦~ | ( PV1 )
  • Endoro~! / えんどろ~!| ( PV1 )
  • Ueno-san wa Bukiyou / 上野さんは不器用 | ( PV1 ) ( PV2 (short)
  • Yakusoku no Neverland / 約束のネバーランド | ( PV1 )
  • Egao no Daika | ( PV1 )
  • Domestic na Kanojo / ドメスティックな彼女 | ( PV1 )
  • Tate no Yuusha no Nariagari / 盾の勇者の成り上がり | ( PV1 )
  • Kakegurui ×× / 賭ケグルイ××
  • Boogiepop wa Warawanai / ブギーポップは笑わない | ( PV1 )
  • 3D Kanojo: Real Girl 2nd Season / 3D彼女 リアルガール第2シーズン

Pozostałości z poprzedniego sezonu:



Jeszcze raz przypominam o fakcie, że opisy, zdjęcia i moje opinie pojawiać będą się na bieżąco, w miarę ukazywania się pierwszych odcinków. Kolejność opisów poniżej = kolejność premier odcinków. Pełną ramówkę sezonu anime zima 2019 można znaleźć np tutaj.

Podobnie jak we wpisie dotyczącym poprzedniego sezonu, pod opisem danego anime pojawi się moja ocena (według schematu dostępnego poniżej) po pierwszym, szóstym oraz ostatnim odcinku:

Tak – uważam, iż dana produkcja jest warta uwagi.

Nie do końcaw przypadku pierwszego odcinka zazwyczaj znaczyć to będzie, że nie zostało w nim ukazana wystarczająco wiele fabuły, by polecić daną serię. W przypadku szóstego – seria jest przeciętna i można ją pominąć.

Nie – nie polecam, szkoda czasu.

Tak jak w poprzednim sezonie, będę także informować o jakości tłumaczenia. Gdy do danej serii będzie istniała lepsza alternatywa dla oficjalnych subów, pochodzących od Crunchyroll czy Funimation (a tym samym i HorribleSubs), to pojawi się stosowna notka po wrażeniach z pierwszego odcinka.

Opisy, zrzuty oraz opinie sezon anime zima 2019


Boogiepop wa Warawanai - Recenzja anime zima 2019Boogiepop wa Warawanai / ブギーポップは笑わない

Pewna miejska legenda opowiada o shinigami, który stara się na swój sposób pocieszać ludzi w czasie ich cierpienia. Jego imię to Boogiepop. Wiele osób przekonało się już, że plotki te są prawdziwe i Boogiepop istnieje naprawdę.
W szkole Shinyo zaczynają znikać bez śladu młode dziewczyny. Sprawa zaczyna robić się na tyle poważna, iż wzbudza poważne podejrzenia wśród policjantów, którzy zakładają zwykłe ucieczki z domów z powodu wysokich oczekiwań ich rodzin. Niektórzy uczniowie wiedzą jednak, że wydarzenia te mają związek z czymś o wiele poważniejszym.

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – jak już wspominałem – oczekiwania miałem zerowe. Miło było doznać pozytywnego zaskoczenia, ale może najpierw o tym, co mogło być zrealizowane lepiej. W zasadzie jedyna rzecz, której mógłbym się czepić to animacja postaci, która wygląda zaskakująco źle. O ile same projekty postaci są dość miłe dla oka, to ich animacja w niektórych momentach wyglądała jakby za realizację odpowiadała jakaś studencka grupa miłośników anime / początkujących animatorów. Oczywiście to nadal lepsze niż używanie grafiki 3D (to nie podlega żadnej wątpliwości), mimo wszystko było to zwyczajnie dość słabe. Tła natomiast w większości scen prezentują się dość przyzwoicie i klimatycznie. Duży plus za używanie dokładnego kontrastującego cieniowania. 

Jeśli chodzi o samą fabułę – z pierwszego odcinka zbyt wiele się nie dowiadujemy. Raczej podstawy praw rządzących w przedstawionym świecie, ale to wystarczyło by mnie zainteresować. Czekam na więcej.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – zdecydowanie! Cieszę się, że dałem tej serii szansę. Z zerowych oczekiwań Boogiepop wa Warawanai stało się jednym z moich faworytów tego sezonu. Swoją drogą – ścieżka dźwiękowa – mistrzostwo.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – powiem krótko – jeden z kandydatów do anime roku. Miło raz na jakiś czas tak pozytywnie zaskoczyć się produkcją studia, za którym się nie przepada.

Finalna ocena: 9.5/10.


Tate no Yuusha no Nariagari - Recenzja anime zima 2019Tate no Yuusha no Nariagari / 盾の勇者の成り上がり

Iwatani Naofumi jest w trakcie studiów. W wolnym czasie uwielbia czytać light novel z gatunku fantasy. Pewnego dnia podczas pobytu w bibliotece trafia na niecodziennie wyglądającą książkę, której treść prezentuje generyczny świat fantasy z bohaterem uwięzionym w innej rzeczywistości. Podczas wertowania stron trafia na puste kartki, z których po chwili wydobywa się poświata przenosząca go do wspomnianego świata razem z czterema innymi przyszłymi poszukiwaczami przygód z alternatywnych linii czasowych. Naofumi zostaje wyposażony w tarczę, która ma następnie stać się jego główną bronią…

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – o ile pierwsza część 45 minutowego odcinka startowego kompletnie mnie nie porwała (wręcz skutecznie zniechęciła realizując wszystko co najgorsze w seriach tego typu), to reszta wydała mi się na tyle ciekawa, że jestem ciekaw jak potoczą się dalsze losy bohatera (mam tylko nadzieję, że nie zamieni się w ironicznego dupka permanentnie). Studio Kinema Citrus dało radę (jak przewidywałem), więc nie zostaje nic innego jak czekać na to, jak się akcja serialu rozwinie.

Czy polecam po szóstym odcinku? Nie do końca – generalnie rzecz ujmując – na chwilę obecną kompletna strata czasu. Reżyseria i scenariusz kuleje w każdym możliwym miejscu. Strona wizualna, mimo poprawności nie wyróżnia się na tyle, bym przymkną oczy na całą resztę. Ciągle łudzę się, że będzie lepiej – pewnie nie będzie, dlatego Tate no Yuusha no Nariagari najprawdopodobniej skończy na mojej liście porzuconych tytułów.


Watashi ni Tenshi ga Maiorita! - Recenzja anime zima 2019Watashi ni Tenshi ga Maiorita! / 私に天使が舞い降りた!

Pasją studentki Hoshino Miyako jest tworzenie wymyślnych strojów przeznaczonych do cosplayu. Pewnego dnia jej młodsza siostra przyprowadza swą koleżankę z klasy. Miyako nie może uwierzyć, że ktoś tak uroczy przekroczył próg jej domu i od razu postanawia wypróbować na niej stroje, które wcześniej zaprojektowała.

 

 

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – Zgodnie z moimi przewidywaniami – Doga Kobo ponownie prezentuje świetną komedię slice of life. Jakość rysunku i animacji wciąż pozostaje na wysokim poziomie (może nie takim jak zeszłosezonowe Uzamaid, ale wciąż wysokim), aktorki głosowe doskonale wczuwają się w swoje role. Podobnie jak w przypadku innych produkcji tego studia – utwór z openingu (wykorzystany na końcu odcinka) nie z bardzo do mnie przemawia. Czekam na więcej.

Czy polecam po szóstym odcinku? Nie do końca – może to kwestia moich wysokich oczekiwań względem studia Doga Kobo, lecz Watashi ni Tenshi ga Maiorita! wydaje mi się bardzo nijakie. Bohaterowie nie są w stanie utrzymać mojej uwagi, co skutkuje tym, że oglądanie dzielę na dwie części. Wydaje mi się, iż seria ta wiele zyskałaby jako dwunastominotowy short.


Yakusoku no Neverland - Recenzja anime zima 2019Yakusoku no Neverland / 約束のネバーランド

Dzieci żyjące w pewnym sierocińcu umiejscowionym niemal w bajecznej krainie prowadzą szczęśliwe życie bawiąc się i ucząc ze swoją opiekunką, zwaną przez nie matką. Każda sierota zostaje adoptowana gdy kończy 12 lat, a jedyną zasadą, której muszą bezwzględnie przestrzegać to nieprzekraczanie wyznaczonego płotem obszaru wokół ich miejsca zamieszkania. Pewnego dnia Emma i Norman przekraczają jednak bramę wyjściową i odkrywają makabryczną tajemnicę losu, który spotyka wszystkie dzieci po ukończeniu 12 roku życia.

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – pierwsze kilka minut niezbyt mnie zachęciło (nie czytałem wcześniej opisu), jednak gdy na jaw wyszło o co tak naprawdę chodzi moje oczekiwania względem tego tytułu gwałtownie wzrosły. Nie podoba mi się kompletnie design postaci. Animacja większości scen wygląda dość dobrze, jakość rysunku już nie do końca (w wielu miejscach użyto trójwymiarowych teł – głównie w pomieszczeniach, co w połączeniu ze wspomnianymi projektami postaci skutecznie obniżało walory estetyczne). Teraz zostaje tylko czekać na kolejne odcinki by zobaczyć jak cała fabuła się rozwinie.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – jak już wspominałem – zwykle nie mam wysokich oczekiwań względem takich historii, lecz tutaj z czystym sumieniem mogę przyznać, że Yakusoku no Neverland daje rady i z przyjemnością zasiadam do oglądania kolejnych odcinków. Czekam na więcej.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – rzadko zdarza mi się, że tytuł w takich klimatach przypada mi do gustu. Na szczęście w tym przypadku tak właśnie się stało. Nie pogardzę kontynuacją.

Finalna ocena: 8/10.


Gotoubun no Hanayome - Recenzja anime zima 2019Gotoubun no Hanayome / 五等分の花嫁

Rodzina Uesugi Fuutarou uczęszczającego do szkoły średniej znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Chłopak może się jednak pochwalić najlepszymi osiągami w swej szkole, postanawia więc zarobić trochę pieniędzy udzielając korepetycji. Jego pierwszymi uczennicami zostaje pięć córek wpływowego biznesmena, które właśnie przeniosły się do placówki Fuutarou. Niestety nie są one zbyt chętne do nauki i skutecznie próbują uciec od swych szkolnych obowiązków.

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem (w dodatku zrealizowane w świetnym stylu). Nie spodziewałem się jednak tak dobrej i szczegółowej oprawy wizualnej (głównie mam tutaj na myśli projekty postaci), szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że za adaptację odpowiada studio Tezuka Productions. Jasne – animacja mogłaby wyglądać nieco lepiej, ale przy takiej obsadzie aktorów głosowych (między innymi Hanazawa Kana, Minase Inori i Taketatsu Ayana) jest i tak dobrze (budżet). Zdecydowanie czekam na kolejne odcinki.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – zdecydowanie. Nie mam nic więcej do dodania, niż to, co napisałem w punkcie powyżej. Świetna komedia romantyczna w starym stylu.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – dokładnie takiego typu anime brakuje mi w obecnych czasach najbardziej. Świetny powrót do przeszłości.

Finalna ocena: 9/10.


Domestic na Kanojo - Recenzja anime zima 2019Domestic na Kanojo / ドメスティックな彼女

Fujii Natsuo nie może przestać myśleć o swojej nauczycielce Hinie. By choć na chwilę zapomnieć o dręczących go myślach decyduje się wybrać na randkę grupową wraz ze swoimi przyjaciółmi z klasy. Poznaje tam dość zamkniętą w sobie dziewczynę o imieniu Rui, która prosi go by wyrwał się z nią z owego spotkania. Zaskoczony Natsuo zostaje zaciągnięty do jej domu, gdzie otrzymuje propozycje niezobowiązującego seksu, której ulega.

Pewnego wieczora, niedługo po tym wydarzeniu ojciec oznajmia mu, iż planuje ponownie związać się z kobietą, którą zaprosił na kolację. Niczego nieświadomy chłopak wychodzi na powitanie wybranki jego ojca, jednak oprócz niej spostrzega również Hinę i Rui.

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – choć mam dość mieszane uczucia. Nie mnie jednemu start mocno przypomniał o Kuzu no Honkai (które niezbyt przypadło mi do gustu). Mam nadzieję, że akcja rozwinie się tutaj w zupełnie innym kierunku i bohaterowie nie będą zachowywać się jakby za chwilę mieli popełnić samobójstwo. Nie znam materiału źródłowego, ale po tym, co studio Diomedea odwaliło z adaptacją Fuuki, mam spore obawy. Podobał mi się character design i to, jak użyto cieniowania. Widzę coraz częściej powrót do bardziej klasycznej metody cieniowania, czyli dość stanowcze użycie odcieni czerni + stopniowanie (polecam spojrzeć na włosy i ubrania bohaterów w sekcji zrzutów) i nie ukrywam – bardzo mnie ten fakt cieszy.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – mimo moich wcześniejszych wątpliwości, Domestic na Kanojo zachowuje dobry balans między komedią i dramatem – daje to poczucie równowagi i braku uszczęśliwiania na siłę danych grup odbiorców. Czekam na więcej.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – dość dobry romans z nielicznymi momentami kompletnie pozbawionymi jakiejkolwiek logiki, które niestety obniżyły moją ocenę. Zazwyczaj nie próbuję doszukiwać się logiki w poczynaniach fikcyjnych bohaterów filmowych, lecz jeśli twórcy usilnie próbują przekonać mnie – jako widza, że jest inaczej – niestety nie pozostaję obojętny. Mimo wszystko, tytuł warty obejrzenia.

Finalna ocena: 7/10.


Endoro - Recenzja anime zima 2019Endoro~! / えんどろ~!

Pewnej wyspie, gdzie ludzie i potwory koegzystują ze sobą zaczyna zagrażać potężny Władca Ciemności, który niedawno został przywołany. Z problemem szybko radzą sobie odważne poszukiwaczki przygód – Juulia, Fei, Seiran i Meiza. Coś poszło jednak nie tak i zamiast całkowitego wymazania jego egzystencji, został tylko przeniesiony w czasie do miejsca, gdzie jego przyszłe przeciwniczki uczęszczają jeszcze do akademii poszukiwaczy przygód.

 

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – zgodnie z oczekiwaniami – studio Gokumi ponownie mnie nie zawiodło. Powiem więcej – poziom animacji i ogólna jakość rysunku stoi na dużo wyższym poziomie niż zakładałem. Ręcznie rysowane wybuchy wyglądały fenomenalnie (niestety na zrzutach ekranu nie ma szans tego pokazać). Aktorki głosowe głównych bohaterek również zasługują na duża pochwałę. Duży plus należy się za reżyserię. Mimo parodiowania wielu klasycznych serii, całość nie staje się przytłaczająca, dzięki czemu czas spędzony z tą serią mija w mgnieniu oka. Czekam na więcej.

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak studio Gokumi zrobiło kawał dobrej roboty. Endro! zdecydowanie przerosło moje oczekiwania i z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – muszę przyznać – mimo, iż mam zaufanie do studia Gokumi – miałem jednak pewne obawy o ich pierwszą oryginalną produkcję (wbrew temu, co napisałem wyżej). Na szczęście moje obawy okazały się bezzasadne. Fabula? To jeden z najmniej ważnych aspektów tej produkcji. Liczą się tutaj przede wszystkim postacie, oprawa wizualna, klimat i aktorstwo głosowe. Jestem nawet skłonny zaliczyć Endro! do iyashikei.

Finalna ocena: 8/10.


Kakegurui ×× - Recenzja anime zima 2019Kakegurui ×× / 賭ケグルイ××

Prywatna Akademia Hyakkaou to instytucja o bardzo nietypowym profilu nauczania. Zrzesza ona potomstwo najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi (niekoniecznie wykazujące się nadzwyczajną inteligencją). W przerwie od zwyczajnych zajęć uczniowie zajmują się hazardem w najróżniejszych jego odmianach. Gry toczą się nie tylko o niebywale wysokie pieniądze, lecz przede wszystkim prestiż i władzę. Pewnego dnia w bramie szkoły staje nowa, z pozoru zwyczajna uczennica – Jabami Yumeko. Jeszcze tego samego dnia zostaje wyzwana na pojedynek w niecodziennej odmianie gry kamień, papier, nożyce, który wygrywa i tym samym głęboko upokarza aktualną szkolną królową gier.

Sezon 2

Czy polecam po pierwszym odcinku? Tak – bez zmian w stosunku do sezonu pierwszego. Jeśli komuś przypadł on do gustu, zachęcać nie muszę. Niestety oprawa graficzna również nie uległa poprawie (niczego innego się po studio MAPPA nie spodziewałem) i wciąż w oczy kłuje ogromna ilość elementów realizowanych w 3D. Na szczęście same postacie wyglądają przyzwoicie. Utwór użyty w animacji openingu niestety nawet się nie zbliża do tego, użytego w sezonie pierwszym (na szczęście nadrabia to trochę ten z napisów końcowych). Podobnie jak sama treść wizualna.

Jeśli chodzi o napisy, Normie10032 jest dobrą opcją. Niestety Normie10032 zaprzestał tłumaczenia kolejnych odcinków, ale mogę z czystym sumieniem polecić tłumaczenie Nauti (koniecznie 2 ścieżka).

Czy polecam po szóstym odcinku? Tak – z odcinka na odcinek robi się coraz ciekawiej. Powiem szczerze, że nie spodziewałem się, że wkręcę się w tę serię aż tak bardzo. Czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki.

Czy polecam po ostatnim odcinku? Tak – dosłownie jedyna seria na wyłączność Netflixa i jedna z nielicznych, w których łapska maczało studio MAPPA, które aż tak przypadły mi do gustu. Nie ukrywam – dużą rolę odegrały tutaj aktorki głosowe i świetny design postaci.

Finalna ocena: 8/10.


Najlepsze openingi i endingi – sezon anime zima 2019

Sprawa wygląda podobnie jak w podsumowaniach roku, mianowicie – polecam to, co uważam za rewelacyjne w mojej opinii. Poniżej lista moich ulubionych utworów z czołówek i napisów końcowych (wszystkie uważam za warte uwagi, lecz te, które szczególnie katowałem/katuję są zaznaczone pogrubioną czcionką, natomiast te, które uważam wręcz za wybitne – zieloną, pogrubioną czcionką). Schemat jest jasny, ale doprecyzuję:
Artysta – Tytuł (Artysta w romaji – Tytuł w romaji) | Nazwa Anime

Openingi:

  • 中野家の五つ子 – 五等分の気持ち (Nakanoke no Itsuzugo – Gotoubun no Kimochi) | Gotoubun no Hanayome
  • 勇者パーティー – えんどろ~る (Yuusha Party – Endoro~ru!) | Endoro~!
  • JUNNA – コノユビトマレ (JUNNA – Kono Yubi Tomare) | Kakegurui | JUNNA
  • MYTH&ROID – shadowgraph | Boogiepop wa Warawanai (2019)
  • ASCA – RESISTER | Sword Art Online: Alicization OP2
  • 美波 – カワキヲアメク (Minami – Kawaki wo Ameku) | Domestic na Kanojo
  • MADKID – Rise | Tate no Yuusha no Nariagari
  • UVERworld – Touch Off | Yakusoku no Neverland
  • 鈴木雅之 – ドラマティック feat.伊原六花 (Suzuki Masayuki – Love Dramatic feat. Ihara Rikka) | Kaguya-sama wa Kokurasetai: Tensai-tachi no Renai Zunousen

Endingi:

  • D-selections – AlegriA | Kakegurui
  • 内田彩 – Sign (Uchida Aya – Sign) | Gotoubun no Hanayome
  • 安月名莉子 – Whiteout (Azuna Riko – Whiteout) | Boogiepop wa Warawanai (2019)
  • ЯeaL – 強がりLOSER (ЯeaL – Tsuyogari Loser) | Boruto: Naruto Next Generations
  • Cö shu Nie – 絶対絶命 (Cö shu Nie – Zettai Zetsumei) | Yakusoku no Neverland
  • 瀬戸麻沙、美種田梨沙 – LOVE STOIC (Seto Asami, Taneda Risa – LOVE STOIC) | Strike Blood III