Kategoria: Gry | Tagi: , , ,

Xenoblade: Definitive Edition (Collectors Set) (2020)


Data publikacji: 10 sierpnia 2020     Autor:

Xenoblade Chronicles: Definitive Edition Collectors Edition (Japan)

Xenoblade Chronicles: Definitive Edition Collectors Set

W świecie, gdzie życie rozwinęło się na skamielinach dwóch gigantycznych bóstw spokojny żywot w osadzie zwanej Colony 9 prowadzi młody badacz o imieniu Shulk oraz jego przyjaciele. Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia. Colony 9 zostaje zaatakowana przez zmechanizowaną rasę urządzającą rzeź na mieszkańcach. Chłopak postanawia użyć przedmiotu jego wieloletnich badań – potężnego miecza o nazwie Monado – daje mu on niespodziewanie wizję najbliższej przyszłości. Mimo usilnych starań, w bitwie tej niestety ginie Fiorun –  przyjaciółka z dzieciństwa, z którą spędzał każdą wolną chwilę. Następnego dnia po tych wydarzeniach Shulk w akcie desperacji postanawia zabrać ze sobą swojego przyjaciela w podróż mającą na celu pomszczenie śmierci najważniejszej osoby w jego życiu jednocześnie nie zdając sobie sprawy ze swojego przeznaczenia.

Wprowadzenie

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż zawsze używam oryginalnych głosów głosów postaci – za każdym razem jak będę o tym fakcie wspomniał będę miał na myśli głos oryginalny, nie marny angielski dubbing (na szczęście Nintendo sobie już uświadomiło, że dołączanie oryginalnych głosów w zachodnich wydaniach to powinna być od zawsze norma i już nie trzeba bawić się w łatanie gier fanowskimi undubami). Dlatego też pierwszą opcją zmienioną zaraz po uruchomieniu gry była:

Recenzja będzie zawierała drobne spoilery, choć postaram się jak tylko mogę, by nie ujawniać żadnych kluczowych treści odnośnie fabuły. Do tego, tym razem zdecydowałem się na zakup europejskiej edycji kolekcjonerskiej zamiast oryginalnej japońskiej, ze względu, iż jej zawartość była po prostu najlepsza (między innymi przepiękna płyta winylowa ze ścieżką dźwiękową). Będę też używał oryginalnych imion postaci (z głównych bohaterów i postaci istotnych dla fabuły nieznacznie zmieniono na szczęście tylko 2 imiona w wersji zachodniej).

Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że jakiekolwiek nawiązania do Xenoblade 2 będą nawiązaniami do oryginalnego japońskiego skryptu (niestety wersja zachodnia jest brutalnie zarżnięta lokalizacją, o czym można przeczytać w mojej recenzji tej gry).

Miłym zaskoczeniem był też fakt otrzymania bonusu za posiadanie Xenoblade 2 w bibliotece Switch, mimo, iż była to oryginalna japońska wersja gry.

Unboxing europejskiej edycji kolekcjonerskiej Xenoblade Chronicles: Definitive Edition

Grę zamówiłem w przedsprzedaży za ludzką cenę. To, co działo się później z ceną uświadomiło mi,że podjąłem naprawdę dobrą decyzję.

Zawartość japońskiej edycji kolekcjonerskiej Xenoblade Chronicles: Definitive Edition

Na samym początku samo pudełko, które jest jeszcze większe od tego pokazanego przy recenzji Xenoblade 2.

Xenoblade Chronicles: Definitive Edition Collectors Set - Pudełko

Xenoblade Chronicles: Definitive Edition Collectors Set – Pudełko

Tak natomiast prezentuje się kawałek papieru, którym owinięte było pudełko gry:

Xenoblade Chronicles: Definitive Edition Collectors Set - Pudełko

Xenoblade Chronicles: Definitive Edition Collectors Set – Pudełko

Po otwarciu pudełka widzimy kopię naszej gry oraz steelbook:

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Środek Pudełka

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Środek Pudełka

Po zdjęciu tej warstwy naszym oczom ukazuje się spory plakat w czterokrotnym formacie wnętrza pudełka:

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Środek Pudełka - Plakat

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Plakat

Po rozłożeniu wygląda następująco:

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Plakat

Pod plakatem znajduje się płyta winylowa w standardowym opakowaniu z wybranymi utworami ścieżki dźwiękowej:

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Vinyl

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Vinyl

Strona „A”:

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Strona A

Strona „B”:

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Strona B

Tył opakowania płyty winylowej z tracklistą:

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Vinyl - Tył Opakowania

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Vinyl – Tył Opakowania

Na samym spodzie wisienka na torcie w postaci pięknego i obszernego artbooka:

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook

 

Standardowo – zdjęcia wybranych stron dostępne jako spoiler poniżej (głównie ze względu na to, by nie zajmować sporo miejsca na stronie)

Spoiler

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 01

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 01

 

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 02 -

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 02

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 03 - Shulk

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 03 – Shulk

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 04 - Fiorun

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 04 – Fiorun

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 05 - Reyn

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 05 – Reyn

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 06 - Carna

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 06 – Carna

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 07 - Dunban

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 07 – Dunban

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 08 - Melia

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 08 – Melia

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 09 - Melia - 02

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 09 – Melia – 02

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 10 - Riki

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 10 – Riki

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 11 - Alvis / Dickson

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 11 – Alvis / Dickson

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 12

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 12

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 13

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 13

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 14

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 14

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 15 - Wrogowie

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 15 – Wrogowie

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 16 - Wrogowie

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 16 – Wrogowie

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 17 - Wrogowie

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 17 – Wrogowie

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 18 - Wrogowie

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 18 – Wrogowie

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 19 - Wrogowie

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 19 – Wrogowie

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 20 - Lokacje

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 20 – Lokacje

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 21 - Lokacje

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 21 – Lokacje

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 22 - Lokacje

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 22 – Lokacje

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 23 - Lokacje

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 23 – Lokacje

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 24

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 24

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 25 - Bronie

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 25 – Bronie

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 26 - Bronie

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 26 – Bronie

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 27 - Bronie

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 27 – Bronie

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 28 - Storyboard

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 28 – Storyboard

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 29 - Storyboard

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 29 – Storyboard

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 30 - Storyboard

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 30 – Storyboard

Xenoblade Chronicles Definitive Edition Collectors Set - Artbook - 31 - Tył

Xenoblade Chronicles DE Collectors Set – Artbook – 31 – Tył

[collapse]

 

 

Oprawa audiowizualna Xenoblade Chronicles: Definitive Edition

Xenoblade Chronicles: Definitive Edition to remaster, nie remake. Widać to w niektórych miejscach gdzie tekstury zostawiono z oryginalnej gry (wydanej na Wii jakby ktoś nie kojarzył), czy animacjach chodzenia postaci w cutscenkach (tego akurat nie mogę zrozumieć, bo w samej grze ruchy postaci wyglądają po prostu dobrze i dynamicznie). W ogólnym rozrachunku muszę mimo wszystko zwrócić honor twórcom, ponieważ włożono w ten remaster sporo roboty i jest to naprawdę tytułowe Definitive Edition. Wielkie słowa uznania za całkowite odświeżenie designu postaci względem oryginału, który był po prostu okropny ze względu na niską moc obliczeniową konsoli Wii (choć koniec końców, gdy przeglądałem oryginalne japońskie artbooki doszedłem do wniosku, że postacie miały od początku wyglądać tak, jak ma to miejsce w Definitive Edition).

Jeśli ktoś ma CFW wgrane na Switcha, bardzo polecam podkręcenie GPU i CPU – rozwiązuje to w zasadzie wszystkie problemy z dynamicznym skalowaniem rozdzielczości.

Mój config w pliku /SdCard/config/sys-clk/config.ini dla tej gry wygląda następująco (zaznaczam, że są to ustawienia wyłącznie dla trybu zadokowanego, gdyż całą grę tak właśnie przechodziłem):
; XenobladeDE
[0100FF500E34A000]
docked_gpu=921
docked_mem=1600
docked_cpu=1785

Wspomnę tylko jeszcze, że Xenoblade 2 tworzone z myślą o Switchu prezentowało się jednak w wielu miejscach o wiele lepiej (cały czas mam na myśli tryb zadokowany, ponieważ tak właśnie używam Switcha przez większość czasu z ekranem 65 cali QLED).

Rzecz jasna nie mogę nie wspomnieć o jednej z ważniejszych rzeczy – przy recenzjach anime wspominam wielokrotnie o tym, iż głosy są idealnie dopasowane do charakterów. Nie inaczej kwesta ta wygląda tutaj. Nie jest to to, czego dokonała oryginalna obsada w Xenoblade 2, ale wciąż mamy do czynienia z czymś wybitnie dobrym. Nakao Eri w roli Fiorun pokazała klasę – wszystkie dramatyczne momenty brzmiały rewelacyjnie. Kaida Yuki sprawdziła się idealnie w roli nopona Rikiego, Katsuta Shiori jako Melia oddała idealnie jej charakter i w odpowiednich momentach potrafiła oddać dramat przedstawianych wydarzeń. Świetne były także role antagonistów, szczególnie Genda Tesshou jako Zord, Kirii Daisuke jako Egil i Taniguchi Takashi jako Zanza.

Zarys fabuły i bohaterowie Xenoblade Chronicles: Definitive Edition

Chcąc nie chcąc, będę porównywał Xenoblade DE do Xenoblade 2. Podstawową różnicą między tymi tytułami jest sposób prowadzenia narracji. Xenobalde DE to opowieść w większości skupiona na fabule. Oczywiście bohaterowie mają w niej także znaczenie, jednak przez to niestety charakteryzacja trochę cierpi. To coś dosłownie odwrotnego do Xenoblade 2, gdzie postawiono przede wszystkim na charakteryzację i lore świata (choć w tym przypadku wszystkie części składowe budują fabułę, więc raczej daleki jestem od stwierdzenia, iż fabuła Xenoblade 2 ucierpiała kosztem charakteryzacji – coś takiego absolutnie nie miało miejsca).

Cała historia rozpoczyna się atakiem zmechanizowanej rasy na spokojną osadę, gdzie beztroskie życie prowadzi Shulk i jego przyjaciele. Po krwawej bitwie chłopak wyrusza w podróż ze swym kumplem z dzieciństwa mającą na celu pomszczenie śmierci jego przyjaciółki. Podobnie jak w Xenoblade 2, wyprawę rozpoczynamy od przeprawy przez bajeczne łąki zamieszkałe przez różnorakie formy życia. Wprowadza to świetny klimat dodatkowo podbudowany rewelacyjnym utworem ścieżki dźwiękowej, przez co naprawdę ma się ochotę na odbycie tej przygody z naszymi bohaterami.


Po drodze spotykamy przedstawicieli innych ras, trafiamy do uroczej wioski Noponów, a następnie włączamy się w sam środek wewnętrznego konfliktu politycznego rasy zwanej High Entia. Twórcy scenariusza zrobili naprawdę kawał dobrej roboty, gdyż przez całą naszą wyprawę zastanawiałem się czy oby na pewno my jesteśmy tymi dobrymi. Do tego dochodzi kilka niespodziewanych plot twistów, które wywracają w zasadzie wszystko to, o czym byliśmy przekonani do góry nogami.

Rozgrywka Xenoblade Chronicles: Definitive Edition

1. Eksploracja

Wersja Definitive Edition wprowadziła masę udogodnień. Przede wszystkim chodzi o mapę świata, wyświetlanie celów misji i naprowadzanie. Podobnie jak w Xenoblade 2 mamy na mapie punkty zwane landmark, do których możemy się niemal w dowolnym momencie teleportować. W odróżnieniu do Xenoblade 2, gdzie poszczególne lokacje były rozmieszone na Arusu (lub Niebiańskich Bestiach jak kto woli), tutaj wszystko położone jest na kończynach gigantycznych bóstw (巨神/Kjośin – dosłownie olbrzymi bóg, oraz 機神/kiśin – dosłownie mechaniczny bóg – w wersji zachodniej zwane kolejno – Bionis i Mechonis). Oczywiście nie obyło się bez olbrzymich stworów na bardzo wysokich poziomach, które tylko czekają by nas wziąć na jedno uderzenie. Na szczęście po przegranej walce również wracamy do ostatniego widzianego przez nas landmarku, więc do każdej walki podchodzić można dowolną ilość razy bez utraty punktów doświadczenia, czy ekwipunku.

2. Bohaterowie

Grę rozpoczynamy z dwoma bohaterami. Shulk to typowy bohater historii shounen, który rusza z zamiarem zemsty na kimś, kto wyrządził jemu lub jego najbliższym krzywdę. I nie – absolutnie nie jest to wada. Nigdy nie rozumiałem hejtu na używanie takich lub innych toposów. Używane są one dlatego, że zdecydowana większość ludzi uważa je za dobry fundament pod opowieść i tak wygląda to też w tym przypadku. Naszym początkowym kompanem jest Reyn – typ najlepszego przyjaciela mięśniaka, który rzuci się za nami w ogień. Niedługo później dołącza do nas Carna – zatroskana i kochająca niewiasta opiekująca się młodszym bratem Juju. Wkrótce po tym dołącza do nas Melia – mimo statusu księżniczki – skromna, życzliwa i pokorna dziewczyna. Kolejną postacią jest Riki – radosny i pozytywnie myślący przedstawiciel gatunku Nopon. W pewnym momencie dołącza do nas Dunban, bohater wojenny o złotym sercu oraz jedna kluczowa osoba, o której nie za bardzo mogę czegokolwiek napisać, gdyż byłoby to ogromnym spoilerem.

Oprócz naszej drużyny w Xenoblade DE występuje sporo świetnie napisanych postaci pobocznych (takich jak brat Melli – Kallian czy Dickson) oraz antagonistów, lecz o tym już najlepiej samemu się przekonać.

3. Misje poboczne

Misji pobocznych jest ponad 400. Niestety zdecydowana większość z nich ogranicza się do znajdź/ubij. Na szczęście za misje dostajemy odpowiednie wynagrodzenie w postaci punktów doświadczenia oraz pieniędzy, dlatego warto w nowej lokalizacji podejść do każdego wykrzyknika na mapie i odebrać misje. Są one następnie wyraźnie zaznaczone, przez co możemy bez problemu je wykonywać przy okazji eksploracji terenu.

Każde miasto/osada w grze ma swoje statystyki nazwijmy to znajomości w skali od jednej do pięciu gwiazdek. Im wyższy poziom, tym więcej dostępnych przedmiotów na wymianę, czy misji pobocznych z tego obszaru. Kolejne poziomy wbijamy przede wszystkim przez wykonywanie misji oraz rozmowy z rezydentami. Wiele kluczowych przedmiotów służących na przykład do odbudowy Colony 6 uzyskujemy przez handel wymienny z bohaterami (którego asortyment – jak nie trudno się domyślić – uzależniono o poziomu danej osady).

3. Odbudowa Colony 6

Na pewnym etapie historii otrzymujemy dostęp do Colony 6, obszaru wymagającego odbudowy. Do odbudowy potrzebujemy rzadkich materiałów – zbieramy je sami przez eksplorację i podnoszenie znajdziek na mapie lub przez handel z rezydentami innych regionów. Obie metody są czasochłonne, a sama odbudowa, mimo iż to całkiem ciekawy dodatek do gry, raczej skierowany jest dla kompletatorów (ugh, nie słyszałem, żeby ktokolwiek używał polskiej wersji słowa completionist wcześniej), którzy uwielbiają mieć wszystko ukończone na 100% – ja do tej grupy absolutnie nie należę. Nagrody otrzymane za ukończenie odbudowy nie są po prostu warte poświęconego czasu (oczywiście każdy może mieć swoje zdanie, ja to widzę tak).

4. Gem Crafting

Gem crafting to jedna z kluczowych mechanik w Xenoblade DE. Polega ona na użyciu wcześniej zebranych materiałów i stworzeniu z nich kryształów podnoszących statystyki naszych bohaterów, które można następnie umieścić w poszczególnych częściach naszego ekwipunku. Nie będę tutaj opisywał całej mechaniki wyjaśnionej w obszernych tutorialach bezpośrednio w grze, opiszę tylko podstawy. Przede wszystkim, do wytworzenia kryształów potrzebujemy dwóch członków naszej ekipy. Każdy z nich ma oddzielne specjalizacje oraz słabości (z istniejących trzech rodzajów ognia – ostrego, średniego i łagodnego). Na to, ile możemy wyciągnąć użytych materiałów wpływa również poziom znajomości między dwoma postaciami biorącymi udział w tym procesie (znajomość pogłębia się wykonując odpowiednie misje oraz przez wspólną walkę i wzajemną pomoc).

Kryształy kształtować mogą niemal dowolny parametr walki i eksploracji, dlatego też odpowiednie użycie i połączenie kryształów często okazuje się kluczowym elementem do osiągnięcia sukcesu w większych starciach.

5. System walki i sama walka

Jeśli ktoś ogrywał najpierw Xenoblade 2 i jest przyzwyczajony do rozbudowanego, nastawionego głównie na odpowiednią strategię systemu walki, będzie zawiedziony tym, jak prosty system stworzono w pierwszej części. Oczywiście, istnieje sporo taktyk – odpowiednie wykorzystanie gemów podnoszących dane statystyki bohaterów to kluczowa sprawa, lecz niestety zdecydowana większość walk ogranicza się do powtarzania sekwencji ataków – włączyć monado, ogłuszyć, przewrócić, zdezorientować, lub zwyczajnego spamowania atakami, jeśli do czynienia mamy z łatwiejszym przeciwnikiem. Odpowiednie strategie trzeba przyjmować dopiero, gdy dojdzie do walki z jakimś kluczowym przeciwnikiem, gdzie trzeba coś zaradzić na ataki, które odbierają 3/4 życia naszemu zespołowi. Istnieje również chain attack, jednak nie ma co nawet porównywać tej mechaniki do skomplikowanego odpowiednika z drugiej odsłony. Tutaj maksymalnie sprawę uproszczono. Jeśli mam być szczery – prawie nie korzystałem z chain attack – wolałem zachować punkty ładowane przez morale teamu na wskrzeszanie pokonanych członków drużyny, co przy mojej taktyce było czymś o wiele bardziej istotnym.
Czy oznacza to, iż system walki w Xenoblade DE jest zły? Absolutnie nie. Walka sprawia satysfakcję i tysiące odbytych bitew nie męczy, co samo w sobie jest sporym osiągnięciem, natomiast fakt, że nie ma on startu do genialnego systemu walki z Xenoblade 2 to osobny temat.

Wszyscy grywalni bohaterowie mają również zestawy umiejętności, które odblokowuje się progresywnie po zdobyciu określonej ilości doświadczenia. Umiejętności możemy następnie ulepszać korzystając z punktów osobnych punktów zdobywanych w walkach. Poziomy danej umiejętności podzielone są na 4 grupy po 4 punkty każda. Kolejne grupy odblokowujemy wyłącznie po przeczytaniu ksiąg owych umiejętności, w które zaopatrzyć się możemy u kupców w dowolnym regionie. Każda umiejętność ma swoją księgę, z czego każdy bohater ma co najmniej 10 różnych umiejętności, także jest czego szukać.

Ciekawym rozwiązaniem był system wizji. Wizje pojawiają się podczas walki, gdy przeciwnik szykuje się do ataku, który znacznie może osłabić nasz team. W wizji widzimy konkretny atak, więc gdy wracamy do walki mamy kilka sekund na jego odparcie.

Inną ciekawostką jest tryb ekspercki, gdzie możemy dowolnie żonglować poziomami naszych bohaterów (bohaterowie na niższych poziomach dostają na przykład więcej punktów doświadczenia uczestnicząc w walkach).

Shulk oprócz podstawowych umiejętności, ma również osobne menu poświęcone Monado – czyli jego jedynej broni. Moce Monado odblokowywane są z upływem fabuły, podobnie jak poziomy ulepszeń.

Tłumaczenie Xenoblade Chronicles: Definitive Edition

Powiem szczerze – jestem w małym szoku. Po tym co zaserwował zachodni oddział Nintendo w Xenoblade 2, byłem przekonany, iż pierwsza część cyklu była potraktowana podobnie. Z racji tego, że Definitive Edition to wersja globalna (ma w sobie wszystkie języki napisów) mentalnie przygotowałem się już na ogrywanie go w całości po japońsku, tak jak Xenoblade 2. Niemniej jednak nie licząc kilku głupich zmian imion – Fiorun -> Fiora, Carna -> Sharla, Lauran -> Lorithia oraz 黒いフェイス/Kuroi Feisu (Czarna Twarz) -> Metal Face (i nazwy innych 機神兵/Kishinhei), sam skrypt wyjątkowo wiernie oddaje to, co mówione jest w oryginalne. Jasne, mógłbym się czepiać kilku rzeczy (na przykład maksymalnie spłycona relacja miedzy Melią i jej bratem), ale przez większość czasu czytałem po prostu to, co słyszałem. Nawet jeśli coś było powiedziane nieco innymi słowami, nie powodowało to drastycznych zmian charakterów postaci, czy zmian w samej fabule jak w Xenoblade 2. Nie tknięto też w zasadzie całego lore świata (oprócz kwestii, wymienionych wyżej w tekście), a dialogi odpowiednio oddawały atmosferę panującą w danych scenach (tak jak w wersji oryginalnej). Na pewno nie będę w stanie stwierdzić, iż było to tłumaczenie, które w stu procentach mi odpowiadało, jednak było na tyle dobre, że w zasadzie nie mam powodów, by się go czepiać.

Podsumowanie i ocena Xenoblade Chronicles: Definitive Edition

Było to moje trzecie podejście do tego tytułu i tym razem zdecydowanie udane. Żeby nie przedłużać, ujmę to w ten sposób – dosłownie wszystko w Xenoblade 2 podobało mi się bardziej – od bohaterów, fabuły, systemu walki, ścieżki dźwiękowej, atmosfery po świat i całe lore. Jak już pisałem w recenzji Xenoblade 2 – to najlepsza gra w jaką grałem i po prostu niezapomniane przeżycie (ale zaznaczam ponownie, mam na myśli oryginalne japońskie wydanie). Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ Xenoblade vs Xenoblade 2 jest obiektem burzliwych debat na wielu forach.

Dlaczego więc w zasadzie cały powyższy tekst był pisany pod wpływem euforii? Dlatego, iż Xenoblade Chronicles: Definitive Edition to wciąż pozycja obowiązkowa dla każdego fana JRPG oraz na pewno jedna z tych historii, których się nie zapomina. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji poznać tego tytułu, Definitive Edition to najlepszy sposób na ogranie tej produkcji. Z mojej strony 9.9/10.

Wersja Definitive Edition zawiera w sobie dodatkowy rozdział, będący epilogiem i poniekąd dający pewne wskazówki na to, iż światy Xenoblade i Xenoblade 2 są ze sobą połączone.

Galeria: