Wstęp

Kilka dni temu premierę miała kolejna odsłona gry z serii Tales – popularnego cyklu gier JRPG studia Bandai Namco Studios. Nigdy nie byłem wielkim fanem gier z Tales w tytule, jednak tutaj po ograniu wersji demo postanowiłem (w ostatniej chwili) zakupić edycję kolekcjonerską (głównie ze względu na zawartość).

Jeszcze jednak kwestia organizacyjna – postanowiłem rozdzielić recenzje gier od prezentacji edycji kolekcjonerskich – umożliwi mi to dodanie więcej wpisów oraz wprowadzi nieco więcej porządku. Rzecz jasna – przy recenzji danego tytułu zawsze podlinkuję wpis z unboxingiem edycji limitowanych. Dodatkowo uszkodzenia doznał mój statyw, dlatego zdjęcia robione z góry będą zrobione smartfonem (mam nadzieję, że jakość zdjęć na tym mocno nie ucierpi).

Tales of Arise Collector’s Edition – Opis

Pudełko

Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl

Po otwarciu kartonu naszym oczom ukazuje się… kolejne pudełko niemal tego samego rozmiaru.

Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl

Artbook

Po jego otwarciu na samej górze widzimy piękny artbook w twardej oprawie (format mniej więcej A4, więc naprawdę nie ma na co w tej kwestii narzekać). Zdjęcia przykładowych stron – standardowo – w spoilerze, by nie zaśmiecać całego wpisu.

Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Spoiler

Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.plTales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.plTales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.plTales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl

[collapse]

Zawartość pudełka

Pod artbookiem ułożono obok siebie pudełko z grą oraz bardzo dobrej jakości steelbook, do którego dołożono płytę ze ścieżką dźwiękową (niestety – jak to zwykle bywa, soundtrack jest niepełny).

Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl

Figurka

Na spodzie czeka na nas tak naprawdę wisienka na torcie. Mowa rzecz jasna o figurce przedstawiająca głównych bohaterów historii opowiadanej w Tales of Arise. Jej jakość mnożna porównać do figurek z przedziału cenowego 300-450zł. Nie jest źle, jednak nie ma co oczekiwać najwyższej jakości (na spodzie widnieje też napis Made in China jeśli ma to dla kogoś znaczenie). Figurkę zapakowano w standardowe pudełko ochronne z plastikową osłonką i foliami. Całość wymagała złożenia (około 3 części). To pudełko jest także powodem rozmiaru całości.

Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl
Tales of Arise Collector's Edition - recenzja edycji kolekcjonerskiej - rascal.pl

Tales of Arise Collector’s Edition – Podsumowanie

Podstawowe pytanie – czy warto było wydać 930zł na edycję kolekcjonerską? Nie mogę jednoznacznie na nie odpowiedzieć. Jakość dodatków prezentuje odpowiedni poziom. Zaczynając od opakowania, po samą jakość druku czy jakość malowania figurki. Sam fakt dołączenia figurki zasługuje na pochwałę. Z drugiej jednak strony mam wrażenie, że 930zł za całość to cena ciut zbyt wysoka. Niemniej jednak ja osobiście nie żałuję zakupu.

Facebook
X
Pinterest
Telegram
Email

Ostatnia modyfikacja

Last modified:

0 0 votes
Ocena
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Xenoblade 3 Collector’s Edition (Nintendo Switch, 2022)

W tym przypadku Nintendo trochę dziwnie załatwiło sprawę z edycją kolekcjonerską. Jej premiera miała trzy miesiące po premierze gry w wersji standardowej. Na szczęście umożliwiono zakup wersji bez gry dla tych, którzy posiadają ją już w swojej kolekcji. Mówię tutaj stricte o oryginalnej japońskiej wersji. Na zachodzie nawet nie podano jeszcze daty premiery. Jednak dla mnie, jako kolekcjonera wersja oryginalna ma o wiele większą wartość. Między innymi dlatego, ponieważ w artbooku użyto oryginalnych imion zamiast zmyślonych z marnego dubbingu angielskiego.

Fire Emblem: Engage Divine Edition (Nintendo Switch, 2023)

Rozmiar pudełka jest dość spory, jednak nie większy od recenzowanych przeze mnie wcześniej kolekcjonerkach gier Xenoblade w oryginalnych wersjach japońskich. Co znajduje się w środku?

Trinity Trigger Collector’s Edition (Nintendo Switch, 2022)

Niedawno miała premierę nowa gra JRPG - o tytule Trinity Trigger, mocno inspirowana klasykami z lat 90. Została ona stworzona przez studio Three Rings a wydana przez FuRyu. Akcja rozgrywa się w uniwersum, w którym o władzę walczy Bóg Porządku z Bogiem Chaosu. Gameplay można zobaczyć tutaj. Japoński oddział Amazonu oraz portal GAMECITY przygotował ciekawą wersją kolecjonerską, którą przedstawię w tym wpisie.

Record of Agarest War Limited Edition (Nintendo Switch, 2023)

Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej grze. Pierwotnie wydana była na konsolę PlayStation 3. Później także na inne platformy. Wersja na Nintendo Switch to remaster. Trafiłem na nią tylko dlatego, gdyż przez przypadek zauważyłem tweeta na temat edycji kolekcjonerskiej udostępnionego przez jednego z użytkowników, którego obserwuję.
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x