Fire Emblem: Engage Divine Edition (Nintendo Switch, 2023)

Tagi

Tags

Kategorie

Categories

Wstęp

Fire Emblem: Engage Divine Edition (Nintendo Switch, 2023)

Rozmiar pudełka jest dość spory, jednak nie większy od recenzowanych przeze mnie wcześniej kolekcjonerkach gier Xenoblade w oryginalnych wersjach japońskich. Co znajduje się w środku?

  • Pudełko z grą
  • Steelbook
  • Karty przedstawiające bohaterów gry
  • Papierowy plakat w formacie A1
  • Artbook

Opakowanie

Pudełko od frontu prezentuje się świetnie. Nadruk jest nasycony kolorami, a sam design frontowego artu mnie satysfakcjonuje. Tył to w zasadzie mnóstwo tekstu, którego nikt nie czyta i miniaturki zawartości.

Pudełko z grą

Pudełko z kartridżem umiejscowiono pod stellbookiem na pierwszej warstwie wewnętrznego kartonu. Standardowy design. W środku brak jakiejkolwiek etykiety dotyczącej samej gry, nie wspominając już o jakimś ładnym booklecie.

Sam stellbook widoczny na froncie wewnętrznego kartonu po wyjęciu go z opakowania prezentuje się następująco.

Karty z wizerunkami bohaterów gry

Karty przedstawiające bohaterów mają swoje własne opakowanie znajdujące się po prawej stronie wewnętrznego kartonu. Każda karta powleczona jest folią, a druk mieni się jak hologram w świetle. Wszystkie ilustracje sprawiają wrażenie ekskluzywnego produktu wysokiej jakości.

Papierowy plakat w formacie A1

Przyznam szczerze, że pomysł, aby umieścić w tej kolekcjonerce plakat, spodobał mi się. Chętnie bym sobie gdzieś powiesił. Rozmiar A1 robi wrażenie. Niestety, chyba nikt nie wpadł na to, że druk plakatu na papierze i złożenie go na kilka części spowoduje okropny efekt. Widocznych linii składania nie da się wyprostować tak, by całość wyglądała estetycznie. Nie wyobrażam sobie, że ktoś wiesza coś takiego na ścianie, ponieważ wygląda to po prostu szpetnie. Szkoda, bo grafika jest naprawdę ładna. Wystarczyło wydrukować go na materiale. Nie tylko podniosłoby to wartość samej kolekcjonerki, ale przynajmniej nadawałby się ten plakat do czegoś. W takiej formie? Pomysł maksymalnie chybiony w mojej opinii.

Artbook

No i przechodzimy do finalnego elementu Fire Emblem: Engage Divine Edition. Miałem spore nadzieje względem tego artbooka. Niestety będę szczery – jego zawartość mnie bardzo zawiodła. Szczególnie jeśli porównałem sobie go z tym umieszczonym w kolekcjonerce Three Houses. Tutaj nie tylko nie ma twardej oprawy (choć muszę przyznać, jakość druku i samego papieru użytego w okładce sprawia wrażenie premium). Niestety problem się pogłębia, jeśli zajrzymy do środka. Na początku wita nas piękna grafika na pełne dwie strony. Później kolejna i jeszcze jedna. Widać, że w pierwsze kilka stron włożono trochę wysiłku. Później niestety większość grafik to rendery 3D oraz mnóstwo pokolorowanych szkiców postaci prawie bez żadnych szczegółów. Wygląda na to, że twórcy niespecjalnie mieli jakikolwiek pomysł na tę publikację. Poniżej na zdjęciach kilka ciekawszych stron.

Fire Emblem: Engage Divine Edition (Nintendo Switch, 2023) – podsumowanie

Niespecjalne zadowoliła mnie zawartość tej kolekcjonerki. Moje wrażenie byłby o wiele pozytywniejsze, jeśli artbook zawierałby ciekawszą zawartość a plakat wydrukowany był na materiale. Wtedy cena 420 zł byłaby w mojej opinii bardzo atrakcyjna w stosunku do zawartości i jakości dołączonych dodatków. Czy warto zaopatrzyć się w tę kolekcjonerkę? Uważam, że jest wiele innych ciekawych wersji kolekcjonerskich i akurat ta konkretna to raczej coś dla zagorzałych miłośników serii (do których się zresztą sam wliczam).

Pełna recenzja gry pojawi się, gdy ją ukończę.

Ostatnia modyfikacja:
26 stycznia 2023
Last modified:
26 stycznia 2023

Podobne Wpisy

Related Posts