0Shares

Deepbreakfast

Właśnie po raz pierwszy usłyszałem ten album i jestem pod dużym wrażeniem. Jest to raczej bardziej przyswajalny rodzaj elektroniki, coś pokroju między Jarrem a Vangelisem w moim odczuciu, bardziej skłaniając się w stronę tego drugiego, jednak z tą różnicą, że w niektórych utworach możemy usłyszeć także instrumenty akustyczne. Świetne brzmienie analogowego dołu i cyfrowych górnych partii. Większość utworów chwyta za serce ciekawymi melodiami, właśnie dlatego wcześniej napisałem, iż jest to raczej przyswajalna dla większości elektronika (w przeciwieństwie do choćby wczesnego okresu moich mistrzów – Tangerine Dream).

Z całego materiału najbardziej wyróżnia się utwór “The Oh of Pleasure”, który zarazem najbardziej mi się podoba (choć nie ukrywam, cały materiał jest świetny).
Z kolei “Kathleen’s Song” zawiera w sobie partię skrzypiec  (podejrzewam, że cyfrowych, mimo wszystko byłem zaskoczony, gdy to usłyszałem).
“Tiny Geometries” jest zbliżony brzmieniowo do “The Oh of Pleasure”, świetna przestrzeń i niesamowita sekwencja, to trzeba usłyszeć!

Album zawiera 8 utworów o łącznej długości 40 minut:

  1. Celestial Soda Pop – 4:37
  2. The Oh of Pleasure – 5:18
  3. Falling in the Garden – 2:44
  4. Your Feeling Shoulders – 7:28
  5. Rhythm in the Pews – 4:09
  6. Kathleen’s Song – 4:05
  7. Pastoral” – 5:26
  8. Tiny Geometries – 6:08

 

Szczerze polecam wszystkim miłośnikom takich brzmień.

0Shares