Ray Lynch – Deep Breakfast (1984)
Właśnie po raz pierwszy usłyszałem ten album i jestem pod dużym wrażeniem. Jest to raczej bardziej przyswajalny rodzaj elektroniki, coś pokroju między Jarrem a Vangelisem w moim odczuciu, bardziej skłaniając się w stronę tego drugiego, jednak z tą różnicą, że w niektórych utworach możemy usłyszeć także…