Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga. (2014) - recenzja anime - rascal.pl
Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga.

Kanzaki Yuuya to szesnastoletni uczeń szkoły średniej mieszkający z ojcem, który po latach samotności związał się z kobietą wychowującą swą córkę – Mitsuki. Nowe rodzeństwo doskonale zdaje sobie sprawę, jak dobrze ich rodzice się ze sobą dogadują, dlatego też nie sprawiają im większych problemów. Mimo wszystko – ze względu na nieśmiałość Mitsuki – ich relacje nie należą do najłatwiejszych.

Pewnego razu podczas powrotu ze szkoły, Mitsuki ląduje w szpitalu z powodu nieszczęśliwego wypadku. Po przebudzeniu zdaje sobie sprawę, iż opętał ją duch Kotobuki Hiyori. Dziewczyny w jej wieku, utrzymującej, że od lat zakochana była w jej nowym bracie, a poczucie niespełnionej miłości uniemożliwia jej odejście z tego świata w spokoju.

Oprawa audiowizualna Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga.

Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga. to seria studia Project No.9, do którego mam raczej neutralne podejście. Całość prezentowała się dość ładnie, projekty postaci bardzo mi się podobały, a tła miejscami dość znacznie cieszyły oczy. Nie jest to anime, które będę wychwalał od strony graficznej, jednak biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, stronę wizualną oceniam pozytywnie.

Z głosów postaci na pewno zasługują na uwagę aktorki głosowe użyczające swe głosy głównym bohaterkom. Hashimoto Chinami wypadła świetnie jako nieśmiała Mitsuki. Ogura Yui zrobiła kawał dobrej roboty jako ekstrawertyczka Hiyori. Terakawa Aimi doskonale odegrała rolę bohaterki o imieniu Moa – czyli tsundere imouto. Kanemoto Hisako idealnie wpasowała się w przyjaciółkę z dzieciństwa o charakterze oneesan – Yukinę.

Ścieżka dźwiękowa nadawała odpowiedniego klimatu, ale raczej nie zawierała w sobie kompozycji powodujących, iż chciałbym do niej wracać. Spodobał mi się za to chwytliwy utwór wykorzystany w czołówce.

Fabuła i bohaterowie Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga.

Pierwszy odcinek zawiera w sobie sporo odważnego fanserwisu, co z pewnością odrzuciło wielu widzów (z drugiej strony była to dość dobra – choć nie wiem czy intencjonalna – zagrywka twórców, dzięki temu przy kolejnych odcinkach dyskusje były wolne od narzekania przewrażliwionych osób). Nie uważam tego za minus – taka specyfika tej serii. Kolejne odcinki również pokazują co nieco, choć jest to już o wiele bardziej stonowane i zdecydowanie nie przysłania reszty fabuły.

Zacznijmy od tego, o co właściwie chodzi. Hiyori opętując Mitsuki nie pytała się oczywiście o zgodę na pomoc przy rozwiązaniu spraw wiążących ją ze światem żywych. Wybrała sobie Mitsuki, ponieważ była ona idealną kandydatką nieświadomą swych uczuć. Hiyori cichaczem zamontowała na ciele Mitsuki pewne niezdejmowalne urządzenie zwane TST – służyć miało jako miernik podniecenia. TST posiada skalę w formie serca, której wypełnianie powoduje pojawianie się schodów na drodze do bramy niebios. Rzecz jasna Mitsuki na samą myśl o tym, co miałaby robić niemal mdleje. Jednak Hiyori nie daje za wygraną i w różnych dogodnych sytuacjach próbuje przejmować kontrolę nad jej ciałem w celu uwiedzenia przyrodniego starszego brata.

Oczywiście – na pierwszy rzut oka wygląda to jak jeden wielki pretekst do przetaczania przez ekran coraz to odważniejszych scen. Podobnie jak miało to miejsce w choćby KissXSis, szczególnie tej drugiej, nietelewizyjnej adaptacji. Lecz ku mojemu zdziwieniu – szybko przekształca się w naprawdę przyjemną komedię romantyczną z drobnymi elementami dramatu i dużą ilością scen z życia codziennego. Bez nadmiarowego brnięcia w fanserwis – nie, żeby fanserwis był czymś negatynwym (tl;dr – całość świetnie zbalansowano).

Ogólnie rzecz ujmując – nie wiem za bardzo czego mógłbym się przyczepić. Jasne – wątek Mitsuki i Yuuyi (ach te odmiany) mógłby być bardziej rozwinięty. Niestety kontynuacji się nie doczekaliśmy, a zakończenie sugeruje, iż sporo materiału jeszcze zostało do opowiedzenia. Pozostaje więc doczytać mangę (której serializacja zakończyła się w roku 2016) – co z pewnością kiedyś uczynię.

Ocena i podsumowanie Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga.

Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga. to anime przeznaczone raczej dla ludzi z otwartym umysłem, którzy nie są przewrażliwieni na punkcie fikcyjnych bohaterów, ich poczynań itd. Nie jest to również nic wybitnego, jednak z powodzeniem mogę zaklasyfikować ten tytuł jako coś po prostu przyjemnego i wartego poświęcenia uwagi. Z bohaterami szybko się zżywamy, a postacie poboczne świetnie spełniają swe role, co skutkuje tym, iż miło będę wspominał czas spędzony na oglądaniu tego serialu. Moja ocena to 7/10. Chętnie obejrzałbym kontynuację, której pewnie nigdy nie zobaczymy w formie anime.

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać

  • Doutei – może nie jest to idealne tłumaczenie (kilka drobnych rzeczy mnie irytowało), aczkolwiek na pewno najlepsze ze wszystkich dostępnych opcji.

Zrzuty ekranu:

Facebook
X
Pinterest
Telegram
Email

Ostatnia modyfikacja

Last modified:

0 0 votes
Ocena
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Code-E (2007)

Ebihara Chinami od urodzenia posiada tajemniczą moc generowania silnych fal elektromagnetycznych pod wpływem emocji. Dziewczyna nie potrafi ich kontrolować co powodowało w przeszłości wiele problemów w jej życiu i najbliższym otoczeniu. Po kolejnej przeprowadzce trafia do nowej szkoły, gdzie ponownie dochodzi do uszkodzenia sprzętu elektronicznego pod wpływem jej mocy, jednak tym razem zdarzenie zauważa Kannagi Koutarou, który rozpoznaje ową umiejętność jako TYPE-E i obiecuje Chinami pomocną dłoń przy nauce kontrolowania jej emocji.

Kita he: Diamond Dust Drops (2004)

Legenda głosi, że każdy, kto zobaczy ze swą ukochaną osobą diamentowy pył unoszący się w powietrzu będzie żył w wiekuistym szczęściu. Serial przedstawia historie z życia i poszukiwanie szczęścia sześciu dziewczyn zamieszkujących najbardziej wysunięty na północ obszar terytorium Japonii  - wyspy Hokkaido.

Okinawa de Suki ni Natta Ko ga Hougen Sugite Tsurasugiru (2025)

Akeuraji Tsukasa zbyt późno zdecydował się na wybranie jazdy figurowej na łyżwach, jako swojej pasji. To zmusiło go do zmiany jego perspektyw, ponieważ żaden poważny klub nie chciał go przyjąć w wieku czternastu lat. Zdecydował się na zostanie tancerzem na lodzie występującym w parze, odnosząc pewne sukcesy. Jego miłość do występów solo nigdy jednak nie wygasła.

White Album (2009)

Rok 1986, na świecie brak jeszcze telefonów komórkowych i internetu. Fujii Touya to niczym niewyróżniający się student zmuszony do samodzielnego życia. Pracuje w małej kawiarence oraz spotyka się z dziewczyną o imieniu Yuki, która zdecydowała się na karierę idolki.
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x