
W pozornie zwyczajnych przedmieściach nowoczesnego japońskiego miasta krążą plotki o uczennicy, która rzadko uczęszcza na zajęcia z powodu złego stanu zdrowia. W rzeczywistości Koga Konoha to zimnokrwista zabójczyni sklasyfikowana na 210 miejscu w tajnej hierarchii zabójców. Mimo młodego wyglądu i statusu uczennicy Konoha wykonuje swoje zlecenia z chirurgiczną precyzją, choć jej niezdolność do właściwego zacierania śladów na miejscach zbrodni uniemożliwia jej awans w rankingu.
Starannie utrzymywany samotniczy styl życia Konohy zostaje zakłócony, gdy spotyka Kusagakure Satoko, nieszczęsną ninja z ukrytej wioski, która przypadkowo stała się uciekinierką po tym, jak została wplątana w plany ucieczki swoich towarzyszy. W przeciwieństwie do zwinnych, gotowych do walki ninja z legend, główne umiejętności Satoko leżą w prowadzeniu gospodarstwa domowego i jej bezużytecznej technice – przemienianiu przedmiotów w niewinnie wyglądające liście. Gdy dawna wioska Satoko wysyła tropicieli, by ją wyeliminować zgodnie z ich surowymi procedurami wobec uciekinierów, Konoha składa praktyczną propozycję. Ochroni Satoko przed ninja, a w zamian Satoko pomoże jej przy pracy zabójczyni, szczególnie przy zacieraniu śladów, które hamowało jej awans zawodowy. Wzajemne porozumienie przekształca puste mieszkanie Konohy we wspólny dom dla dwóch profesjonalistek z odwiecznych rywalizujących profesji.
Oprawa audiowizualna Ninja to Koroshiya no Futarigurashi (2025)
Wideo
Studio SHAFT wypracowało przez lata unikalny język filmowy. Ten serial z niego pełnymi garściami korzysta. Ninja to Koroshiya jest wręcz przesiąknięte znakiem firmowym reżyserów SHAFT. Słynne przekrzywienia głowy, eksperymentalne kadrowanie i symboliczne ujęcia są tu na porządku dziennym. Wizualia mają w sobie sporo minimalizmu, choć na pewno nie jest to poziom minimalizmu Monogatari. Dynamiczny montaż, szybkie cięcia nadają serii tempa, ale jednocześnie typowe dla SHAFT artystyczne zacięcie. To ten rodzaj realizacji, w którym forma jest częścią treści – styl animacji sam w sobie opowiada historię i buduje humor.








Na osobną wzmiankę zasługuje podejście do fanserwisu. Seria nie stroni od mocno ekspresyjnych ujęć – czy to podkreślenie obfitego biustu niektórych postaci, czy humorystyczne wykorzystanie nagości. Projekty kostiumów bohaterek są celowo przerysowany. Fanserwis pełni tu rolę stylizacyjnegą i jest nierozłącznym elementem serii. Twórcy zdają się mówić: wiemy, że to lubicie, więc proszę bardzo.
Dźwięk
O ile soundtrack nie zapadł mi jakoś mocno w pamięci, to utwory z openingu (花澤香菜 – やれんの? エンドレス / Hanazawa Kana – Yaren no? Endless) i endingu (ハコニワリリィ & HoneyWorks – にんころダンス / Hakoniwalily & HoneyWorks – Ninkoro Dance) już zdecydowanie tak.
Nie mogę również nie wspomnieć o genialnej obsadzie. Znajdują się tutaj między innymi takie nazwiska, jak Hanazawa Kana, Koga Aoi, Uchida Maaya, Serizawa Yuu, Kitamura Eri, Tanaka Aimi, Iwami Manaka, Iguchi Yuka, Ogura Yui, Youmiya Hina, Kusunoki Tomori, Ichimichi Mao, Taichi You, Uchiyama Yumi, Minaguchi Yuko, Ishigami Shizuka czy Ookubo Rumi. Więc tak na dobrą sprawę warto dać serii szansę choćby ze względu na seiyuu, gdyż obsada jest prawdziwie gwiazdorska.
Fabuła i bohaterowie Ninja to Koroshiya no Futarigurashi (2025)
Wstęp
Już od pierwszej sceny Ninja to Koroshiya no Futarigurashi czuć charakterystyczny styl studia SHAFT – stylowy, pełen dialogów i surrealistyczny klimat. To opowieść z gatunku cute girls doing cute things, tyle że słodkimi rzeczami są tu płatne zabójstwa, ucieczki ninja i paranormalne perypetie. Serial przedstawia nietypowy duet, Kusagakure Satoko – dobroduszna, niezdarna kunoichi z odległej wioski ninja oraz Koga Konoha – pozornie zwyczajna uczennica szkoły średniej, która po godzinach okazuje się zabójcą do wynajęcia najwyższej klasy. Los splata ich ścieżki pod jednym dachem w wielkim mieście, tworząc mieszankę życia codziennego i morderczej profesji.
Krótko o fabule Ninja to Koroshiya no Futarigurashi (2025)
W pozornie zwyczajnych przedmieściach nowoczesnego japońskiego miasta krążą plotki o uczennicy, która rzadko uczęszcza na zajęcia z powodu złego stanu zdrowia. W rzeczywistości Koga Konoha to zimnokrwista zabójczyni sklasyfikowana na 210 miejscu w tajnej hierarchii zabójców. Mimo młodego wyglądu i statusu uczennicy Konoha wykonuje swoje zlecenia z chirurgiczną precyzją, choć jej niezdolność do właściwego zacierania śladów na miejscach zbrodni uniemożliwia jej awans w rankingu.









Starannie utrzymywany samotniczy styl życia Konohy zostaje zakłócony, gdy spotyka Kusagakure Satoko, nieszczęsną ninja z ukrytej wioski, która przypadkowo stała się uciekinierką po tym, jak została wplątana w plany ucieczki swoich towarzyszy. W przeciwieństwie do zwinnych, gotowych do walki ninja z legend, główne umiejętności Satoko leżą w prowadzeniu gospodarstwa domowego i jej bezużytecznej technice – przemienianiu przedmiotów w niewinnie wyglądające liście. Gdy dawna wioska Satoko wysyła tropicieli, by ją wyeliminować zgodnie z ich surowymi procedurami wobec uciekinierów, Konoha składa praktyczną propozycję. Ochroni Satoko przed ninja, a w zamian Satoko pomoże jej przy pracy zabójczyni, szczególnie przy zacieraniu śladów, które hamowało jej awans zawodowy. Wzajemne porozumienie przekształca puste mieszkanie Konohy we wspólny dom dla dwóch profesjonalistek z odwiecznych rywalizujących profesji.
Treść serialu
Punktem wyjścia historii jest ucieczka Satoko ze skrytej wioski ninja, gdzie porzucenie klanu jest surowo zakazane. Dziewczyna trafia do miasta w zasadzie przez przypadek, ponieważ nie zdawała sobie nawet sprawy, że wrobiono ją w ucieczkę. Wyczerpana dosłownie wpada pod nogi Konohy. Szybko wychodzi na jaw, że Konoha to profesjonalna zabójczyni, a tropem Satoko podąża zespół egzekucyjny ninja z jej byłej wioski. Podczas gdy Konoha bez trudu eliminuje pierwszych napastników, Satoko ujawnia swój unikalny talent. Potrafi przemienić każde nieożywione ciało lub obiekt w kupkę opadłych liści. Ta pozornie kuriozalna umiejętność okazuje się bezcenna do zatarcia śladów zbrodni. Konoha, dotąd mająca problemy z sprzątaniem po swoich akcjach, dostrzega w niezdarnej kunoichi idealną partnerkę od czarnej roboty.
Anime przyjmuje epizodyczną formułę, w której codzienne życie bohaterek przeplata się z kolejnymi zleceniami i absurdalnymi kłopotami. Choć obie początkowo traktują układ czysto transakcyjnie, Satoko zyskuje dach nad głową i opiekę, Konoha idealną pomoc do swojej pracy, z czasem między dziewczynami zawiązuje się specyficzna więź. Każdy odcinek dokłada nową cegiełkę do zarówno komediowej, jak i emocjonalnej strony serii. Na przykład w jednym z wczesnych epizodów Satoko próbuje zasmakować normalności, podejmując się zwyczajnej pracy, co kończy się karykaturalną porażką, gdy jej ninja-nawyki wpędzają ją w absurdy podczas rozmów kwalifikacyjnych.
Serial nieustannie podnosi poprzeczkę absurdalnego humoru. Gdy wydaje się, że już nic nas nie zaskoczy, pojawia się eliksir odmładzający, który zamienia Konohę w dziecko, a Satoko zmusza do chwilowego macierzyństwa. Innym razem Satoko zostaje porwana i podmieniona na robotycznego sobowtóra, androida Roboko. Konoha przez dłuższy czas nawet nie zauważa różnicy. Fabuła balansuje między komedią akcji a satyrą życia codziennego. Mamy tu dynamiczne starcia z wysłannikami wioski ninja, przeplatane scenami wspólnego gotowania obiadu, grania w gry czy kłótni o bałagan w mieszkaniu.
Warto dodać, że mimo pozornie lekkiego podejścia, serial nie unika momentów poważniejszych. Szczególnie przy końcu sezonu.
Bohaterowie
Ninja to Koroshiya no Futarigurashi posiada bardzo barwną paletę bohaterów o całkowicie zróżnicowanych charakterach ukształtowanych przez ich przeszłość. Mimo, iż fabuła głównie skupia się na pierwszoplanowym duecie, to nie brakuje momentów spędzanych z postaciami pobocznymi.
Kusagakure Satoko
Satoko to jeden z dwóch głównych filarów serii i definitywnie jej emocjonalne serce. Wywodzi się z klanu ukrytych ninja, ale w przeciwieństwie do swoich koleżanek nie jest wybitną wojowniczką – wręcz przeciwnie, cechuje ją niezdarność i brak obycia. Jej atutem jest za to unikatowa technika ninjutsu, pozwalająca przemieniać dowolne obiekty nieożywione w stertę liści. Z początku Satoko jawi się jako naiwny podlotek wrzucony w świat, którego nie rozumie. Bywa łatwowierna, łatwo ulega cudzym pomysłom, a jej przyzwyczajenia często prowadzą do komicznych wpadek. Mimo to od samego początku emanuje niespożytym entuzjazmem – typowa genki girl, zawsze gotowa do działania z uśmiechem na twarzy, nawet jeśli chwilę wcześniej potknęła się o własne nogi (dojikko pełną gębą).
Widz szybko przekonuje się, że pod tą nieporadnością kryje się ogromne serce. Satoko jest dobroduszna, lojalna i emocjonalnie przywiązana do tych, którzy okażą jej odrobinę ciepła. Jej postać przechodzi znaczącą przemianę – z całkowicie zależnej od Konoha uciekinierki staje się pełnoprawnym wsparciem i obrońcą przyjaciół. Z biegiem odcinków nabiera pewności siebie, uczy się miejskiego życia i odkrywa wartość, jaką wnosi do ich niecodziennej rodziny.
Koga Konoha
Druga główna bohaterka, Konoha, stanowi kontrast i idealne uzupełnienie Satoko. To kuudere w klasycznym wydaniu. Na zewnątrz chłodna, opanowana i zdystansowana, wewnątrz skrywająca więcej, niż zdradza mimika. Za dnia wiedzie podwójne życie jako prymuska w mundurku, jednak po szkole przemienia się w bezlitosną profesjonalistkę od mokrej roboty. Konoha posiada spore umiejętności bojowe. Mistrzowsko włada bronią białą, perfekcyjnie zna trucizny, a jej analityczny umysł zawsze planuje kilka ruchów do przodu. W czym więc tkwi jej słabość? Jak nie trudno się domyślić – w codziennych czynnościach. Sprzątanie, gotowanie, utrzymanie domu to dla niej prawdziwy koszmar.
Na początku relacja Konohy z Satoko ma czysto biznesowy charakter – traktuje nową współlokatorkę instrumentalnie, jako użyteczne narzędzie. Jest przy tym skrajnie logiczna i zdaje się nie odczuwać większych emocji. Jednak wspólne życie pod jednym dachem stopniowo ją zmienia. Drobne gesty Satoko, jak ciepły posiłek czy szczera troska, sprawiają, że na jej twarzy po raz pierwszy pojawia się szczery uśmiech.
W miarę rozwoju fabuły odkrywamy również jej mroczniejsze aspekty. Okazuje się, że za jej nieprzeniknionym zachowaniem stoi trauma z przeszłości. Ostatecznie Konoha ewoluuje w postać znacznie bardziej ludzką. Wciąż skuteczną w akcji, ale zdolną do empatii, poświęcenia i choć nigdy nie powie tego głośno – przyjaźni.
Izutsumi Marin
Koleżanka po fachu Konohy, która początkowo pełni rolę antagonistki. Marin to ambitny zabójca a zarazem genialny wynalazca gadżetów i robotów, działająca głównie na vibe swoich szalonych pomysłów. Poznajemy ją, gdy porywa Satoko, chcąc wykorzystać jej zdolności do własnych zleceń i wyeliminować Konohę konkurencyjną metodą. Los sprawia jednak, że Marin traci swój dom i zdrowie – kończy, paradoksalnie, jako współlokatorka naszych bohaterek. Wspólne mieszkanie zamienia ich relacje. Marin z wroga staje się czymś w rodzaju sarkastycznej starszej siostry dla Satoko i zaciekle kłócącej się kumpelki dla Konohy. To klasyczna tsundere w wydaniu platonicznym. Niby dogryza i rywalizuje, ale gdy przychodzi co do czego, wspiera duet z całych sił.
Marin dostarcza serii mnóstwo chaosu i humoru swoimi wynalazkami, a jednocześnie jej obecność uziemia nieco nasze bohaterki. Co ważne, Marin również ma swoje problemy, jak jej trudna przeszłość z siostrą Minato, której obsesyjna miłość wyrządziła wiele krzywd. Z czasem Marin staje się pełnoprawnym członkiem ekipy. Narzeka, przewraca oczami, ale los nowych współlokatorów nie jest jej obojętny.









Kuro
Dawniej liderka grupy kunoichi, z którą Satoko uciekała z wioski. Z jednej strony jest niezwykle potężną kunoichi z unikalną techniką wymazywania wspomnień, która nie raz ratuje sytuację. Z drugiej, Kuro marzyła o normalnym życiu z dala od zabijania i stara się wieść je u boku swojej partnerki. Poznajemy ją, gdy po ucieczce jest bezrobotna i nieco zagubiona. Tłumi swoje ninja-zdolności, by nie niepokoić partnerki, ale czasem popada w marazm i ucieka w drobne nałogi (jak automaty pachinko).
Mimo to dla Satoko pozostaje autorytetem – to do niej nasza bohaterka zwraca się po życiowe rady. Kuro początkowo próbuje odwieść Satoko od życia na krawędzi i namawia ją do znalezienia normalnej pracy i szczęścia poza światem cieni. Z czasem jednak Kuro dostrzega, że dla Satoko to nowe, dziwaczne życie z Konohą stało się właśnie jej drogą do szczęścia. Symbolicznym zwieńczeniem wątku Kuro jest konfrontacja z duchami przeszłości – dosłownie, bo nawiedzająca dom Ayaka okazuje się jej dawną obsesyjną podopieczną.
Inne bohaterki
Na dalszym planie pojawia się cała plejada ekstrawaganckich postaci. Wspomniana już Izutsumi Minato starsza siostra Marin. Wyjątkowo niebezpieczna mieszanka yandere i szalonego naukowca.
Osobny rozdział to galeria zespołu egzekucyjnego z Kusagakure, która napędza wiele epizodów. Każdy z nich ma swoją specyficzną umiejętność i przerysowaną osobowość, co czyni z nich raczej komediowe antagonistki niż prawdziwe zagrożenia. Mamy tu m.in. Midori – kunoichi specjalizującą się w truciznach. Ayakę – nadgorliwą młodszą koleżankę Kuro, tak w niej zakochaną, że nawet po śmierci wraca jako zjawa. Karin – mściwą influencerkę-kunoichi, która dla dramy i wyświetleń spali pół miasta, czy Sakurę – różowowłosą energiczną genki ninja wyciągającą absurdalnie wielki miecz prosto ze swojego dekoltu.
Każdy z tych przeciwników jest jednocześnie wyzwaniem i pretekstem do żartu. Zostają oni kolejno pokonywani (i zamieniani w liście przez Satoko), ale ich historia wcale na tym się nie kończy. Wszyscy wrogowie trafiają bowiem do wspólnego zaświatu, gdzie zawieszają broń i wspólnie organizują transmisję live z planem zemsty.
Humor…
Ninja to Koroshiya no Futarigurashi operuje humorem bardzo nietypowym, łączącym dowcip, absurd i deadpan rodem z najlepszych komedii SHAFT. Źródłem komizmu jest tu przede wszystkim kontrast między mordem a codziennością. Serial płynnie zestawia sceny, w których bohaterki omawiają rankingi zabójców czy planują likwidację celu, z momentami, gdy Satoko zachwyca się nowym smartfonem albo pieczołowicie gotuje kolację. Taka żonglerka nastrojami potrafi zaskoczyć. W jednej chwili śmiejemy się z niedorzecznej sytuacji, by za moment zostać spoliczkowanym nagłą brutalnością albo szczerym wzruszeniem. Twórcy bardzo umiejętnie bawią się tempem i oczekiwaniami.
Dialogi są szybkie, inteligentne, pełne ciętych ripost i nieoczywistych puent. Często pojawiają się niespodziewane dygresje czy komentarze wyświetlane na ekranie, które łamią czwartą ścianę albo dodają meta-komentarz do sceny. To humor wymagający od widza skupienia, ale odpłacający świetnym komediowym timingiem. Wiele gagów wynika także z samych postaci. Różnice charakterów Satoko i Konohy tworzą typowy duet optymista i cynik co owocuje zabawnymi nieporozumieniami.
Serial nie stroni od humoru absurdalnego i sytuacyjnego. Przykładowo Satoko, usiłując zyskać więcej seksapilu w myśl rady Kuro, zakłada kuse ubranie i próbuje uwieść Konohę gotując w fartuszku. Kończy się to oczywiście poparzeniami od pryskającego oleju i totalną klapą, bo Konoha tylko unosi brew w zdumiona poczynieniami współlokatorki. Takie przykłady można mnożyć.
… i ton serii.
Mimo przewagi humoru, tonacja serii bywa momentami zadziwiająco melancholijna. W tle cały czas odczuwamy samotność i zagubienie bohaterów. W końcu wszyscy oni to wyrzutkowie lub ludzie po przejściach szukający swojego miejsca. Jest w tym pewien chłód i dystans. Shaft potrafi kreować atmosferę, gdzie śmiech widza w jednej chwili zamiera, gdy uświadomi sobie, jak tragiczne tło mają te postaci. Jednak właśnie dzięki ciepłym, domowym chwilom, jakie bohaterowie dzielą między sobą, serial zostawia nas koniec końców z poczuciem nadziei. Te oderwane od normy, uszkodzone osoby odnajdują ukojenie w swoim towarzystwie, tworząc namiastkę rodziny. Humor w serii bywa czarny jak smoła, ale nie cyniczny. Czuć, że twórcy lubią swoje postaci i pozwalają im zaznać szczęścia w małych, zwyczajnych momentach. Dzięki temu Ninja to Koroshiya jest jednocześnie szalone i zaskakująco ciepłe w odbiorze.

Ninja to Koroshiya no Futarigurashi (2025) – Ocena i podsumowanie
Ninja to Koroshiya no Futarigurashi nie aspiruje do miana przełomowego arcydzieła. Nie postawiłbym jej nawet wśród najlepszych serii Shaftu. To świadoma swoich założeń, znakomicie zrealizowana komedia slice of life z odrobiną akcji, która dostarcza widzowi dokładnie to, co obiecuje. Jest to serial postaci – cała siła tkwi tu w wyrazistych bohaterach i chemii między nimi. Oglądamy, jak z relacji czysto transakcyjnej Konoha i Satoko budują prawdziwą więź, jak samotne dotąd jednostki tworzą nietypową rodzinę z wyboru. Każdy odcinek przynosi uśmiech dzięki pomysłowemu humorowi i jednocześnie ociepla serce zaskakująco czułymi moment
Styl studia SHAFT nadaje tej historii niepowtarzalnej atmosfery. Fanserwis, nadnaturalne wygibasy fabularne, przerysowane postacie – wszystko to jest częścią tożsamości serii i zostaje przedstawione z uśmiechem, ale i pewnym wyrafinowaniem właściwym dla twórców. Humor bywa ostry i nieprzewidywalny, lecz nie pusty.
Dla fanów charakterystycznego stylu SHAFT, Ninja to Koroshiya będzie pozycją bardzo wartą obejrzenia. Nie jest to może serial dla każdego, bo wymaga obycia z konwencją, ale jeśli komuś odpowiada połączenie czarnego humoru, akcji i uroku okraszone unikatową reżyserią, to trudno po prostu tej serii nie polecić.
Finalny werdykt
Final evaluation

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Ninja to Koroshiya no Futarigurashi?
- Crunchyroll (oficjalne) – na szczęście serii przydzielono jednego z lepszych tłumaczy. Z czystym sumieniem mogę polecić więc oficjalne tłumaczenie, nie mam się za bardzo czego przyczepić, choćbym chciał.
Galeria









































