Kategoria: Anime & Manga, Japonia | Tagi: , , , , ,

Mokke / もっけ (2007)


Data publikacji: 17 kwietnia 2020     Autor:

Mokke (2007) - recenzja anime - rascal.pl

Mokke (2007)

Dwie siostry od najmłodszych lat doświadczają obecności istot ze świata duchowego. Starsza – Shizuru je dostrzega, natomiast młodsza – Mizuki potrafi się z nimi komunikować. Po serii problemów w szkole ich rodzice w akcie bezsilności postanawiają oddać je pod opiekę dziadków mieszkających na wsi ze względu na ich wiedzę na temat radzenia sobie z różnymi youkai. Dziewczynki szybko się aklimatyzują i bez problemu nawiązują nowe kontakty. Życie na wsi z wielowiekowymi tradycjami nie rozwiązuje problemów z youkai, jednak dzięki pomocy ich dziadka przyzwyczajają się do obecności istot z innego świata i uczą się odpowiedniego postępowania z nimi.

Oprawa audiowizualna Mokke

Anime to powstało w kolaboracji Madhouse i Tezuka Productions. Od początku widać, że budżet był raczej ograniczony, jednak twórcy robili co mogli by wszystko zaprezentować jak najlepiej. Wynikiem tego jest bardzo ładna seria, ze ślicznymi projektami postaci, wieloma detalami na tłach, dobrym cieniowaniem oraz okazjonalnymi błędami w perspektywie (głównie chodzi o twarze postaci). Mokke to seria z 2007, więc naprawdę nie dziwię się, że character design tak mi przypasował.

Oprawa dźwiękowa jest rewelacyjna. Zaczynając od genialnego utworu z czołówki , przez świetny soundtrack składający się w dużej mierze z ambientu połączonego z tradycyjnymi instrumentami japońskimi, kończąc na bezbłędnych rolach głównych bohaterów (w ekipie są między innymi Mizuki Nana, Kugimiya Rie, Hirano Aya, Saito Chiwa i Kawasumi Ayako!).

Fabuła i bohaterowie Mokke

Serię tę znalazłem w zasadzie przez przypadek. Przypadkowo również zdecydowałem się na jej obejrzenie. Już od pierwszych sekund pierwszego odcinka wiedziałem, że „to jest to”. Klimat wylewający się z ekranu był po prostu nieziemski. Mogę powiedzieć, iż doświadczyć mogłem kulminacji niemal wszystkiego, czego w anime szukam najbardziej. Zaczynając od wspomnianych wyżej aspektów audio-wideo, przez styl prowadzenia fabuły, bohaterów i miejsca akcji.

Każdy odcinek przedstawia fragment z życia głównych bohaterek oraz ich doświadczenia z wybranym youkai (niektóre faktycznie występujące w japońskim folklorze, niektóre fikcyjne – co tłumaczyć może użycie katakany w tytułach odcinków i ich nazwami, choć tutaj nie mam pewności, możliwe, iż autor materiału źródłowego użyła w swej mandze mało znanych opowiadań).

Bardzo spodobało mi się to, w jaki sposób owe istoty zostały przedstawione (choć podobne odczucia ma się zawsze, gdy zagłębia się w ludowe wierzenia z Japonii) – mianowicie – wiele z nich jest personifikacją codziennych ludzkich problemów oraz zmagań z przeróżnymi pokusami. Mamy odcinek z Warayami (śmiejąca się ciemność) o poczuciu głębokiego wstydu, Mame (prawdopodobnie chodzi o 豆) Otoko (mały chłopak symbolizujący brak odwagi i niskie poczucie własnej wartości głównego bohatera odcinku) czy Tsuezakura (laska z drzewa wiśniowego) o nadmiernym przywiązaniu się do przedmiotu, który rzekomo przynosi szczęście.

Mokke nie ma jednej ciągłej linii fabularnej. Większość odcinków mogłaby być oglądana w losowej kolejności, jednak pewne wydarzenia nadają poczucie upływu czasu oraz stopniowego nabierania doświadczenia przez główne bohaterki.

Ocena i podsumowanie Mokke

Takich strzałów na chybił trafił życzyłbym sobie więcej. Mokke po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu o latach 2000 jako złotej ery anime. Moja ocena to 9/10. Nie pamiętam kiedy ostatni raz natrafiłem na coś tak bardzo klimatycznego. To trzeba samemu przeżyć. Fanom Mushishi (mimo iż doświadczenie jest jednak mniej mistyczne i bardziej skupione na codziennym życiu) z pewnością Mokke przypadnie do gustu.

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać

  • Jumonji-Giri (SubsAnon) – dobre tłumaczenie, sporo bardzo pomocnych notek dotyczących nazw youkai oraz niektórych zwyczajów.

Zrzuty ekranu: