Kategoria: Anime & Manga, Japonia | Tagi: , , , ,

Jigoku Shoujo / 地獄少女 (2005)


Data publikacji: 18 czerwca 2015     Autor:

Anime Jigoku Shoujo

Jigoku Shoujo

Gdzieś w czeluściach internetu znajduje się strona internetowa, działająca jedynie o północy. Plotka głosi, że po podaniu imienia i nazwiska osoby, na której chcemy się zemścić, ukaże się nam czarnowłosa dziewczyna w szkolnym mundurku, następnie wręczy słomianą kukłę z czerwoną wstęgą. Zerwanie jej będzie oznaczało podpisanie kontraktu, który spowoduje zesłanie duszy wybranej przez nas osoby do piekła.

 

Oprawa audiowizualna Jigoku Shoujo

Wizualnie anime to jest nieco trudne w ocenie. Całość prezentuje się całkiem nieźle jak na rok 2005, niemniej jednak widziałem sporo tytułów z tamtego okresu, które wyglądały po prostu lepiej. Kluczowe sceny w danych odcinkach są wykonane starannie, tła w wielu miejscach są szczegółowe, jednak coś powoduje pewien niedosyt. Całkiem możliwe, że czynnikiem powodującym owy niedosyt są projekty większości postaci (szczególnie tych epizodycznych), które są rysowane z jednego szablonu.

Ścieżka dźwiękowa jest jednym z kluczowych elementów tego serialu. Przede wszystkim bardzo dobrze buduje klimat, oraz nie powoduje efektu przytłoczenia czy znudzenia. Aktorzy głosowi są świetnie dobrani, w szczególności mam tu na myśli Mamiko Noto, która użyczyła swojego głosu głównej bohaterce.

Fabuła i bohaterowie Jigoku Shoujo

Duże trudności miałem także z oceną fabuły. Pierwsze odcinki serialu są maksymalnie epizodyczne, nie dowiadujemy się niczego o głównych bohaterach. Do tego sekwencje przyzwania dziewczyny z piekła są identyczne w każdym odcinku, co sprawiło że po czwartym lub piątym razie byłem w stanie wyrecytować całość z pamięci w języku angielskim i japońskim. Żeby tego było mało – wiele historii było totalnie nierzeczywistych czy wręcz sztucznych. Kto oddaje swoją duszę za pomszczenie śmierci psa czy brak możliwości otrzymania roli w przedstawieniu? Dodatkowo odcinki te były oparte o jeden schemat:

  1. Czynnik, który powoduje chęć pozbycia się kogoś ze świata żyjących
  2. Wezwanie Piekielnej Dziewczyny
  3. Chęć użycia otrzymanej kukły oraz moment zawahania
  4. Czynnik pogłębiający beznadziejną sytuację bohatera odcinka
  5. Zerwanie wstęgi
  6. Prowadzenie szczęśliwego życia po zesłaniu swojej ofiary do piekielnych czeluści

Sytuacja zaczęła zmieniać się dopiero w połowie serialu. Bardzo powoli zaczynały pojawiać się różnego rodzaju nawiązania do głównego wątku, oczywiście wciąż wszystko było przeplatane poszczególnymi historiami ludzi, którzy zdecydowali się wejść na piekielną stronę internetową. Moim zdaniem tak powinno to wyglądać od samego początku. Wielu widzów zapewne zrezygnowało z oglądania reszty odcinków w okolicach epizodu czwartego lub piątego.

Z biegiem czasu całość zrobiła się naprawdę ciekawa, pojawili się dodatkowi pierwszoplanowi bohaterowie, główny wątek był nieustannie rozwijany by finalnie zmiażdżyć klimatem zakończenia.

Oczywiście nie wszystkie epizodyczne odcinki były złe. Kilka z nich zostało świetnie zrealizowanych. Między innymi ten z opuszczonym szpitalem (lub sanatorium), wyraźnie nawiązujący do Lśnienia S. Kinga. Mimo wszystko uważam, że całość zyskała by na wartości sporo, jeśli liczba odcinków została by ograniczona do dwunastu lub trzynastu, pozbywając się jednocześnie tych bardziej naciąganych historii.

Główni bohaterowie w porównaniu do tych epizodycznych są naprawdę interesujący, twórcy postarali się abyśmy sporo dowiedzieli się o większości z nich.

Ocena i podsumowanie Jigoku Shoujo

Podsumowując – ogólny pomysł na serial jest bardzo ciekawy – wykorzystanie strony internetowej do komunikacji z mocami piekielnymi, ukazanie różnych sytuacji, w których znajdują się ludzie czy przedstawienia wizji piekła. Zdecydowanie warto wytrwać do końca, choćby po to, by dowiedzieć się w jaki sposób Enma Ai  – główna bohaterka – stała się pośrednikiem w nawiązywaniu kontraktów z piekłem.

Nie ukrywam, że w tym przypadku ostatnie odcinki wpłynęły na moją ocenę całości. O ile pierwsza połowa dostała by u mnie ocenę w granicach 5/10, to ostatnie odcinki zasługują na 8/10. Sumując wyniki zdecydowałem się na wystawienie ostatecznej oceny – 6/10.

Podobne serie

Muzyka, której słuchałem pisząc ten tekst:

  • Carpenter Brut – Trilogy (album)
  • souvenir circ. – Croixleur Sigma Original Soundtrack (album)

Poniżej kilka zrzutów: