Goshuushou-sama Ninomiya-Kun (2007)

Tagi

Tags

Kategorie

Categories

Goshuushou-Sama Ninomiya-Kun (2007) - recenzja anime - rascal.pl
Goshuushou-sama Ninomiya-Kun (2007)

Ninomiya Shungo jest przeciętnym uczniem szkoły średniej, który mieszka w domu ze swoją starszą siostrą Ryouko – przynajmniej wtedy, gdy ta nie wykonuje swojej pracy jako najemnik. Jednak życie Shungo ulega zmianie w momencie, gdy urocza dziewczyna o imieniu Tsukimura Mayu przylatuje na teren jego szkoły w wojskowym helikopterze. Okazuje się, że Ryouko przysłała ją wraz z jej starszym bratem Mikihiro, by zamieszkała w ich domu.

Nowo przybyłe rodzeństwo jest jednak dość specyficzne: Mayu to w rzeczywistości sukkub, a jej brat to inkub. Na domiar złego, Mayu cierpi na androfobię – lęk przed mężczyznami. Shungo, na polecenie swojej siostry, ma jej pomóc przezwyciężyć ten problem.

Oprawa audiowizualna Goshuushou-sama Ninomiya-Kun (2007)

Wideo

Za animację odpowiada studio AIC Spirits. Dopiero gdy dodawałem odpowiedni tag do mojej bazy danych (będąc pewnym, że już go dodawałem) dotarło do mnie, jak wiele podstudiów AIC posiada(ło). Całość sprawiała wrażenie raczej robionego po kosztach (lub był to nieodpowiednio zarządzany projekt). Mimo wszystko nie mogę powiedzieć, że Goshuushou-sama Ninomiya-Kun to brzydkie anime. W żadnym wypadku. Bardzo podobał mi się design postaci. W szczególności mam tu na myśli oczy. Który raz już powtarzam, że tęsknie do designu z lat 2000? Animacja w kluczowych momentach jest zadziwiająco dobra, jednak w pierwszych odcinkach pojawiało się dość sporo scen z off-model. Mówiąc prostszymi słowami – miałem wrażenie, że perspektywa była źle przedstawiona. Nie raziło to mocno w oczy, lecz było widoczne. Tła otoczenia w lokacjach zewnętrznych były bardzo miłe dla oka. Wewnątrz budynków dość generycznie.

Dźwięk

W dwóch głównych rolach jedne z moich ulubionych aktorek głosowych. Kadowaki Mai jako niezdarna Mayu i Sawashiro Miyuki jako ojou-sama Reika. No i nie będę tutaj oszukiwać, mimo iż kibicowałem Mayu, to mam słabość do charakteru Reiki. Jak słyszę watakushi oraz zdania kończone desuwa, to… w sumie obrazek poniżej lepiej to wyrazi:

Ścieżka dźwiękowa zawiera sporo utworów, które mnie zainteresowały. W najbliższym czasie zapewne zapoznam się z nią dokładniej. Utwory z openingu i endingu w wykonaniu aktorek głosowych wpadały w ucho, choć opening nie był z gatunku, który gościłby na moich playlistach na co dzień.

Fabuła i bohaterowie Goshuushou-sama Ninomiya-Kun (2007)

Wstęp

W odbiorze Goshuushou-sama Ninomiya-Kun sporą rolę odgrywa nostalgia factor. Nostalgia nie do samego tytułu, a raczej do serii tego typu z połowy lat 2000. Je trzeba po prostu czuć. Choć nie ukrywam – pierwsze trzy epizody (a raczej 2, 3 i 4) trochę wymęczyłem. Z odcinka na odcinek zżywałem się jednak coraz bardziej z bohaterami. Do tego w końcu zaczęto wyjawiać trochę tajemnic i szczegółów z przeszłości głównych bohaterów.

Całość przepleciona była rozsądną ilością akcji, sporą ilością ładnego fanserwisu i komedii. Nie zabrakło również poważniejszych momentów i dramatu związanego z uczuciami oraz samą sytuacją zdrowotną głównych protagonistów. W okolicy dziesiątego odcinka pojawiła mi się myśl – no w końcu, dokładnie na to czekałem. Jestem niemal pewien, że materiał źródłowy zrealizował tę historię o wiele lepiej, jednak mimo wszystko bardzo przyjemnie spędziłem czas, oglądając Goshuushou-sama Ninomiya-Kun.

Krótko o fabule i bohaterach

Ninomiya Shungo, Houjou Reika i Tsukimura Mayu to przyjaciele z dziecinstwa. Zarówno Reika, jak i Mayu od lad potajemnie podkochiwały się w Shungo. Mayu, mimo że wstydliwa, nie miała większych problemów z ogarnięciem swoich uczuć. Reika to tsundere ojou-sama. Prowadzi wielką korporację o zasięgu światowym, ma niesamowitą wiedzę ekonomiczną i przoduje w szkolnych rankingach. Nie pomaga jej to jednak w sferze uczuciowej. Znajduje coraz to nowe powody do wyparcia, jednocześnie tak pragnie przebywania blisko swojego przyjaciela, że godzi się zostać pokojówką w jego posiadłości. Choć tutaj dochodzi dodatkowo element zazdrości.

Sam Shungo nie pamięta lat dzieciństwa, gdyż pewne wydarzenia sprawiły, iż stracił on pamięć. Dlatego też Reika to dla niego po prostu koleżanka z klasy, a Mayu to ktoś całkiem nowy. Obie zdają sobie z tego doskonale sprawę, ponieważ wiedzą dokładnie, co było tego powodem. Zresztą właśnie to zajście wywołało u Mayu androfobię. Shungo pod naciskiem swej starszej siostry oraz Mikihiro (jej starszego brata) ma pomóc jej ją przezwyciężyć, wykonując różnego rodzaju treningi, na których widok Reika dostaje szału.

Inne uwagi

Jak to często bywa w anime, mimo iż całość ma wydźwięk raczej komediowy, to nie trudno już od samego początku domyślić się, że wszystkie (często niedorzeczne) sytuacje z życia codziennego mają za zadanie przygotować widza do poważniejszych wątków. Czy te poważniejsze wątki zostały dobrze zrealizowane w Goshuushou-sama Ninomiya-Kun? I tak, i nie. Czuję tutaj duży niewykorzystany potencjał. Oryginał o tym samym tytule w postaci Light Novel ma 17 tomów. Nie mam pojęcia, ile tomów zostało upchniętych w te dwanaście odcinków (mało informacji o tym można znaleźć w sieci), ale zakładam, że dość sporo. Akcja zaczęła mocno pędzić, gdy pojawiły się ciekawsze wątki. Niestety właśnie to tempo akcji w końcowych epizodach nie pozwoliło mi odpowiednio wczuć się w dramat. Z drugiej strony Goshuushou-sama Ninomiya-Kun – jako komedia wypadło dobrze. Oczywiście sporą rolę w tym odegrały aktorki głosowe.

Warto też zwrócić uwagę na to, że pierwsze minuty przed openingiem to była seria krótkich, łączących się ze sobą historii. Historii, które trudno umieścić gdzieś chronologicznie w fabule, jednak łączących się częściowo samych z sobą. Dotyczą one między innymi kompleksu małych piersi Reiki i odwrotnie w przypadku Mayu. Taki szczegół, ale nieźle urozmaicił całość.

Ocena i podsumowanie

Jeśli jesteście fanami takich klimatów – moim zdaniem warto poświęcić temu tytułowi trochę czasu. Goshuushou-sama Ninomiya-Kun to z żadnej strony coś wybitnego, lecz z drugiej strony ogląda się to naprawdę przyjemnie. Szczególnie jeśli dawkujemy sobie całość odpowiednio (zresztą ja nigdy nie byłem fanem binge watchingu). Moja ocena to 7/10 i nie ukrywam, że ostatnie odcinki zawyżyły ją mimo wszystko o jeden punkt. Z chęcią obejrzę coś podobnego w przyszłości. Niestety pula tytułów tego typu z tamtych lat powoli mi się wyczerpuje. Chętnie rozważę jakieś propozycje.

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Goshuushou-sama Ninomiya-Kun (2007)

  • B-G & m.3.3.w – zauważyłem kilka dziwnych decyzji w tłumaczeniu, jednak nie będę się nad nimi tutaj rozwodził. Bez problemu można brać i oglądać.

Galeria

Ostatnia modyfikacja:
7 grudnia 2022
Last modified:
7 grudnia 2022

Podobne Wpisy

Related Posts