Date A Live (2013-2021)

Date A Live (2013-2021)

Date A Live (2013-2021) 1498 2000 rascal
Date A Live - recenzja anime - rascal.pl

Date A live

Trzydzieści lat temu Azja została niemal zrównana z ziemią za sprawą tajemniczego trzęsienia przestrzeni – zjawiska charakteryzującego się silnymi wibracjami przestrzeni nieznanego pochodzenia. W rezultacie zginęło ponad 150 milionów ludzi. Od tego czasu podobne zjawiska zaczęły nawiedzać cały glob, jednak w nieporównywalnie mniejszej skali. Wiele większych miast zdążyło wdrożyć zautomatyzowane systemy bezpieczeństwa składające się między innymi z olbrzymich schronów z miejscem dla wszystkich mieszkańców. Jednym z takich miast jest Tenguu, gdzie mieszka i uczy się – Itsuka Shidou wraz ze swoją młodszą siostrą – Kotori. Pewnego dnia miasto nawiedza kolejny wstrząs. Shidou zmartwiony o losy swej siostry nie udaje się do schronu według zaleceń, lecz postanawia jej poszukać. Chłopak dociera do epicentrum kataklizmu, gdzie dostrzega tajemniczą dziewczynę. Dowiaduje się od niej, iż jest ona istotą, która odpowiada za tajemnicze wstrząsy. Ich rozmowa nie trwa jednak długo, ponieważ na miejscu szybko pojawia się oddział specjalny zwalczający owe istoty i w mgnieniu oka okolica zamienia się w pole bitwy.
Do starcia dołącza trzecia siła zwana Ratatoskr – wierzą oni, że walka zbrojna z Istotami, nie jest koniecznością. Jej głównym dowodzącym okazuje się Kotori – młodsza siostra Shidou. Nie czekając na rozwój wydarzeń werbuje brata do swej organizacji, pokazując mu alternatywną, bardzo prostą metodę załatwiania spraw z Istotami. Ma on sprawić, by go pokochały.

Oprawa audiowizualna Date A live

Trudno ocenić oprawę wizualną całości, ponieważ w zasadzie każdy kolejny sezon tworzony był przez inne studio. Pierwszy oraz odcinki OVA wykonany był przez AIC PLUS+ – w mojej opinii zrobili oni najlepszą robotę zarówno pod względem animacji jak i jakości i szczegółowości rysunku. Sezon 2, OVA i film Mayuri Judgment to już Production IMS. Tutaj widać wyraźny spadek szczegółów i rozdzielczości, jednak sama animacja nadal bardzo cieszy oko. Sezon 3 to J.C. Staff – tutaj sytuacja odwrotna do sezonu drugiego – widać ZNACZNY spadek jakości animacji, mimo wszystko ogólna szczegółowość rysunku stoi na dość wysokim poziomie (nadal nie jest to to, co widziałem w sezonie pierwszym). Do tego dochodzi film Date A Bullet (będący kontynuacją wydarzeń z OVA drugiegosezonu – Kurumi Star Festival) z zeszłego roku, którego animacją zajęło się GEEK TOYS. I muszę przyznać, że zrobili z tym materiałem kawał dobrej roboty (powiem szczerze, że nie podobał mi się design postaci, szczególne głównej bohaterki tego filmu, czyli Kurumi – choć to na pewno kwestia przyzwyczajenia do designu, którego próbowały się dość mocno trzymać trzy poprzednie studia). Sezon czwarty ma mieć premierę już tej jesieni (mam nadzieję, że nie będzie obsuwy). Animacją zajmie się także GEEK TOYS.

Oprawa audio to po prostu majstersztyk. Już sam początek odcinków (szczególnie w sezonie 1 i 2), gdzie opening poprzedzony jest głosem narratora, który w dość humorystyczny sposób, jednak z poważnym tonem komentuje obecne wydarzenia. Same openingi budują niesamowity klimat (z czymś na takim poziomie pod względem budowania klimatu nie spotykam się często, dobrym porównaniem może być Fate/stay night studia Deen). O aktor(k)ach głosowych mógłbym się rozpisywać w nieskończoność. Sanada Asami, Inoue Marina, Taketatsu Ayana, Nomizu Iori, Chihara Minori, Uchida Maaya czy nawet
Tsukimiya Midori (jej jedyną kwestią w całej serii jest まじひくわー wypowiadane na wszelkie możliwe sposoby). Po prostu mistrzostwo świata. Podobnie wygląda sprawa soundtracku – słucha się go świetnie również poza serialem.

Fabuła i bohaterowie Date A live

Na początku trochę lore. W opisie celowo użyłem słowa istota (a nie duch/dusza). Dlaczego? W oryginale owe istoty nazywane są 精霊/seirei, co może oznaczać kilka różnych rzeczy. Dusza, duch lub istota niemająca fizycznej postaci (w angielskim są osobne słowa na to jak ghost i spirit, które wbrew temu, co się powszechnie uważa nie oznaczają tego samego). Dodatkowo może to być także gra słowna (to jest mój domysł), ponieważ seirei pisane 聖霊 oznacza Ducha Świętego.
Do czego zmierzam? Każda bohaterka będąca seirei posiada unikalną dla siebie broń. Bronie te aktywowane są z pomocą mocy nazwanych imionami aniołów (najczęściej aniołów występujących w księgach Judaizmu, choć niektóre z nich są też znane Chrześcijanom – najczęściej jako archaniołowie). Ich osobowości i motywy działania są zbliżone do tego, jaką role dany anioł pełni (podobieństw jest naprawdę sporo, nawet w kolorystyce – jeśli kogoś temat interesuje, to polecam zrobić research w tym temacie podczas oglądania – rozjaśni to sporo wątpliwości i rzeczy, które nie są wprost w serialu powiedziane). Żeby nie robić dużych spoilerów wymienię tylko postacie pojawiające się w sezonie pierwszym. Stąd też główna bohaterka Tooka dzierży miecz Sandalfon i jest bardzo pozytywnie nastawiona do ludzi. Yoshino cechuje się wrażliwością i nieśmiałością i dobroczynnością, panuje nad potężną latającą istotą – Zadkiel. Kurumi natomiast to obserwatorka obdarzona sporą inteligencją, pojawia się w kluczowych momentach w czasie, gdzie obrót spraw może poważnie zmienić losy historii. Posiada zdolność manipulacji czasem z pomocą broni aktywowanej przez Zafkiela. Oczywiście w tym momencie pojawia się ryzyko sporej nadinterpretacji wszystkiego (szczególnie po wydarzeniach w sezonie trzecim, gdzie doczytanie informacji o aniołach naprawdę pomaga w zrozumieniu głębszego dna), więc pozostawiam interpretację każdemu z osobna.

Fabułę w Date A live podzielono na rozdziały, gdzie każdy kolejny rozdział opowiada historię kolejnej istoty. Shidou ma proste zadanie – ma sprawić by każda dziewczyna go pokochała, gdyż dzięki temu ma on możliwość zapieczętowania ich mocy za sprawą pocałunku, czego efektem jest znaczne obniżenie fal generowanych przez ich obecność, co sprawia, iż mogą w spokoju egzystować z innymi ludźmi i prowadzić spokojne życie. Każda bohaterka ma jakieś kompleksy i problemy ze samą sobą. W rozwiązywaniu ich pomagają głównemu bohaterowi ekscentryczni członkowie załogi statku powietrznego Ratatoskr, którzy wybierają dla niego najlepsze kwestie w kluczowych sytuacjach, zupełnie jak ma to miejsce w grach typu Sakura Taisen, Tokimeki Memorial, Amagami czy Personie.
Czy taki schemat sprawia, iż Date A Live staje się wtórne i nudne? Wręcz przeciwnie. W zasadzie z każdym odcinkiem dostajemy nowe informacje, fabuła popychana jest nieustannie do przodu, pojawia się sporo nawiązań do innych serii. Dodatkowo przedstawiony świat nieustannie się zmienia, a postrzeganie go (jak i bohaterów) z odcinka na odcinek może zmienić się o 180 stopni za sprawą połączenia kilku faktów podawanych nam na bieżąco. Trudo też jednoznacznie stwierdzić, czy dana postać pełni rolę antagonisty czy też nie. Dobrym przykładem jest Kurumi – chyba najbardziej tajemnicza postać całej serii, do tego stopnia, iż nawet po obejrzanych trzech sezonach nadal nie do końca wiem jakie są jej intencje (choć ostatni film – Date A Bullet – pozwala nieco szerzej spojrzeć na wątek Kurumi).

W Date A Live jest sporo przyjemnego fanserwisu, szczególnie w pierwszym sezonie. Nie ma jednak jego nadmiaru i nie służy on absolutnie łataniu fabuły – ten aspekt zdecydowanie na plus.

Jedna z postaci (nie licząc głównych, stuprocentowych antagonistów) natomiast bardzo mnie irytowała. Pewnie jestem w mniejszości, ale absolutnie nie mogłem strawić Origami. Nie wpłynęły na to nawet wydarzenia z sezonu 3. Już pomijam fakt, że nigdy nie przepadałem za postaciami stawiającymi sobie jeden cel życiowy i bez względu na wszystko (również logikę) go realizujących – niszcząc przy tym świat dookoła nich (między innymi relacje innych). Wątpię by kolejne sezony to zmieniły i pewnie taki stan rzeczy utrzyma się już do samego końca.
Jeśli miałbym robić jakiś ranking postaci, to na pierwszym miejscu z pewnością wylądowałby Yatogami Tooka. Jednak prawie każda inna istota jest niemal tak samo interesująca. Zaczynając oczywiście od Kurumi –  chciałbym się o niej dowiedzieć nieco więcej w sezonie czwartym.

Kolejną rzeczą, którą oczekiwałbym od sezonu czwartego to rozwinięcie wątku pochodzenia istot. Istnieje na to spora szansa – po wydarzeniach przedstawionych pod koniec sezonu trzeciego i pewnej postaci, która się tam pojawia.
Teraz nie pozostaje nic tylko oczekiwać kontynuacji jesienią i mieć nadzieję, że GEEK TOYS tego nie spieprzy.

Ocena i podsumowanie

Cała otoczka budowana przez twórców już od samego początku, mnogość postaci posiadających odmienne charaktery, bogate lore, stopniowe ujawnianie odpowiedzi na pytania, które zadajemy sobie przy oglądaniu, rewelacyjne aktorstwo głosowe oraz ogólna oprawa audio-video i sporo ciekawych cliffhangerów sprawiają, iż Date A Live ogląda się po prostu świetnie. Ponadto mamy tutaj spore zróżnicowanie gatunkowo – nie brakuje wątków poważnych, ale również komediowych i miłosnych. To jedna z tych serii, gdzie łapał mnie syndrom jeszcze jednego odcinka. Co zaowocowało dosłownym połknięciem całego dostępnego materiału.
Czy Date A Live to tytuł dla każdego? Odpowiedź jest prosta – nie ma serii dla każdego, choć nie ukrywam, że w tym przypadku większość ludzi z otwartą głową będzie w stanie znaleźć coś dla siebie. Trudno mi ocenić poszczególne sezony, jednak całości bez problemu mogę wystawić 9/10 (mimo, iż średnia moich ocen byłaby pewnie niższa).

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Date A live

  • Sezon 1: Doki
  • Sezon 2, Mayuri Judgment: FFF (choć tutaj mógłbym się doczepić wielu rzeczy, które prawdopodobnie celowo zostały źle przetłumaczone – mimo wszystko jest to nadal najlepsza opcja)
  • Sezon 3, Date A Bullet: Nii-sama

Zrzuty ekranu:

Sezon 1:

Sezon 2:

Sezon 3:

Mayuri Judgment:

Date A Bullet:

    Loading...

    Kontakt

      Loading...

      Media Społecznościowe

      Szukaj