Canaan Recenzja Anime
Canaan

Oosawa Maria jest fotografem pochodzącym z Japonii. Aktualnie pracuje w Shanghaiu ze swym redakcyjnym partnerem – Minoru. Zajmują się poszukiwaniem informacji wartych uwagi podczas trwania tamtejszego festiwalu. Na miejscu dochodzi jednak do przerażających wydarzeń – wiele ludzi posiada na swych ciałach znamiona przypominające tatuaże, a ich zachowanie wskazuje na to, iż są to jednostki chore psychicznie. Dalsze dochodzenie dwojga reporterów ujawnia przyczynę tego zjawiska. Jednostki wykazujące podobne objawy zarażone są śmiertelnym wirusem, rozprzestrzenianym przez organizację terrorystyczną zwaną Węże. Pewne wydarzenia wyprowadzają Marię na środek pola walki, na szczęście ratuje ją stara znajoma zwana Canaan…

Oprawa audiowizualna Canaan

Za produkcję Canaan odpowiada P.A. Works, także z góry wiedziałem, że nie mam o co się martwić. Jednak nie było tak idealnie jak wydawać się mogło. Wiele scen realizowanych było w 3D (bieg przez korytarz, czy wąskie uliczki). Wyglądało to co najmniej dziwnie, żeby nie powiedzieć – źle. Na szczęście tego typu scen nie widywaliśmy często, a cała reszta sprawiała pozytywne wrażenie. Projekty postaci za to zrealizowano wzorowo. Sama animacja jest płynna (byłem pod wrażeniem dynamiki scen akcji), a tła jak zwykle to bywa (w seriach P.A. Works) – bardzo dokładne i urokliwe.

Dźwiękowo – standard. Aktorzy głosowi dali z siebie wszystko oraz dobrani byli idealnie do charakteru bohaterów. Ścieżka dźwiękowa nie zrobiła na mnie wrażenia – jak już wiele razy wspominałem – nie przepadam za orkiestrowymi soundtrackami rodem z amerykańskiego kina akcji. Przy oglądaniu nie przeszkadzało mi to, jednak nie zamierzam do niego wracać. Spodobał mi się utwór z czołówki i zapewne zagości on na dłużej na moich playlistach.

Fabuła i bohaterowie Canaan

Wiele razy wspominałem w moich wpisach o tym, że nie przepadam za kinem akcji i bardzo rzadko oglądam cokolwiek z tego gatunku. W przypadku Canaan przekonało mnie do obejrzenia studio odpowiedzialne za produkcję – P.A. Works (było to także ostatnie ich anime, którego jeszcze nie widziałem). Już sam początek zaskoczył mnie pozytywnie, ponieważ dużo bliżej było mu do serii typu slice of life. Zapoznajemy się z bohaterami i częściowo z całą sytuacją, w której się znaleźli. Śmiertelny wirus? Wydaje się, iż to oklepany temat, jednak Japończycy ponownie pokazują, że nawet z oklepanych wątków można zrobić coś ciekawego. W tym momencie nie będę pisał tutaj nic więcej, ponieważ nie chcę spoilerować. Bohaterów mamy tutaj całkiem sporo (z bardzo zróżnicowanymi charakterami), większość z nich odgrywa ważne role w kształtowaniu ogólnej fabuły Canaan, to niewątpliwie wielka zaleta. Główna bohaterka to typ energicznej, pozytywnej i przy okazji ciekawskiej dziewczyny co w mojej opinii poprawia odbiór całości. Jedna z antagonistek niestety jest sztampowa do bólu. Wykreowano ją na psychopatkę dążącą do realizacji swych celów za wszelką cenę, na szczęście odgrywa ona raczej rolę drugoplanową, więc spokojnie można na ten fakt przymknąć oko.

Ocena i podsumowanie Canaan

Canaan to zdecydowanie niestandardowa seria akcji, zawierająca bardzo wiele elementów gatunku slice of life przy okazji zachowując powagę i nie tracąc głównego wątku. Dla mnie osobiście to ogromny plus i głównie to sprawiło, iż Canaan obejrzałem do końca i seria mi się spodobała. Jednocześnie jestem prawie pewien, że anime to nie spodoba się wielbicielom typowych serii akcji właśnie z powodów, które wymieniłem wyżej. Jedno jest jasne – jeśli lubicie sposób w jaki P.A. Works opowiada fabułę, z pewnością nie będziecie zawiedzeni. Canaan zdecydowanie wybitną produkcją nie jest, jednak naprawdę warto poświęcić mu trochę czasu i obejrzeć te trzynaście odcinków. Moja ocena to 7/10

Podobne anime

  • Darker than Black: Ryuusei no Gemini (tak, celowo wskazuję na sezon drugi)
  • Gokukoku no Brynhildr

Muzyka, której słuchałem pisząc ten tekst

  • Hawkwind – Space Ritual (album)
  • 玉置泰宏 -「ラブプラス」コナミスタイル限定版特典 Dramatic Soundtrack (album)

Galeria

Facebook
X
Pinterest
Telegram
Email

Ostatnia modyfikacja

Last modified:

0 0 votes
Ocena
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Tsuyokiss / つよきす(2006)

Konoe Sunao zaczyna naukę w nowej szkole. Już pierwszego dnia odkrywa, iż nie istnieje tam klub teatralny, więc szybko decyduje się na założenie go. Niestety na jej drodze staje arogancka przewodnicząca rady uczniowskiej, która blokuje wszelkie próby utworzenia nowego klubu. Sprawa komplikuje się coraz bardziej, jednak Sunao nie daje za wygraną...

Tenki no Ko / 天気の子 (2019)

Morishima Hodaka w wieku szesnastu lat ucieka z rodzinnej miejscowości do Tokio. Na miejscu zaczyna poszukiwania pracy, jednak po pewnym czasie uświadamia sobie, iż w jego sytuacji nie ma szans na znalezienie niczego legalnego. Wykończony i głodny wchodzi do pobliskiego baru szybkiej obsługi, gdzie młoda, życzliwa sprzedawczyni funduje mu posiłek. Hodaka przypomina sobie o wizytówce otrzymanej od mężczyzny poznanego na statku podczas rejsu do Tokio i postanawia się z nim skontaktować.

Ajimu: Kaigan Monogatari / あじむ ~海岸物語~ (2001)

Siedemnastoletni Nakaido Hirosuke w drodze na zajęcia spostrzega piękną dziewczynę na stacji kolejowej. Od tej chwili jego myśli skupiają się tylko i wyłącznie na niej. Pewnego dnia przez niefortunną sytuację mającą miejsce w pociągu, Hirosuke ma możliwość nawiązania z nią rozmowy. Niedługo po tych wydarzeniach ich znajomość nabiera rozpędu, jednak obydwoje nie są pewni swoich uczuć...

Pierwszy PV adaptacji anime Kono Yo no Hate de Koi wo Utau Shoujo YU-NO

Raczej staram się unikać newsów typu nowe PV, nowa adaptacja czy kolejny sezon serii X. W przypadku Kono Yo no Hate de Koi wo Utau Shoujo YU-NO uznałem, że warto zwrócić uwagę na ten konkretny PV, gdyż wbrew pozorom sporo on mówi o podejściu studia Feel do tego tytułu i samej adaptacji.
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x