1Shares
Tokyo Magnitude 8.0 Recenzja Anime

Tokyo Magnitude 8.0

Onozawa Mirai, uczennica gimnazjum wybiera się ze swoim bratem Yuukim na wystawę poświęconą robotom odbywającą się na sztucznej wyspie Odaiba w Tokio. Podczas ich powrotu ma miejsce potężne trzęsienie ziemi,  błyskawicznie zmieniające krajobraz wielkiej metropolii w pobojowisko. Na swojej drodze spotykają kobietę pracującą jako doręczyciel – Kusakabe Mari, która następnie pomaga im przedostać się do zachodniej części Tokio – Setagaya.

Oprawa audiowizualna Tokyo Magnitude 8.0

Tutaj nie będę owijał w bawełnę, anime to wygląda po prostu słabo. Zaczynając od projektów postaci, które są maksymalnie uproszczone oraz pozbawione detali. Zrozumiałbym sceny, gdzie widzimy ogrom ludzi, ale nie jeśli chodzi o głównych bohaterów. Postacie drugoplanowe to bardzo często modele 3D, niestety raczej nieudolne, przez co wyraźnie widoczne. Otoczenie to także grafika 3D, szczególnie jak pokazywane są walące się budynki, mosty czy inne obiekty. Niektóre sceny posiadają ręcznie rysowane tła – te wyglądają estetycznie i dobrze się z resztą komponują, niestety – nie widzimy ich zbyt wiele. W animacji openingu przedstawione są szkice miasta dotkniętego trzęsieniem ziemi – te wyglądają NAPRAWDĘ pięknie i robią spore wrażenie. Jednak oprawa wizualna biorąc pod uwagę ogół to zdecydowane najsłabszy punkt tej serii.

Lepiej prezentuje się strona audio. Aktorzy głosowi jak zwykle spisali się świetnie i idealnie pasują do charakterów bohaterów. Ścieżka dźwiękowa to raczej nie mój świat, wiele symfonicznych kompozycji charakterystycznych dla produkcji opowiadających o katastrofach. Świetne utwory z czołówki i napisów końcowych.

Fabuła i bohaterowie Tokyo Magnitude 8.0

Serial opowiada o losach Onozawy Mirai, jej brata Yuukiego oraz kobiety, którą spotkali na swej drodze – Kusakabe Mari. Pojawia się także kilku bohaterów drugoplanowych, jednak twórcy koncentrują się na tej trójce.

Mirai to typowa dorastająca nastolatka, uważająca się za osobę dorosłą (obraża się na każdego praktycznie bez przyczyny). Jednak wydarzenia mające miejsce po katastrofie powodują jej przemianę. Yuuki to całkowite przeciwieństwo swej siostry. Pogodny, energiczny i ciekawy życia. W wielu sytuacjach, mimo swojego wieku zachowuje się o wiele odpowiedzialniej niż Mirai. Pozostaje jeszcze Mari, która troszczy się o nich jak o własne dzieci, często narażając swe życie.

O czym właściwie jest to anime? Jak wiadomo, Tokio to ogromne miasto. Sama odległość dzieląca ich od miejsca zamieszkania nie była szokująco wielka, lecz należy wziąć pod uwagę fakt, iż całe miasto popadło w ruinę. Szalały pożary, zawalone budynki uniemożliwiały przejście a wstrząsy wtórne dodatkowo wszystko komplikowały – tak więc w rzeczywistości droga, którą przebyli bohaterowie musiała by co najmniej dwa lub trzy razy dłuższa i wykańczająca.

Droga Odaiba do Setagaya - Tokyo Magnitude 8.0 Recenzja anime

Na powyższej mapie widać mniej więcej tę odległość.

Relacje międzyludzkie ukazano w sposób niezwykle realistyczny. Twórcy wzięli pod uwagę fakt masowej paniki i praktycznie całkowitej zmiany zachowania w sytuacjach kryzysowych, stąd też na przykład częste kłótnie między rodzeństwem przerodziły się w bardzo częste kłótnie, a ogólna znieczulica społeczna podniosła się o kilka poziomów.

Do tego dochodzi jeszcze jeden olbrzymi plot twist, który może niejednego zaszokować.

Ocena i podsumowanie Tokyo Magnitude 8.0

Gdy zaczynałem oglądać to anime, nie spodziewałem się niczego szczególnego. Dodatkowo na samym początku trochę zniechęciła mnie fatalna kreska, jednak już po pierwszym odcinku nabrałem przekonania, że jest to produkcja warta uwagi. Oczywiście, jak to zwykle bywa, zdecydowanie nie trafi ona do każdego. Nie znajdziemy tutaj szybkiej akcji, całość rozwija się bardzo powoli i po prostu pokazuje zmagania głównych bohaterów z żywiołem jakim jest trzęsienie ziemi, oraz ich samymi. Wielbiciele dramatów z pewnością nie będą zawiedzeni. Moja ocena to 8/10. Nie ukrywam, w tym przypadku oprawa graficzna zaniżyła punktację o jedno oczko. Wiele razy wspominałem o tym, że anime to także forma wizualna, więc to, jak wygląda ma znaczenie (w końcu nie czytam książki). Zdecydowanie polecam.

Z jakim tłumaczeniem oglądać?

Mamy szczęście, Tokyo Magnitude 8.0 zostało przetłumaczone przez znakomitą grupę ANBU-Frostii (Ansatsu Senjutsu Tokushu Butai, Ureshii Anime Fansub & Froth-Bite). O samym Froth-Bite (Frostii) wspominałem także w moim wpisie poświęconym doborowi dobrych tłumaczeń). Istnieje ono także pod nazwą Elysium Subs (napisy ANBU-Frostii dopasowane do wersji BluRay). Lepszej opcji nie znajdziecie.

Podobne anime:

Niestety brak. Jeden, a nawet dwa tytuły przychodzą mi na myśl, jednak umieszczenie ich tutaj zaspoilerowałoby jeden z kluczowych wątków, także nie umieszczam ich tutaj 🙂

Muzyka, której słuchałem pisząc ten tekst:

  • Tangerine Dream – GTA V Soundtrack (album)
  • Yes – Keys to Ascension (album)

Zrzuty ekranu (kilka pierwszych z rewelacyjnej czołówki):

Tokyo-Magnitude-8-0-001 Tokyo-Magnitude-8-0-002 Tokyo-Magnitude-8-0-003 Tokyo-Magnitude-8-0-004 Tokyo-Magnitude-8-0-005 Tokyo-Magnitude-8-0-006 Tokyo-Magnitude-8-0-007 Tokyo-Magnitude-8-0-008 Tokyo-Magnitude-8-0-009 Tokyo-Magnitude-8-0-010 Tokyo-Magnitude-8-0-011 Tokyo-Magnitude-8-0-012 Tokyo-Magnitude-8-0-013 Tokyo-Magnitude-8-0-014 Tokyo-Magnitude-8-0-015 Tokyo-Magnitude-8-0-016 Tokyo-Magnitude-8-0-017 Tokyo-Magnitude-8-0-018 Tokyo-Magnitude-8-0-019 Tokyo-Magnitude-8-0-020 Tokyo-Magnitude-8-0-021 Tokyo-Magnitude-8-0-022 Tokyo-Magnitude-8-0-023 Tokyo-Magnitude-8-0-024 Tokyo-Magnitude-8-0-025 Tokyo-Magnitude-8-0-026 Tokyo-Magnitude-8-0-027 Tokyo-Magnitude-8-0-028 Tokyo-Magnitude-8-0-029 Tokyo-Magnitude-8-0-030 Tokyo-Magnitude-8-0-031 Tokyo-Magnitude-8-0-032 Tokyo-Magnitude-8-0-033 Tokyo-Magnitude-8-0-034 Tokyo-Magnitude-8-0-035 Tokyo-Magnitude-8-0-036 Tokyo-Magnitude-8-0-037 Tokyo-Magnitude-8-0-038 Tokyo-Magnitude-8-0-039 Tokyo-Magnitude-8-0-040 Tokyo-Magnitude-8-0-041 Tokyo-Magnitude-8-0-042 Tokyo-Magnitude-8-0-043 Tokyo-Magnitude-8-0-044 Tokyo-Magnitude-8-0-045

1Shares