Tokyo 7th Sisters: Bokura wa Aozora ni Naru / Tokyo 7th シスターズ -僕らは青空になる- (2021)

Tokyo 7th Sisters: Bokura wa Aozora ni Naru / Tokyo 7th シスターズ -僕らは青空になる- (2021)

Tokyo 7th Sisters: Bokura wa Aozora ni Naru / Tokyo 7th シスターズ -僕らは青空になる- (2021) 1448 2048 rascal
Tokyo 7th Sisters: Bokura wa Aozora ni Naru - recenzja anime - rascal.pl

Tokyo 7th Sisters: Bokura wa Aozora ni Naru

Rok 2032 dla świata idolek był przełomowy. Powolne wymieranie tej subkultury zapoczątkował rozpad legendarnego unitu 7th Sisters. Media zaczęły wieszczyć koniec ery idolek, a wielkie korporacje obrały sobie za cel zakup budynków i terenów należących do różnych agencji. Dwa lata po tych wydarzeniach zostało już tylko kilka grup oraz agencji, w tym 777, znane lepiej pod nazwą Nanastar, którego flagowym unitem było Nanastar Sisters. Niestety również studio Nanastar nie mogło czuć się bezpiecznie – jego właściciel tonął w długach, a CEO korporacji udzielającej jej pożyczek zaciera już ręce by w miejscu ich siedziby postawić swój nowy hotel.

 

Oprawa audiowizualna Tokyo 7th Sisters: Bokura wa Aozora ni Naru

Muszę zdecydowanie pochwalić LandQ – czyli studio odpowiedzialne za adaptację (z którym miałem pierwszy raz do czynienia swoją drogą), ponieważ nie zastosowano tutaj grafiki 3D (co niestety jest już normą w seriach o idolkach). Ponadto całość prezentuje się naprawdę ładnie – nie brakuje szczegółów, tła są estetyczne i cieszą oko. Design postaci również mi się spodobał, a samej animacji raczej nie mogę się przyczepić – była bardzo ekspresyjna.

Część audio serii muzycznej to ważny element. Głosy postaci – jak zawsze – zostały świetne dobrane i pasują do danych typów charakterów bezbłędnie. Ścieżka dźwiękowa doskonale komponuje się z całością, natomiast utwory w wykonaniu Nanastar Sisters są różnorodne i szybko wpadają w ucho – zdecydowanie na plus. Na pewno część z nich wpadnie do mojej playlisty.

Fabuła i bohaterowie Tokyo 7th Sisters: Bokura wa Aozora ni Naru

Tokyo 7th Sisters to pierwotnie gra mobilna wydana na urządzenia z Androidem oraz iOS. Niestety nie miałem możliwości (ani chęci, ponieważ gry mobilne raczej mnie nie interesują) zagrania, więc nie będę w stanie porównać linii fabularnej gry oraz filmu – mam jednak wrażenie, że film to osobny byt, prawdopodobnie będący prequelem do wydarzeń przedstawionych w grze. W filmie przedstawione są nam losy grupy Nanastar Sisters – idolek bez odpowiedniego zaplecza technicznego oraz menadżera, które postanawiają pomóc uratować studio Nanastar oraz całą subkulturę idolek przed upadkiem.

To wbrew pozorom nie łatwe zadanie – między innymi ze względu na to, iż właściciel Nanastar zaciągnął sporo kredytów, których nie jest w stanie w żaden sposób spłacić. Problemem staje się także CEO firmy udzielającej pożyczek, gdyż nie tylko ma on na celu doprowadzenie do upadku Nanastar, ale również chce się całkowicie pozbyć jakichkolwiek śladów kultury idolek.
W tym miejscu chciałbym się na chwilę zatrzymać – wspomniany antagonista to z pewnością najgorszy aspekt tej historii. Tak źle napisanego antagonisty (mimo, iż finalny przekaz jest całkiem trafny) już dawno nie widziałem w anime.
Nie będę wdawał się w szczegóły, gdyż nie chcę niepotrzebnie spoilerować – jednak gdy został wyjawiony powód jego działań, ogarnęło mnie niemałe zażenowanie.
Na szczęście – jak to zwykle bywa, główna fabuła to tylko tło dla całej charakteryzacji i przedstawienia relacji między bohaterkami, więc można na ten fakt spokojnie przymknąć oko – tym bardziej, że te aspekty wypadają świetnie.

Samych bohaterek jest dość sporo, co przekłada się także na dużą różnorodność charakterów. Każda dziewczyna na swój sposób przeżywa występy oraz sytuację w jakiej się znalazły. Łączy je wspólny cel – dać z siebie wszystko na swych koncertach i przekazać jak najwięcej pozytywnej energii.

Zakończenie zasługuje na pochwałę – nie jest przesadnie dramatyczne, ale również przesłodzone. Wyraźnie pokazuje, iż nie wszystko można w życiu osiągnąć uśmiechem, pozytywnym nastawieniem, wolą walki i dobrą robotą, jednocześnie bezsprzecznie zachęca do działania i podejmowania wyzwania zachęcając do wyjścia ze schematu i życia według własnych zasad.

Ocena i podsumowanie

Bez wątpienia nie jest to arcydzieło (także w samym temacie idolek). Niemniej jednak, jeśli ktoś nie ma jakichś dziwnych uprzedzeń – warto poświęcić trochę czasu i obejrzeć ten film. Sporo dobrej muzyki, naprawdę przyjemnie napisane bohaterki, świetna oprawa wizualna i aktorstwo głosowe. Na minus wspomniany antagonista. Moja ocena – 7/10.

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Tokyo 7th Sisters: Bokura wa Aozora ni Naru

  • Nyanpasu – świetnie zrealizowane napisy, każdy utwór przetłumaczono, a same tłumaczenie dialogów jest po prostu w punkt bez jakichś dziwnych zabiegów i niepotrzebnej lokalizacji. Z czystym sumieniem mogę polecić.

Zrzuty ekranu:

Ostatnia aktualizacja: 1 września 2021

    Loading...

    Kontakt

      Loading...

      Media Społecznościowe

      Szukaj