The iDOLM@STER (2011) - recenzja anime - rascal.pl
The iDOLM@STER

Studio 765 Production gromadzi trzynaście utalentowanych młodych dziewczyn o całkowicie odmiennych charakterach, które pragną zostać idolkami. Właściciel stawia sobie za cel uczynienie z nich rozpoznawalnych w całym kraju gwiazd. Zatrudnia dobrze rokującego menadżera mającego za zadanie odpowiednie poprowadzenie ścieżek rozwoju swych przyszłych podopiecznych. Początki nie są łatwe i przez większość czasu grupa idolek nie zajmuje się niczym innym niż treningi. Mają przez to sporo wolnego czasu, który spędzają beztrosko ze sobą. Nic nie trwa jednak wiecznie. Gdy stają się coraz popularniejsze, pracy i obowiązków zaczyna przybywać. Dopiero wtedy uświadamiają sobie jak wiele wyrzeczeń i poświęceń wymaga kariera idolki…

Oprawa audiowizualna The iDOLM@STER

Oprawa wizualna The iDOLM@STER stoi na bardzo wysokim poziomie. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę fakt ilości postaci występujących w tej serii, jak i równocześnie na ekranie. Wielki szacunek i słowa uznania dla studia A-1 Pictures za nieużywanie animacji 3D przy występach scenowych (no, oprócz ostatniej sceny w filmie). W wielu momentach animację zrealizowano naprawdę starannie i dynamicznie przy jednoczesnym zachowaniu wielu szczegółów. Warto także wspomnieć o tłach – w większości scen prezentowały się po prostu rewelacyjnie.

Jeśli chodzi o stronę audio nie wiem od czego zacząć. Imai Asami,  Nakamura Eriko, Kugimiya Rie, Takahashi Chiaki, Hara Yumi, Hasegawa Akiko. Jeśli ktoś choć trochę bardziej interesuje się japońską animacją, musi kojarzyć choćby część z przytoczonych nazwisk aktorek głosowych. Tutaj nie ma się nad czym rozpisywać, klasa sama w sobie. Każda z seiyuu (również z tych, których tutaj nie wymieniłem) idealnie wczuła się w swoją postać i nadała jej własny charakter.

Muzycznie – sam soundtrack nie wyróżniał się niczym szczególnym. Jednak gdy zagłębiłem się trochę we wszystkie kompozycje wokalne wykorzystane w serii, jak również płyty typu Character Songs i Radio CD – byłem w szoku jak wiele dobrego, a nawet rewelacyjnego materiału tam się ukazało (tym bardziej, iż to samo uczyniłem po obejrzeniu Love Live, gdzie nie znalazłem w zasadzie niczego interesującego, co zasługiwałoby na uwagę). Jest to dosłownie nieskończona kopalnia materiału. O tym jak wielkie jest to uniwersum można poczytać tutaj. Nie sposób zwrócić uwagi na ilość utworów użytych w napisach końcowych, których jest… 25. Dokładnie – każdy odcinek miał osobny motyw końcowy.

Fabuła i bohaterowie The iDOLM@STER

Wstęp

The iDOLM@STER miałem w planach obejrzeć już od dawna (tym bardziej, że zacząłem oglądanie wraz z premierą TV, lecz nie pamiętam dlaczego nie obejrzałem do końca), gdyż miałem świadomość, iż wyróżnia się znacznie na tle innych tytułów o idolkach. Podstawową różnicą między innymi seriami tego typu jest brak wyraźnego wyróżnienia głównej bohaterki, wokół której wszystko się obraca. Każdej z trzynastu idolek poświęcono sporo czasu (przy okazji postarano się o to, by zachowywały się one adekwatnie do swego wieku i dojrzałości emocjonalnej). Dzięki temu dobrze poznajemy przedstawione bohaterki i szybko się z nimi zżywamy. Jasne, Amami Haruka subtelnie nakreślana jest jako główna bohaterka. Służy ona jako spoiwo całości – zarówno ekipy 765 Production jak i fabuły. Taki sposób reżyserii i budowania świata lubię najbardziej, szczególnie przy tak olbrzymiej ilości aktywnie uczestniczących postaci. Jeśli chodzi o charaktery, otrzymujemy cały wachlarz różnorodności.

Krótko o fabule i postaciach

Od wspomnianej wcześniej trochę niezdarnej i emocjonalnej, martwiącej się o każdego Amami Haruki, ekstrawertyczki Hoshii Miki, dobrze wychowanej (ojou-sama), lecz pyskatej Minase Iori pochodzącej z obrzydliwie bogatej rodziny, owianej tajemnicą Shijou Takane po chłopczycę Kikuchi Makoto, nadaktywną Ganahę Hibiki, bardzo kobiecą, sprawiającą wrażenie idealnej starszej siostry (onee-sama) Miurę Azusę, płaczliwą i nieporadną Hagiwarę Yukiho czy optymistyczną, dającą z siebie wszystko Takatsuki Yayoi i niesamowicie utalentowaną głosowo Kisaragi Chihayę. Do wyboru do koloru. Najlepsze w tym jest to, że taka różnica charakterów ogromnie przyczynia się do rozwoju każdej postaci, ponieważ bohaterki się wzajemnie uzupełniają (i są po prostu w stanie zobaczyć świat w innych kolorach), więc jako plot-device zadziałał ten zabieg po prostu idealnie.

Widziałem na forach wiele negatywnych komentarzy dotyczących głównego antagonisty tej serii. Nie będę się wgłębiać w szczegóły (żeby uniknąć niepotrzebnych spoilerów). Moim zdaniem taki jednowymiarowy, przygłupi wręcz antagonista idealnie wpasował się jako karykatura przeciętnego producenta wzbijającego się po szczeblach popularności kosztem innych, również swoich rywali. Nie sądzę, iż stworzenie takiego czarnego charakteru przez scenarzystów miało inny cel niż właśnie ukazanie problemu z fake newsami i tego, jak może się to odbić rykoszetem w osoby snujące takie plany pozbycia się konkurencji. Zresztą nawet nazwy agencji były nazwane w ten sposób, by przedstawić je w kolorach czarnym i białym (dosłownie!).

765 Production = biały
7 = しち/śići
6 = ろく/roku
5 = いつ/itsu
Gdy weźmiemy pierwszą sylabę z każdej cyfry wychodzi しろい/śiroi = biały (kolor)

961 Production = czarny
9 = く/ ku (jeden z odczytów)
6 = ろく/ roku
1 = いち/ ići
Gdy weźmiemy pierwszą sylabę z każdej cyfry wychodzi くろい/kuroi = czarny (kolor)

Materiał wchodzący w skład The Idolm@ster

Oprócz głównej serii liczącej 25 odcinków mamy bezpośrednią kontynuację w postacie jednego epizodu specjalnego (765 Pro to Iu Monogatari) przedstawiającego kilka scen z życia bohaterek w niedalekiej przyszłości po zakończeniu serialu. Następnie trzy odcinki OVA (The iDOLM@STER Shiny Festa) przedstawiające to samo wydarzenie w trzech alternatywnych liniach czasu. Na koniec film kinowy (Kagayaki no Mukougawa e!). Tam postawiono przede wszystkim na dramat związany z przyjęciem supportujących tancerek do największego jak do tej pory koncertu 765 Pro.

Ocena i podsumowanie The iDOLM@STER

Z czystym sumieniem mogę stwierdzić – The iDOLM@STER to zdecydowania najlepsza seria o tematyce idolek, jaką dane było mi oglądać i z pewnością zawsze będę ją dobrze wspominać. Serial świetnie pokazał na czym polega praca idolek i przede wszystkim to, że wcale nie jest to takie przyjemne i łatwe jak większości się wydaje (oczywiście nie zabrakło nadmiernej idealizacji – choćby jeśli chodzi o atmosferę panującą w biurze czy dobór ludzi, z którymi bohaterki współpracowały). Dodatkowo na pochwałę zasługuje genialna reżyseria i poświęcenie czasu na pokazanie problemów i rozwoju bohaterek. Śmiem twierdzić, że seria iDOLM@STER to coś kompletnie przeciwnego do Love Live (kierowane jest bardziej pod szeroką publikę) – tutaj akcja toczy się stałym tempem i całość opiera się o charakteryzację zamiast forsowania ekscentrycznych bohaterów i niedorzecznych dramatów. Również pod względem muzycznym The iDOLM@STER przypadł mi do gustu nieporównywalnie bardziej. Moja ocena to 10/10 dla serialu, 7.5/10 dla filmu.

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać

  • Doki – tak jak zwykle, nie mam się za bardzo czego przyczepić (oprócz drobnostki w postaci używania „ja” zamiast imienia, czyli tak jak dane postacie się wyrażały)

Zrzuty ekranu

Seria TV:

Film:

Facebook
X
Pinterest
Telegram
Email

Ostatnia modyfikacja

Last modified:

0 0 votes
Ocena
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Kokoro Connect (2012)

Pięcioro uczniów szkoły Yamaboshi uświadamia sobie, że nie pasuje do żadnego z tamtejszych klubów, więc postanawiają stworzyć coś swojego - tak powstaje Uczniowskie Towarzystwo Badania Kultury. Pewnego dnia ma miejsce tajemniczy incydent - dwoje członków doświadcza zamiany ciał.

Podsumowanie roku: najlepsze anime 2021

Zbliża się nowy rok, najwyższa więc pora na przygotowanie wpisu podsumowującego anime 2021.

Yoake Mae yori Ruriiro na: Crescent Love / 夜明け前より瑠璃色な -Crescent Love- (2006)

Wiele lat po tragicznej w skutkach wojnie między Ziemią a Księżycem stosunki między dwoma mocarstwami w końcu ulegają poprawie. Feena, księżniczka królestwa Księżyca mająca objąć w przyszłości władzę postanawia podjąć edukację w ziemskiej szkole jednocześnie wprowadzając się na ten czas do domu zamieszkiwanego przez rodzinę prawej ręki prezydenta.

Goshuushou-sama Ninomiya-Kun (2007)

Ninomiya Shungo jest przeciętnym uczniem szkoły średniej, który mieszka w domu ze swoją starszą siostrą Ryouko – przynajmniej wtedy, gdy ta nie wykonuje swojej pracy jako najemnik. Jednak życie Shungo ulega zmianie w momencie, gdy urocza dziewczyna o imieniu Tsukimura Mayu przylatuje na teren jego szkoły w wojskowym helikopterze. Okazuje się, że Ryouko przysłała ją wraz z jej starszym bratem Mikihiro, by zamieszkała w ich domu.
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x