Rock wa Lady no Tashinami deshite (2025) - recenzja anime - rascal.pl
Rock wa Lady no Tashinami deshite (2025)

W prestiżowej akademii dla dziewcząt Oushin, gdzie zbierają się młode damy z elitarnych rodzin, Suzunomiya Ririsa, obecnie córka magnata nieruchomości po ponownym zamążpójściu jej matki, zostaje zmuszona porzucić gitarę i muzykę rockową, by dopasować się do otoczenia. Każdego dnia musi ukrywać swoją prawdziwą naturę, udając idealną damę z wyższych sfer, mimo że wewnętrznie tęskni za swoją dawną pasją.
Jej życie zmienia się, gdy przypadkiem trafia do starego, nieużywanego budynku szkolnego i słyszy kogoś grającego na perkusji. Jest nią Kurogane Otoha – córka wpływowego polityka i najbardziej podziwiana uczennica pierwszego roku. Gdy Ririsa zwraca jej zgubioną kostkę do gitary, dochodzi między nimi do muzycznej konfrontacji. Ku zaskoczeniu Ririsy, pozornie idealna i elegancka Otoha okazuje się niezwykle utalentowaną i porywającą perkusistką.

Ta niespodziewana konfrontacja staje się początkiem ich wspólnej muzycznej podróży. Obie dziewczyny, mimo różnych osobowości i pochodzenia, łączy ukrywana miłość do rocka. Razem odkrywają w sobie dusze rockowych gwiazd, starając się jednocześnie sprostać wymaganiom elitarnej akademii, gdzie największym zaszczytem jest zdobycie tytułu Noble Maiden – wyróżnienia przyznawanego najdoskonalszym uczennicom.

Oprawa audiowizualna Rock wa Lady no Tashinami deshite (2025)

Wideo

Oprawa audiowizualna Rock wa Lady no Tashinami deshite stoi na dość wysokim poziomie. Animacja zaskakuje dbałością o detale i pomysłowością. Projekt postaci wykonała Miyadani Risa. Każda bohaterka wyróżnia się wyglądem pasującym do jej charakteru. Ririsa z charakterystycznymi blond twintails i dużymi, wyrazistymi oczami od razu przykuwa uwagę. Wygląda dokładnie tak, jak wyobrażałbym sobie energiczną przewodniczkę rockowej rewolucji w szkole. Jej design łączy w sobie słodycz z nutką buntowniczości (gdy chwyta gitarę, na twarzy maluje jej się zawadiacki uśmiech, którego nie powstydziłby się żaden rockman).

Otoha ma długie, czarne włosy i nieco surowy wyraz twarzy, Idealnie pasuje to do jej początkowego wizerunku cichej prymuski. A gdy siada za perkusją, animacja potrafi jednym kadrem pokazać przemianę. Tina, jako szkolny książę, prezentuje się z kolei niezwykle dostojnie, zawsze schludna, z delikatnym uśmiechem. Tamaki zaś ma design niemal drapieżny, typowy dla outsidera. Platynowe, ostro cięte włosy, a do tego przenikliwe jasne oczy. Tła i otoczenie także zasługują na pochwałę, choć nie zobaczymy tutaj wodotrysków.

Podczas normalnych szkolnych scen anime utrzymuje dość klasyczną, stonowaną estetykę. Kamera często jest statyczna, ujęcia pełne symetrii, jakby wszystko było pod kontrolą. Gdy wchodzimy w sekwencje muzyczne, animacja staje się bardziej dynamiczna. Pojawiają się dynamiczne kąty kamery, szybki montaż, wręcz teledyskowe zacięcie. Bandai Namco Pictures poszło niestety trochę na łatwiznę i wiele ujęć z występów realizowana jest za pomocą animacji 3D. Nie kuje w oczy przez większość czasu, jednak jednocześnie nie cieszy tak, jak tradycyjna animacja. Mogę sobie tylko wyobrażać, jakiej energii oraz dynamiki zyskałaby ta seria, gdy wszystkie efekty i gra na instrumentach byłaby animowana tradycyjnie.

Dźwięk

Jeśli chodzi o audio, to tutaj twórcy również spisali się na medal. Muzyka jest, rzecz jasna, sercem serii. Nie zawiedli więc, zatrudniając do współpracy prawdziwe gwiazdy. Opening Ready to Rock wykonuje zespół BAND-MAID – japońska żeńska kapela rockowa, znana z mocnego brzmienia. I to słychać. Początkowy riff jest chwytliwy i dodaje niesamowitej dynamiki całemu utworowi, a energiczny wokal idealnie wprowadza nas w nastrój. Co ważne, OP pełni też rolę muzycznego motywu przewodniego. Ścieżka dźwiękowa prezentuje różne odcienie rocka. Od ciężkich, metalowych brzmień po bardziej melodyjne, niemal pop-rockowe kawałki, przy których kamera koncentruje się na Tinie czy Ririsie. Co ważne, dźwiękowcy świetnie zbalansowali miks. Słychać wyraźnie każdy instrument. Widz może rozróżnić styl grania każdej z dziewczyn po tym, jak brzmi ich partia.

Na osobną pochwałę zasługują seiyuu. Obsada jest świetnie dobrana. Sekine Akira jako Ririsa i Shimabukuro Miyuri jako Otoha stworzyły prawdziwy duet doskonały. Dialogi między Ririsą a Otohą iskrzą energią i emocjami. Sekine potrafi w jednej scenie mówić słodkim, ułożonym tonem dobrze wychowanej damy by za moment przejść do niskiego głosu, gdy Ririsa wpada w rockowy trans i cedzi przez zęby kolejną zaczepkę w stronę Otohy. W kulminacyjnych scenach dramatycznych również nie zawodzą.

Fabuła i bohaterowie Rock wa Lady no Tashinami deshite (2025)

Wstęp

Przeglądając ramówkę sezonową, moją uwagę zwrócił fakt, że Rock wa Lady no Tashinami deshite to seria muzyczna. Nie znałem materiału źródłowego i obawiałem się, że twórcy zbyt mocno pójdą w ironiczno-sarkastyczny humor. PV utwierdzały mnie w tym przekonaniu, jednak mimo wszystko postanowiłem dać serii szansę. Już pierwszy odcinek wyjaśnił mi, że byłem w całkowitym błędzie. Z góry uprzedzam – recenzja zawierać będzie trochę spoilerów.

Krótko o fabule Rock wa Lady no Tashinami deshite (2025)

W prestiżowej akademii dla dziewcząt Oushin, gdzie zbierają się młode damy z elitarnych rodzin, Suzunomiya Ririsa, obecnie córka magnata nieruchomości po ponownym zamążpójściu jej matki, zostaje zmuszona porzucić gitarę i muzykę rockową, by dopasować się do otoczenia. Każdego dnia musi ukrywać swoją prawdziwą naturę, udając idealną damę z wyższych sfer, mimo że wewnętrznie tęskni za swoją dawną pasją.
Jej życie zmienia się, gdy przypadkiem trafia do starego, nieużywanego budynku szkolnego i słyszy kogoś grającego na perkusji. Jest nią Kurogane Otoha – córka wpływowego polityka i najbardziej podziwiana uczennica pierwszego roku. Gdy Ririsa zwraca jej zgubioną kostkę do gitary, dochodzi między nimi do muzycznej konfrontacji. Ku zaskoczeniu Ririsy, pozornie idealna i elegancka Otoha okazuje się niezwykle utalentowaną i porywającą perkusistką.


Ta niespodziewana konfrontacja staje się początkiem ich wspólnej muzycznej podróży. Obie dziewczyny, mimo różnych osobowości i pochodzenia, łączy ukrywana miłość do rocka. Razem odkrywają w sobie dusze rockowych gwiazd, starając się jednocześnie sprostać wymaganiom elitarnej akademii, gdzie największym zaszczytem jest zdobycie tytułu Noble Maiden – wyróżnienia przyznawanego najdoskonalszym uczennicom.

Treść serialu

Historia w Rock wa Lady no Tashinami deshite łączy w sobie elementy klasycznego komediowego slice of life z pełnym pasji motywem muzycznym. Mamy tu schemat załóżmy zespół, znany z wielu anime o dziewczęcych szkolnych zespołach. Setting sprawia jednak, że całość nabiera świeżości. Ririsa, Otoha, Tina i Tamaki, każda pochodząca z bogatej rodziny całkiem innego typu, łączą siły, by stworzyć instrumentalny kwartet rockowy. Podkreślam słowo instrumentalny, bo to ważny wyróżnik. Ich zespół gra bez wokalu. Cztery dziewczyny, cztery instrumenty, żadnej wokalistki. To odważny wybór zarówno dla bohaterek, jak i dla samego anime. W świecie przedstawionym oznacza to, że muszą porwać publiczność samą muzyką, bez charyzmatycznego lidera czy porywających tekstów piosenek. Udaje im się to znakomicie. Pasja bijąca z ich gry jest tak szczera i mocna, że nie potrzebują słów, by przekazać emocje.

Warto zauważyć, że Rock wa Lady sprawnie żongluje tonami – potrafi być jednocześnie brutalnie dosadne i urocze, poważne i totalnie absurdalne. Kiedy trzeba, uderza powagą tematu, a zaraz potem serwuje nam scenę jak z komedii, gdzie bohaterki w emocjach prawie flirtują poprzez kłótnię o partię solową. Anime wie, że jest trochę przerysowane i wykorzystuje to świadomie, ku uciesze widza. Nie sposób pominąć ogólnego przekazu, jaki niesie ta historia. Tytuł wyraźnie stawia na pokazanie pasji i autentyczności. Pokazuje, że nawet w najbardziej sformalizowanych ramach społecznych można odnaleźć wolność, jeśli ma się dość odwagi, by być sobą.

Bohaterki uczą się, że porzucenie swojej wyjątkowości to jak śmierć za życia. Anime delikatnie dotyka też tematu komercjalizacji kontra szczerość w sztuce. W finale pojawia się refleksja, czy grać to, co się kocha, nawet jeśli ma to niszowy odbiór, czy może jednak ulec pokusie bycia popularnym kosztem autentyczności. Dziewczyny, jak przystało na prawdziwe rockmanki, wybierają to pierwsze.

Bohaterowie

Suzunomiya Ririsa

Główną bohaterką jest Suzunomiya Ririsa, pierwszoklasistka w prestiżowej szkole dla panien z wpływowych rodzin Oushin. Z początku widzimy ją jako wzorową uczennicę. Zawsze uprzejmą, skromną i spełniającą oczekiwania nowej, bogatej rodziny. Wiemy jednak, że Ririsa skrywa głęboki sekret. Kocha rocka i gra na elektrycznej gitarze odziedziczonej po swoim zmarłym ojcu. Niestety, po ponownym zamążpójściu matki i wejściu do arystokratycznej rodziny Ririsa została zmuszona porzucić gitarę oraz zainteresowania niegodne damy, by dopasować się do nowego otoczenia.

Ririsa przez większą część dnia gra więc rolę idealnej panienki z wyższych sfer. W głębi duszy rozpiera ją tęsknota za ostrymi riffami i swobodą bycia sobą. Jej wewnętrzna walka o autentyczność stanowi emocjonalny rdzeń serii. Obserwowanie, jak stopniowo zrzuca swój gorset pozorów i odzyskuje własną tożsamość, daje niesamowitą satysfakcję widzowi. W jednej ze scen Ririsa oprowadza po szkole dawną absolwentkę, która przyznaje, że porzuciła muzykę tylko dlatego, iż rodzice jej kazali. Dla Ririsy to moment otrzeźwienia. Uświadamia sobie, że ona nie potrafi tak żyć bez pasji. Jest zbyt uparta, by zgasić w sobie rockmana. Determinacja Ririsy napędza fabułę i udziela się pozostałym bohaterom.

Kurogane Otoha

Drugą kluczową postacią jest Kurogane Otoha, koleżanka Ririsy z klasy. Otoha początkowo jawi się jako ucieleśnienie perfekcyjnej uczennicy. Spokojna, wyniosła, zawsze z nienaganną prezencją. Nie bez powodu cała szkoła się nią zachwyca. Pochodzi z wpływowej rodziny, od dziecka uczona, jak być ideałem japońskiej damy. Jednak los chciał, że Otoha ma też swoją ciemną stronę. Po godzinach gra na perkusji i kocha ciężkie brzmienia. Już w pierwszym odcinku Ririsa słyszy z opuszczonego budynku szkoły dynamiczne dźwięki. To właśnie tam Otoha wymyka się, by dać upust swojej miłości do perkusji. Ririsa i Otoha szybko odkrywają, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczały. Od tej pory ich relacja staje się główną osią serii, będąca dynamiczną mieszanką przyjaźni, rywalizacji i wzajemnego inspirowania się. Obie bohaterki są silnymi osobowościami, które w towarzystwie siebie nawzajem zrzucają maski ułożonych panienek i pozwalają sobie na brutalną szczerość.

Isemi Tina

Wiceprzewodnicząca samorządu szkolnego i drugoroczna uczennica Oushin. W szkolnej hierarchii Tina cieszy się statusem lokalnej celebrytki. Koleżanki nazywają ją Księciem Oushin, bo urodą i charyzmą przypomina bohatera z dziewczęcych marzeń. Paradoksalnie, za tą książęcą prezencją kryje się nieśmiała i zagubiona dziewczyna, która do tej pory żyła głównie spełnianiem cudzych oczekiwań. Pochodzi z zamożnej rodziny prowadzącej znaną firmę kosmetyczną. Sama jednak nie bardzo wiedziała, czego ona pragnie. Ciekawym symbolem tej jej dwoistości jest fakt, że Tina zawsze nosi przy sobie małą maskotkę, przez którą przemawia jej szczere ja. Dopiero zetknięcie z rockowym duetem Ririsy i Otohy otwiera jej oczy. Tina postanawia do nich dołączyć, choć początkowo nie jest to łatwe. Z czasem Tina staje się jednak częścią zespołu, wnosząc do niego sporo świeżości.

Tamaki Shiraya

Shiraya uczy się w siostrzanej szkole Kuroyuri (równie prestiżowej, choć osobnej), jest o rok starsza od Ririsy i zna Otohę od dziecka. Fakt, że do zespołu dołącza uczennica innej szkoły, trochę mnie zaskoczył. Shiraya to przyjaciółka z dzieciństwa Otohy i osoba, która doskonale pamięta, jaka Otoha była naprawdę, zanim narzuciła sobie gorset idealnej córeczki z politycznego rodu. Sprawia raczej wrażenie antybohaterki niż potencjalnej koleżanki do zespołu. Tamaki nie cierpi pozerstwa i hipokryzji. Kiedy dowiaduje się o podwójnym życiu Otohy, czuje się w obowiązku wyciągnąć przyjaciółkę z tej dwulicowej zabawy w damę.

Jednak plan Tamaki obraca się przeciw niej samej. Wpada ona po uszy w rockowy urok grupy i zamiast rozbić zespół, sama do niego dołącza. Co więcej, wychodzi na jaw, że Shiraya również jest muzycznie uzdolniona. W undergroundowym światku już wcześniej udzielała się jako gitarzystka. Dołączenie do kapeli Ririsy przychodzi jej więc naturalnie. Zamienia gitarę elektryczną na bas, by uzupełnić skład, co jest jej na rękę, ponieważ woli grać na basie.

Suzunomiya Arisu

Młodsza przybrana siostra Ririsy. Alice jest biologiczną córką ojczyma Ririsy i do niedawna była jedyną dziedziczką rodu Suzunomiya. Nietrudno się domyślić, że pojawienie się Ririsy oraz jej matki Yuki w tym domu wzbudziło w Arisu zazdrość i niechęć. Dziewczyna początkowo widzi w nowej starszej siostrze rywalkę, która odebrała jej pełnię uwagi ojca i status księżniczki rodziny. Co gorsza, wyczuwa, że Ririsa coś ukrywa. Arisu przyjmuje więc rolę małego antagonisty. Postanawia zdemaskować Ririsę. Jej podejrzenia padają oczywiście na rockową pasję naszej bohaterki. Odkrycie tego sekretu mogłoby zrujnować reputację całej rodziny. Plan Alice obraca się przeciw niej. Ostatecznie to ona zostaje największą fanką Ririsy. Śledząc poczynania przybranej siostry, zaczyna rozumieć jej motywacje, a przede wszystkim podziwiać jej szczerość i pasję. Alice staje po stronie Ririsy. To ogromna zmiana i zdecydowanie jedna z bardziej rozbudowanych przemian postaci w serii. Przy okazji, jej imię zapisane jest znakami kanji, 愛莉珠, które mają odczyt Arisu.

Wpływ bohaterek na fabułę

Fabuła dzieli się na dwa główne nurty: wewnętrzny dramat bohaterek oraz ich droga jako zespołu ku muzycznemu spełnieniu. W pierwszym nurcie obserwujemy, jak każda z dziewczyn mierzy się ze swoimi ograniczeniami i oczekiwaniami otoczenia. Ririsa musi zdecydować, co dla niej ważniejsze – udawana kurtuazja przyszłej dziedziczki, czy marzenie o graniu muzyki, którą kocha. Otoha z kolei uczy się, że warto wyjść ze swojej skorupy i podzielić się talentem ze światem. Przestaje grać sama dla siebie, przestaje bać się oceny publiki.

Tina próbuje pogodzić swoją sceniczną personę szkolnego księcia z prawdziwym ja, które dotąd tłumiła. Dzięki zespołowi odnajduje cel i odwagę, by być sobą, choćby to rozczarowało niektórych fanów jej idealnego wizerunku. Tamaki zmaga się z gniewem i poczuciem zdrady, ale w końcu rozumie, że lepiej wspierać przyjaciół w ich pasji niż oceniać ich wybory. Te osobiste wątki przeplatają się i wzajemnie napędzają. Konflikt Ririsy z matką o granie na gitarze staje się katalizatorem, który jeszcze bardziej jednoczy zespół. Pozostałe dziewczyny widzą, co Ririsa ryzykuje dla muzyki, i solidaryzują się z nią.

Drugi nurt to klasyczna, dobrze poprowadzona opowieść o drodze na szczyt. Dziewczyny początkowo grają w sekrecie, tylko dla siebie, w starym opuszczonym budynku szkolnym. Z czasem jednak świat o nich się dowiaduje. Pierwsze występy publiczne niosą ze sobą całą gamę wyzwań. Trema, sceptycyzm otoczenia, rywalizacja z innymi zespołami. Wraz z rozwojem fabuły stawka rośnie. Rock Lady marzą o występie na wielkim festiwalu Fuji Rock, co staje się ich celem (prawdopodobnie materiał na ewentualny drugi sezon, bo w 13 odcinkach ledwo zarysowano tę perspektywę).

Japońska estetyka i kontekst kulturowy

Class S / S kankei

Jednym z najbardziej fascynujących elementów tej serii jest sposób, w jaki osadzona jest ona w realiach japońskiej kultury szkolnej i społecznej. Twórcy garściami czerpią z estetyki Class S / S kankei – czyli klasycznych opowieści o elitarnych żeńskich szkołach z początku XX wieku. Akademia Oushin to miejsce, gdzie każda uczennica ma stać się prawdziwą shukujo (dobrze wychowaną damą). Już pierwsze odcinki zasypują nas smaczkami świadczącymi o tej specyficznej atmosferze. Dziewczęta witają się dystyngowanym Ohayou gozaimasu i Gokigenyou, poruszają się z gracją po marmurowych korytarzach, a w tle pobrzmiewa muzyka klasyczna. Suzunomiya, Kurogane, Isemi – ich nazwiska same w sobie brzmią dostojnie. W dialogach mnóstwo jest uprzejmych form i tytułów grzecznościowych. Starsze koleżanki tytułowane są często onee-sama (gdy któraś jest obiektem szczególnego uwielbienia). Tina właśnie tak zyskała miano księcia – młodsze uczennice patrzą na nią jak na ideał i zwracają się do niej per Tina-sama z westchnieniem zachwytu na ustach.

Kontrast między kurtuazją a duszą buntownika

Z kolei między rówieśniczkami obowiązuje formalny dystans, przynajmniej na początku. Ririsa i Otoha, choć z tego samego roku, początkowo mówią sobie per Suzunomiya-san i Kurogane-san, podkreślając wzajemny szacunek (mimo że często nieszczery i powierzchowny) i brak poufałości. Dopiero gdy rodzi się między nimi prawdziwa przyjaźń, przechodzą na imię. W japońskiej kulturze takie przejście z formalnego nazwiska z sufiksem -san na osobiste imię oznacza ogromną zmianę w relacji. Rock wa Lady… pięknie to pokazuje w kontekście budowania więzi między dziewczynami. Wszystkie te honoryfikatory i styl języka służą jako narzędzie narracyjne do ukazania hierarchii społecznej, poziomu zażyłości oraz emocji bohaterów. Podobnie zmiana tonu Tiny wobec dziewczyn czy sposób, w jaki Tamaki porzuca formalności, mówią wiele o tym, jak rodzi się między nimi przyjacielska (choć szorstka) komitywa.

To, że akcja dzieje się właśnie w japońskiej szkole dla elit, nadaje historii unikalny smak. Mamy tu do czynienia z pewnym paradoksem: im bardziej dystyngowane i konserwatywne otoczenie, tym mocniejszy wydźwięk ma bunt bohaterek. W kulturze japońskiej, gdzie kolektyw i konwenanse często dominują nad indywidualizmem, wyłamanie się Ririsy i jej koleżanek z zespołu z narzuconej roli jest wyjątkowo wymowne.

Rock wa Lady no Tashinami deshite (2025) – Ocena i podsumowanie

Rock wa Lady no Tashinami deshite to dla mnie jedno z największych zaskoczeń sezonu wiosennego. Startowałam z ciekawością, ale i pewną rezerwą. Seria dostarczyła mi jednak mnóstwo frajdy, emocji i co najważniejsze – humor nie był zbyt przesadzony i nie dominował. W każdym z trzynastu odcinków było coś, co zapadło mi w pamięć. Chętnie obejrzę kontynuację, której premiera, zważywszy na popularność, pewnie będzie tylko kwestią czasu.

Finalny werdykt

Final evaluation

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Rock wa Lady no Tashinami deshite (2025)?

W przypadku tej serii ta sekcja będzie bardziej rozbudowana niż zwykle.

Oficjalne angielskie tłumaczenie anime Rock wa Lady no Tashinami deshite wykonane przez Hidive jest doskonałym przykłady tego, jak nie należy tłumaczyć zagranicznych dzieł sztuki. To tłumaczenie jest nie tylko złe. Ono niszczy wszystko, co było dobre w oryginale, rujnując odbiór serii i przede wszystkim bohaterów.

Jednym z największych błędów (choć wciąż nie najgorszym aspektem tego tłumaczenia) jest kompletny brak poszanowania dla japońskiej specyfiki kulturowej. Lokalizatorzy całkowicie usunęli honoryfikatory, kluczowe dla oddania hierarchii społecznej, poziomu zażyłości i emocji między bohaterami. Szczególnie uderzającym przykładem jest scena, w której rodzona matka głównej bohaterki używa Ririsa-chan, a co lokalizatorzy absurdalnie przetłumaczyli na Miss Lilisa, co wręcz było absurdalne. Oczywiście zmieniono również oryginalną kolejność Nazwisko Imię na zachodnie Imię Nazwisko.

Bywały również przypadki, w których pomylone zostały imiona bohaterek lub całkowicie źle zapisane. Dla przykładu imię Shiraya zostało zapisane Shirai w kilku miejscach.

Wulgarność i przekleństwa

Jeszcze bardziej rażące są decyzje dotyczące języka, który w oryginale był raczej niebezpośredni (jednak dosadny) i zgodny z typem charakteru postaci, a w wersji Hidive zmienił się w agresywną, przesyconą wulgaryzmami parodię. Na przykład japońskie określenie yarou, które można przetłumaczyć jako drań lub głupek, zostało przekształcone w pieces of shit. Przykłady tego typu można mnożyć i pewnie sekcja ta zajęłaby więcej miejsca niż cała reszta recenzji, wciąż nie wyczerpując tematu.

Dialogi, które w oryginale miały swoją specyficzną, stylową ostrość i były integralną częścią osobowości bohaterek, w lokalizacji stały się przesadzone, wulgarne i całkowicie nieadekwatne. Subtelność emocjonalna, kulturowe niuanse i głębia charakterów zostały utracone, co powoduje, że oglądanie anime z oficjalnymi napisami staje się doświadczeniem wręcz bolesnym. Owszem, Rock wa Lady pokazuje, że bohaterki podczas swoich rockowych wygłupów rzucają ostrymi tekstami. Ale trzeba zrozumieć kontekst. Te obelgi w oryginalnym wydaniu to często dość kreatywne, stylizowane docinki. Dodanie przekleństw uczyniło bohaterki bardziej ordynarnymi, niż faktycznie były, i zburzyło balans między ich dystyngowaną a buntowniczą stroną.

Niedopuszczalne są także zmiany w nazwach nawiązań do zespołów np. Red Chili (które naturalnie w oryginalnym dialogu było w języku angielskim) absurdalnie zamieniono na Chili Peppers. Mnie naprawdę nie obchodzi, jakie nazewnictwo jest bardziej popularne na zachodzie. To nie jest seria o zachodnich bohaterach.

Galeria

Facebook
X
Pinterest
Telegram
Email

Ostatnia modyfikacja

Last modified:

0 0 votes
Ocena
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Shuffle! (2005)

W czasach gdy ludzie zaczęli koegzystować z bóstwami i demonami, wrota do każdego ze światów zostały otwarte. Tsuchimi Rin jest zwyczajnym uczniem szkoły średniej, większość swojego czasu spędza z przyjaciółką z dzieciństwa - Kaede. Pewnego dnia królowie rasy bogów oraz demonów przeprowadzają się do dzielnicy, w której mieszka główny bohater.

Bad Girl (2025)

Yuutani Yuu, uczennica pierwszej klasy prywatnej szkoły średniej Fujigasaki. Ma ostre spojrzenie, duże kolczyki i krzykliwe, dwukolorowe włosy, wygląda jak rasowa yankee, ale prawda jest zupełnie inna. W głębi duszy to grzeczna i uczynna dziewczyna, której głowę zaprząta tylko jedna osoba - przewodnicząca komisji dyscyplinarnej, Mizutori Atori. By zdobyć jej uwagę, Yuu porzuca bycie wzorową uczennicą i postanawia zostać złą dziewczyną.

Kokoro Connect (2012)

Pięcioro uczniów szkoły Yamaboshi uświadamia sobie, że nie pasuje do żadnego z tamtejszych klubów, więc postanawiają stworzyć coś swojego - tak powstaje Uczniowskie Towarzystwo Badania Kultury. Pewnego dnia ma miejsce tajemniczy incydent - dwoje członków doświadcza zamiany ciał.

Te dwie premiery z gatunku yuri mogą zmienić świat anime

Jakiś czas temu świat obiegły zapowiedzi adaptacji dwóch dość kontrowersyjnych mang z gatunku yuri - Netsuzou Trap i Citrus. Wiadomości te pojawiły się niemal równocześnie, choć do teraz nie wiadomo jakie studia podejmą się tych adaptacji. Jedno jest pewne - te dwa tytuły mogą wpłynąć dość znacząco na cały świat anime.
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x