
Panował okres, w którym shinobi wykorzystywani byli jako zabójcy i szpiedzy zatrudniani do wykonywania trudnych zadań, do których realizacji potrzebny był wysoki stopień inteligencji. Czasy się zmieniły, jednak wojownicy tego typu nie zniknęli ze świata. W budynku pewnej zwyczajnej szkoły znajduje się ukryta klasa, w której młode dziewczyny odbywają trening shinobi główne bohaterki serialu – Asuka, Katsuragi, Hibari, Ikaruga oraz Yagyuu. Każda z nich posiada potężne zwoje z sekretnymi technikami (Hidden Ninpo), których mają za zadanie bronić. Serial ten oparty jest o grę, z tym samym tytułem.
Oprawa audiowizualna Senran Kagura
Od strony artystycznej, nie mogę się absolutnie niczego przyczepić. Całość wygląda naprawdę estetycznie, grafika komputerowa nie jest przesadnie stosowana, a obiektów 3D nie ma praktycznie wcale. Tła mimo to, że nie są bogate w szczegóły, prezentują się przyzwoicie. Postacie są tutaj kluczowym elementem serii, z racji sporej ilości fanserwisu. Każda z bohaterek wygląda unikalne (sposób rysowania nie różni się znacząco od tego stosowanego w grze). Uwagę szczególnie przyciąga Hibari, której oczy są zaprojektowane w dość niestandardowy sposób (to oczywiście na plus). Animacja jest płynna, walki efektowne, fanserwis… przyjemny, choć nie ukrywam – wszystkie bohaterki mają zbyt duży biust, który wygląda nienaturalnie (jednak w grze sytuacja prezentuje się niemal identycznie, więc nie mam zamiaru za to winić animatorów). Warto wspomnieć, że proces transformacji bohaterek (który tak naprawdę dotyczy samej zmiany stroju) jest bardzo podobny do tego, który stosowany jest w przypadku anime typu mahou shoujo.
Ścieżka dźwiękowa zauroczyła mnie już w pierwszych sekundach serialu, wiedziałem, że będzie to coś wartego uwagi – nie myliłem się. Całość jest porządnie skomponowana, aż chce się do tego materiału wracać. Muzyka ta jest połączeniem klasycznych japońskich instrumentów (szczególnie koto) z nowoczesną aranżacją zawierającą instrumenty elektroniczne, gitary czy miejscami nawet orkiestrę symfoniczną (na szczęście tego ostatniego nie ma zbyt wiele). Openingi i endingi są także przyjemne do tego stopnia, że nie pominąłem ich w żadnym odcinku (a z pewnością w mojej playliście znajdzie się dla nich miejsce).
Fabuła i bohaterowie Senran Kagura
Fabuła skupia się głównie na rywalizacji między dwoma szkołami shinobi – Hanzou (szkoląca dobrych shinobi – a raczej tych po jasnej stronie mocy) oraz Hebijou (w tłumaczeniu, którym oglądałem przetłumaczone było jako Serpent – czyli akademia szkoląca złych shinobi, a raczej tych, którzy są po ciemnej stronie mocy). Hebijou w przeciwieństwie do do Hanzou, nie miało żadnych wymagań dotyczących przyjmowania rekrutów, dlatego też szkoła ta była jedynym wyborem, którego mogło dokonać wiele młodych kobiet. Serial ten oparty jest na gry o tym samym tytule, dostępnej na konsole Nintendo 3DS oraz Playstatnion Vita. Zaczynając oglądać ten tytuł, nie spodziewałem się niczego szczególnego, ale z racji tego, że gra mi się bardzo podobała i spędziłem przy niej sporo godzin, postanowiłem dać szansę tej produkcji. Nie ma co ukrywać, linia fabularna nie jest najwyższych lotów, jednak co ciekawe – nie powoduje znudzenia. Całość obejrzałem za jednym podejściem. Nie przeszkadzał mi zbytnio fanserwis (o ile można tak to nazwać – uczennice shinobi praktycznie cały czas paradowały w bieliźnie, czy kusych strojach bojowych, więc nie były to pojedyncze zbliżenia na piersi, czy majtki – tak samo sytuacja wyglądała w grze, największe obrażenia postacie zadawały w trybie frantic, czytaj – w samej bieliźnie). Dodatkowo pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że każdej bohaterce został poświęcony czas, w którym dowiadywaliśmy się o jej przeszłości.
Ocena i podsumowanie
Podsumowując, gatunki jakie zostały przypisane temu anime (naprawdę nie przepadam za serialami akcji) nie spowodowały u mnie efektu znudzenia. Moim zdaniem twórcy zasługują na dużą pochwałę, ponieważ z tak ubogiego w fabułę materiału źródłowego, udało im się zrobić serial, który ogląda się z przyjemnością.
Moja ocena to 8/10, jednak przyznam szczerze, że całkiem możliwe jest to, że kiedyś wrócę do tego anime. Polecam szczególnie tym z was, którzy grali w grę, ponieważ jest to jej doskonałe uzupełnienie.
Galeria

























































