
W pewnej wiosce zamieszkałej przez youkai żyje kilkanaście lisic pod ludzkimi postaciami pracujących w wysokiej klasy ryoukanie z gorącymi źródłami. Tam też zaczyna swoją pracę dość niezdarna Yuzu, wcześniej zamieszkująca pobliskie góry, co skutecznie utrudnia jej adaptację do nowego trybu życia. Mimo wszystko jej urok osobisty i prostota powodują, że szybko zaprzyjaźnia się z resztą ekipy gospody.
Oprawa audiowizualna Konohana Kitan (2017)
Wideo
Konohana Kitan oczarowuje widza już od pierwszych scen swoim przepięknym wykonaniem wizualnym. Akcja toczy się w tradycyjnym japońskim ryoukanie położonym na granicy świata ludzi i bóstw. Daje to pole do popisu artystom – i rzeczywiście, każdy kadr przypomina żywy obraz. Tła są niezwykle dopracowane, pełne pastelowych barw i detali nawiązujących do klasycznej japońskiej estetyki. Malownicze krajobrazy zmieniających się pór roku – od subtelnych różowych kwiatów kwitnącej wiśni na wiosnę, przez złociste światło letniego festiwalu, po spokojne, ośnieżone pejzaże zimowe – budują nostalgiczny nastrój i wciągają nas w ten magiczny świat.












Animacja stoi na wysokim poziomie. Zadbano o płynność ruchów i świetną mimikę postaci. Ekspresje bohaterek są pełne życia. Od komicznych grymasów Ren, przez surowe spojrzenia tsundere Satsuki, aż po ciepły uśmiech Yuzu. Wszystkie emocje malujące się na twarzach bohaterek wypadają przekonująco i uroczo. Widać, że twórcy włożyli serce w wykonanie.
Dźwięk
Oprawa dźwiękowa subtelnie dopełnia wizualną ucztę. Ścieżka muzyczna składa się głównie z delikatnych, kojących melodii tradycyjnych instrumentów, które idealnie wpasowują się w estetykę iyashikei. Co prawda w zasadzie żaden motyw muzyczny nie wpada w ucho na tyle, by nucić go po seansie, ale podczas oglądania tworzy znakomite tło i ani przez moment nie wybija z immersji.
Wielkie brawa należą się również aktorom głosowym. Każda z bohaterek brzmi autentycznie i zgodnie ze swoim charakterem. Yuzu mówi z entuzjazmem i ciepłem w głosie, potrafiąc zarazić widza swoim optymizmem (Oono Yuuko). Satsuki, zgodnie ze swoją naturą perfekcjonistki, cedzi słowa w sposób opanowany i stanowczy – lecz kiedy się zawstydza, w jej tonie słychać urocze nuty niepewności, typowe dla dere ukrytego w tsundere (Hata Sawako). Ren kokietuje i dramatyzuje swoim melodyjnym głosem niczym prawdziwa ojou-sama (Hoshina Risa). Nawet milutka Sakura, choć oszczędna w słowach, wypowiada swoje kwestie cicho, ale z wyczuwalną figlarnością (Kakuma Ai). Dzięki temu obsada Konohanatei naprawdę przypomina grupę bliskich przyjaciółek. Słychać, że aktorki świetnie wczuły się w role i doskonale oddały emocje, które definiują każdą z dziewcząt.
Fabuła i bohaterowie Konohana Kitan (2017)
Wstęp
Jako miłośnik spokojnych anime o codziennym życiu, od razu zwróciłem uwagę na Konohana Kitan. Opis sugerujący połączenie slice of life z elementami japońskiego folkloru od razu mnie zainteresował, gdy wybierałem serie do obejrzenia jesienią 2017. Liczyłem na ciepłą, odprężającą opowieść z uroczymi bohaterkami i dokładnie to otrzymałem, a nawet więcej. Już od pierwszego odcinka seria rozpieszcza sielskim, nieco tajemniczym klimatem.
Krótko o fabule Konohana Kitan (2017)
Główną bohaterką jest Yuzu – pogodna lisia dziewczyna (kitsune), wychowana w odosobnieniu przez dobrotliwą mniszkę. Wyrusza ona z rodzinnych gór, by podjąć pracę w gospodzie Konohanatei. Tradycyjnym japońskim zajeździe z gorącymi źródłami, który gości bóstwa (kami), youkai i inne nadnaturalne istoty. Dla Yuzu, która do tej pory znała tylko spokojne życie u boku opiekunki, świat Konohanatei to zupełnie nowe doświadczenie. Już na progu czeka ją wyzwanie. Staje przed surową szefową Okami (tajemniczą właścicielką przybierającą postać starszej lisiej damy) i zostaje przedstawiona współpracowniczkom.
Personel gospody składa się z samych lisich dziewcząt, z których każda ma odmienny charakter. Tsurugino Satsuki – najstarsza z nich – to ambitna perfekcjonistka marząca o zostaniu miko. Jest zasadnicza i zdystansowana, a jej chłodne usposobienie i cięty język na początku onieśmielają Yuzu. Natsume to beztroska chłopczyca o wielkim sercu, która swoim wyglądem i zachowaniem łatwo mogłaby uchodzić za uroczego chłopaka. Zawsze energiczna, zawsze gotowa bronić przyjaciół. Jej najlepsza przyjaciółka z dzieciństwa, Ren, jest zupełnym przeciwieństwem. Elegancka, delikatna i mocno dbająca o swój wygląd, skrywa jednak dość oczywisty sekret. Ma ogromną słabość do Natsume i traktuje ją jak swojego osobistego rycerza, co prowadzi do wielu zabawnych sytuacji. Najbardziej tajemniczą z ekipy jest Sakura. Cicha, wiecznie spokojna, częściej znika gdzieś nagle, niż cokolwiek mówi, a jej ulubioną zabawką są przerażająco ostre nożyczki.









Każdy odcinek przynosi nowe wyzwania i lekcje dla naszej bohaterki. Pod czujnym okiem stanowczej Satsuki, Yuzu uczy się zasad etykiety i ciężko pracuje, aby dorównać standardom obsługi gości. Jednocześnie jej naturalna dobroć i ciekawość świata sprawiają, że szybko zdobywa sympatię pozostałych dziewcząt oraz… samych gości, nawet tych najdziwniejszych. A tych w Konohanatei zdecydowanie nie brakuje. Od kapryśnych duchów i drobnych bóstw, przez gadające lalki i stwory z legend, aż po wędrujące między światami dusze ludzi, którzy zabłąkali się tu w poszukiwaniu ukojenia.
Treść serialu
Konohana Kitan to slice of life z elementami fantasy, co oznacza, że nie uświadczymy tu pędzącej do przodu fabuły czy wielkich dramatów. Zamiast tego dostajemy zbiór luźno powiązanych opowieści z życia personelu Konohanatei i ich niezwykłych gości. Odcinki mają charakter epizodyczny. Każdy przedstawia oddzielną historię, często z nową postacią lub wydarzeniem na pierwszym planie. Łączy je wspólny klimat i rozwój bohaterek w tle. Seria zręcznie przeplata codzienność z mistyką. W jednym momencie widzimy dziewczęta szorujące podłogi czy szykujące posiłki, by za chwilę wraz z nimi zajrzeć do równoległego świata bóstw i duchów.
Mimo lekkości i wszechobecnego uroku, anime potrafi zaskoczyć głębią emocjonalną. Wiele epizodów niesie ze sobą subtelne przesłanie lub wzruszającą puentę. Yuzu uczy się od starszych koleżanek fachu kelnerki, ale tak naprawdę uczy się, że prawdziwe omotenashi to coś więcej niż podawanie posiłków z uśmiechem. Chodzi o dostrzeżenie potrzeb drugiej istoty – czy to człowieka, bóstwa czy ducha – oraz ofiarowanie jej chwili spokoju, zrozumienia i domowego ciepła.
Serial stopniowo buduje też delikatny wątek główny, który pozostaje na drugim planie, by rozkwitnąć dopiero w finale. Chodzi tu o przeznaczenie Yuzu i sekrety kryjące się za powstaniem Konohanatei. Ostatni odcinek splata ze sobą wszystkie motywy przewodnie – przywiązanie bohaterek do gospody, ich przyjaźń oraz temat spełniania cudzych życzeń. Bez zdradzania zbyt wielu szczegółów powiem tylko, że zakończenie było dla mnie prawdziwie magiczne i satysfakcjonujące. Twórcom udało się mnie zaskoczyć i wzruszyć jednocześnie, ujawniając, iż to dobroć i altruizm Yuzu były iskrą, od której wszystko się zaczęło. Dzięki temu finał Konohana Kitan nadaje całej opowieści głębszy sens i pozostawia widza z ciepłem w sercu oraz przekonaniem, że dobro, które dajemy innym, potrafi zatoczyć krąg i wrócić do nas w najmniej oczekiwany sposób.
Bohaterowie
Siłą napędową Konohana Kitan jest bez wątpienia barwna obsada postaci i relacje między nimi. Bohaterki wpisują się w znane fanom anime archetypy, co tylko sprawia, że są jeszcze bardziej urocze.
Yuzu
Serce całej historii. Jest typem postaci określanej często jako genki. Zawsze pełna energii, optymizmu i dobrej woli. Wychowana z dala od zgiełku, ma w sobie dziecięcą ciekawość i zachwyt światem. Jej naiwny entuzjazm bywa źródłem komicznych pomyłek, ale jednocześnie stanowi jej największą siłę. Yuzu ma bowiem niezwykły dar dostrzegania w każdym – nawet najbardziej opryskliwym czy smutnym gościu – jakiegoś dobra. Nie ocenia, nie krytykuje, tylko oferuje szczery uśmiech i pomocną dłoń. Jej prostolinijna życzliwość sprawia, że rozczula nawet najtwardsze serca. Czy to zirytowaną Satsuki, czy samotnego ducha szukającego ukojenia. Jako nowicjuszka Yuzu uczy się od innych praktycznych umiejętności, ale to ona sama uczy koleżanki empatii i otwartości. Mimo drobnej postury i braku doświadczenia, stopniowo staje się spoiwem łączącym całą grupę.
Satsuki
Początkowo wydaje się zupełnym przeciwieństwem Yuzu. Wzorowa pracownica. Zdyscyplinowana, pracowita i wymagająca. Przede wszystkim od siebie, ale nie szczędzi też ostrych słów mniej ogarniętym koleżankom. Satsuki to typowa tsundere. Z wierzchu chłodna i surowa, wewnątrz wrażliwa i spragniona akceptacji. Jej ambicja, by zostać miko, sprawia, że czuje się gorsza i ciągle stara się udowodnić swoją wartość. Przez to narzuca sobie (i otoczeniu) wysokie standardy. Gdy Yuzu pojawia się w Konohanatei, Satsuki traktuje ją jak kulę u nogi. Ktoś musi poprawiać jej błędy i pilnować, by nie zawalała obowiązków. Z biegiem czasu ta relacja mentorka-uczeń przechodzi jednak przemianę.
Yuzu swoją serdecznością i uporem w dążeniu do bycia lepszą sprawia, że Satsuki powoli mięknie. W momentach słabości, gdy wychodzą na jaw kompleksy i lęki Satsuki, to właśnie Yuzu jest przy niej. Dla Satsuki, która zawsze bała się okazywać emocje, taka przyjaciółka to prawdziwy skarb. W efekcie z czasem już nie tylko Satsuki chroni Yuzu i uczy ją pracy, ale i Yuzu dodaje Satsuki odwagi, by ta uwierzyła w siebie. Ich więź staje się jedną z najpiękniejszych osi serialu. Satsuki przestaje traktować wszystko tak śmiertelnie poważnie i uświadamia sobie, że Konohanatei, choć nie jest świątynią, o jakiej marzyła, też może być miejscem, w którym spełnia się misję.









Ren i Natsume
Dziewczyny znają się od dzieciństwa i łączy je relacja niczym księżniczki i jej giermka. Ren z pozoru jest dystyngowana i skupiona na sobie – typowa ojou-sama, która lubi czuć się piękna i podziwiana. W głębi duszy jednak najbardziej pragnie atencji ze strony swojej ukochanej przyjaciółki Natsume. Gdy tylko pojawia się ktoś trzeci, kto wykazuje zainteresowanie Natsume, Ren momentalnie wpada w przesadzoną zazdrość, płonąc rumieńcem złości. Jej teatralne reakcje – od naburmuszenia po kąśliwe uwagi nadają wielu scenom komediowego uroku.
Z kolei Natsume to prostolinijna, wyluzowana dziewczyna, która woli działać niż gadać. Natsume może sprawiać wrażenie gruboskórnej, ale w rzeczywistości jest bardzo czuła na punkcie Ren.
Sakura
Jest prawdziwą zagadką. Sakura reprezentuje typ kuudere – cicha, trudna do rozszyfrowania, ale absolutnie urocza w swojej nieporadności społecznej. Jej interakcje z innymi często polegają na drobnych psikusach lub nagłym pojawianiu się tuż za czyimiś plecami. Mimo to dziewczyny bardzo ją kochają jak młodszą siostrę. Sakura szczególnie upodobała sobie Yuzu, bo wyczuwa, że nowa koleżanka akceptuje ją taką, jaka jest i potrafi docenić urok milczących chwil. W jednym z epizodów, gdy Yuzu gra na koto spokojną melodię dla zestresowanej bogini, Sakura po prostu siada obok i słucha, wtulając się w Yuzu – bez słowa okazuje w ten sposób wdzięczność i przywiązanie. Sakura mówi mało, ale gdy już coś zrobi, wyraża znacznie więcej.
Postacie drugoplanowe
W tle mamy też starszy personel Konohanatei, który pełni rolę opiekunów i mentorów. Kiri jako szefowa obsługi jest jak starsza siostra dla młodych lisic. Służy radą, obroni przed surowością Okami, a przy tym potrafi przymknąć oko na drobne wybryki. Czuć, że sama kiedyś była taka jak one, dlatego z ciepłem i humorem wspiera ich dorastanie w zawodzie. Okami natomiast to postać owiana tajemnicą. Na co dzień przechadza się powoli z fajką w dłoni, obserwując wszystko spod przymrużonych oczu, ale w kluczowych momentach potrafi jednym słowem lub gestem rozwiązać poważny problem. Ma w sobie coś z dobrotliwej babci i jednocześnie potężnej bogini. Rzeczywiście, w finale dowiadujemy się o Okami rzeczy niezwykłej, która rzuca nowe światło na jej więź z Yuzu oraz na samą istotę Konohanatei. Ale to już zostawię do odkrycia widzom.

Konohana Kitan (2017) – Ocena i podsumowanie
Konohana Kitan to przepiękna, kojąca opowieść o znalezieniu swojego miejsca na świecie i budowaniu więzi, które stają się równie ważne jak rodzina. Tempo narracji jest powolne – to nie wada, lecz cecha gatunku iyashikei. Dzięki temu możemy naprawdę nacieszyć się widokiem spadających płatków kwiatów, posłuchać plusku wody w łaźni i odetchnąć wraz z bohaterkami po ciężkim dniu.
Konohana Kitan pięknie wpisuje się w tradycję anime iyashikei. Dopracowana strona audiowizualna, bogactwo kulturowych smaczków oraz przede wszystkim galeria wspaniałych bohaterek sprawiają, że do Konohanatei chce się wracać. Dla takich ciepłych emocji, jakie zostawia po sobie ten serial, warto na chwilę zwolnić tempo i zanurzyć się w jego świecie.
Finalny werdykt
Final evaluation

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Konohana Kitan (2017)?
- Crunchyroll (oficjalne) – całkiem dobre tłumaczenie, do którego nie mam się za bardzo jak przyczepić, oprócz naprawdę drobnych szczegółów, które są jednak na tyle kosmetyczne, iż nie powinny jakkolwiek przeszkodzić w odbiorze całości, jak i samych postaci.
Galeria













































