Yuragi-sou no Yuuna-san (2018)

10 września 2026rascal28 min czytania
Czytaj
Yuragi-sou no Yuuna-san (2018) - Recenzja Anime - rascal.pl
Yuragi-sou no Yuuna-san (2018)

Fuyuzora Kogarashi posiada zdolność dostrzegania rzeczy nadnaturalnych – przez to był często opętywany jako dziecko i sprawiał sporo kłopotów w swym otoczeniu. Postanowił jednak stawić czoła temu problemowi i zdecydował się nauczyć walki ze złymi duchami. Niestety – przez wcześniejsze wydarzenia został bez pieniędzy i dachu nad głową. Wędrując z miasta do miasta, trafił w końcu do małej miejscowości słynącej z gorących źródeł. Tam znalazł ofertę wynajmu pokoju po kosztach w jednym z tradycyjnych gościńców. Niska cena najmu wiązała się jednak z pewną niedogodnością – posiadłość nie cieszy się dobrą sławą przez pewną miejską legendę o złośliwym duchu nawiedzającym pokoje nocą. Kogarashi postanawia przetestować swoje umiejętności odsyłania złych duchów do zaświatów i przy okazji skorzystać z okazji taniego najmu. Na miejscu zamiast złego demona spotyka całkowicie nieszkodliwego ducha pod postacią słodkiej młodej dziewczyny o imieniu Yuuna!

Oprawa Wizualna Yuragi-sou no Yuuna-san (2018)

Wideo

Od pierwszego odcinka oprawa wizualna Yuragi-sou no Yuuna-san trafiła dokładnie w mój gust. Jest to dokładnie ten rodzaj estetyki, którego oczekuję od lekkiej komedii romantycznej z dużą liczbą pięknych bohaterek. Projekty postaci są bardzo przyjemne dla oka, wyraziste i na tyle zróżnicowane, że nawet przy dość licznej obsadzie trudno kogokolwiek ze sobą pomylić. Każda dziewczyna ma własną prezencję pasującą do jej charakteru. Dużą rolę odgrywają tutaj również fryzury, kolorystyka i sylwetki postaci, dzięki którym cała obsada prezentuje się różnorodnie, mimo zachowania spójnego stylu graficznego. Za projekty postaci w anime odpowiadała Takeya Kyouko, a samą animację przygotowało nieistniejące już niestety studio XEBEC pod reżyserią Nagasawy Tsuyoshiego.

Ekspresyjność bohaterów zwróciła moją uwagę równie szybko. Yuragi-sou no Yuuna-san jest komedią, w której reakcje postaci stanowią sporą część humoru, dlatego dobrze, że animatorzy nie trzymali się sztywno jednego sposobu rysowania twarzy. Gdy sytuacja tego wymaga, mimika potrafi zostać mocno przerysowana, pojawiają się typowe dla anime deformacje, mocne rumieńce czy gwałtowne zmiany wyrazu twarzy. Kolorystyka utrzymuje ten sam ciepły i lekki charakter. Całość jest jasna i barwna, jednak nie na tyle przesycona, żeby męczyć wzrok. Szczególnie ładnie prezentują się sceny na zewnątrz, ujęcia wieczorne oraz momenty, w których światło zachodzącego słońca nadaje postaciom i otoczeniu cieplejszych barw. Z kolei sceny związane ze zjawiskami nadnaturalnymi korzystają z bardziej kontrastowych efektów. Takie rozdzielenie barw pasuje do historii, która potrafi w jednej chwili przejść od zwykłej rozmowy przy posiłku do walki z youkai.

Tła prezentują połączenie bardziej tradycyjnej japońskiej architektury z normalnym współczesnym otoczeniem. Samo Yuragi-sou z drewnianymi wnętrzami, shouji i charakterystycznym klimatem dawnego zajazdu z onsenem tworzy naprawdę przyjemne miejsce akcji, które bardzo szybko zaczyna kojarzyć się z bohaterami. Równie przyjemnie ogląda się sam ruch postaci, także poza dynamicznymi scenami związanymi z umiejętnościami Kogarashiego czy pozostałych nadnaturalnych bohaterów. Sporo uroku mają drobne ruchy, reakcje oraz sposób, w jaki postacie zmieniają pozy podczas zwyczajnych rozmów.

Fanserwis naturalnie stanowi bardzo widoczną część oprawy wizualnej i w moim przypadku zdecydowanie działa na korzyść całości. Już pierwszy odcinek jasno ustala konwencję lekkiej komedii romantycznej z mocnym ecchi, więc późniejsze sceny w onsenie, na plaży czy kolejne przypadkowe zbliżenia nie pojawiają się znikąd. Projekty bohaterek są atrakcyjne, kadrowanie często to wykorzystuje. Fanserwis ma tutaj na czym się oprzeć, bo obok niego funkcjonują już komedia, relacje i charakteryzacja. Gdyby usunąć sporą część takich scen, nadal zostałaby interesująca grupa bohaterów oraz bardzo sympatyczna centralna relacja. Osobiście nie widzę jednak powodu, by się go pozbywać, bo zwyczajnie dodaje całości jeszcze więcej uroku.

Dźwięk

Obsada seiyuu szybko zaczęła kojarzyć mi się z postaciami niemal nierozłącznie. Fuyuzora Kogarashi mówi głosem Ono Yuukiego, w Yunohana Yuunę wciela się Shimabukuro Miyuri, Miyazaki Chisaki gra Suzuki Eri, Ameno Sagiri – Takahashi Rie, Arahabaki Nonko – Kakuma Ai, Fushiguro Yayę – Ogura Yui, Nakai Chitose – Harada Sayaka, Shintou Oboro – Komatsu Mikako, natomiast Shigaraki Koyuzu – Haruno Anzu. Reżyserią dźwięku zajmował się Aketagawa Jin, a muzykę skomponował Kikuya Tomoki.

Najwięcej materiału do pokazania dostała tutaj Shimabukuro Miyuri. Yuuna niemal cały czas balansuje pomiędzy pogodnym, bardzo ciepłym charakterem a niezwykłą podatnością na zawstydzenie. Potrafi być entuzjastyczna i energiczna, innym razem niepewna, przejęta albo zwyczajnie speszona tym, co właśnie się wydarzyło pomiędzy nią a Kogarashim. W jej przypadku nawet komediowe reakcje mają znaczenie dla charakteryzacji, ponieważ emocje Yuuny dosłownie potrafią wywołać zjawiska poltergeist. Głos dobrze podkreśla tę delikatność bohaterki, a w spokojniejszych scenach pozwala jej zabrzmieć zupełnie inaczej niż podczas kolejnego zawstydzającego nieporozumienia. Charakter samej Yuuny i skala jej reakcji są jednym z najważniejszych elementów serialu.

Ono Yuuki nadał Kogarashiemu dokładnie ten rodzaj spokoju, którego potrzebowała ta postać. Główny bohater potrzebował głosu, który z jednej strony dobrze zabrzmi podczas walki i bardziej zdecydowanych momentów. Z drugiej będzie odpowiednio naturalny w komedii. Kogarashi jest przecież człowiekiem, który po tym wszystkim, czego doświadczył z duchami, reaguje na absurdalne zjawiska nadnaturalne niemal jak na część normalnego życia. Ten jego charakterystyczny spokój świetnie kontrastuje z sytuacjami, w których naprawdę nawet on nie wie już, jak powinien się zachować. Jednocześnie, gdy przychodzi do ochrony Yuuny lub kogokolwiek z mieszkańców Yuragi-sou, jego sposób mówienia potrafi natychmiast nabrać zupełnie innej siły.

Pozostałe aktorki również dostały role idealnie wykorzystujące różnice między bohaterkami. Takahashi Rie nadaje Ameno Sagiri potrzebną dyscyplinę i ostrość (rola dość niecodzienna dla tej aktorki). Chwile, w których bohaterka nagle traci pewność siebie, robią się jeszcze zabawniejsze. Kakuma Ai bez wysiłku odnajduje się w swobodnej, zaczepnej i wiecznie rozluźnionej Arahabaki Nonko. Ogura Yui w roli Fushiguro Yayi operuje zupełnie innym stylem, ponieważ jej bohaterka mówi niewiele i zazwyczaj bardzo krótko, więc nawet małe zmiany tonu mają większe znaczenie. Suzuki Eri nadaje Miyazaki Chisaki bardziej zwyczajną, codzienną energię, natomiast Komatsu Mikako dostała w Shintou Oboro materiał pozwalający z absurdalną powagą wypowiadać rzeczy, które dla pozostałych bohaterów są źródłem kompletnego chaosu.

OP/ED

Openingiem jest 桃色タイフーン (Momoiro Taifuun) w wykonaniu Haruny Luny. Utwór jest bardzo żywy i ma w sobie wyraźny japoński posmak, dzięki czemu od razu trafia w energię anime. Sama Haruna Luna opisywała go na oficjalnej stronie jako utwór przygotowany tak, by odpowiadał uroczemu charakterowi Yuragi-sou no Yuuna-san.

Ending Happen Kogarashi ni Fukarete wykonują wspólnie Yunohana Yuuna, Miyazaki Chisaki i Ameno Sagiri, a więc odpowiednio Shimabukuro Miyuri, Suzuki Eri oraz Takahashi Rie. Motywy końcowe śpiewane przez aktorki głosowe głównych bohaterek zawsze mają dla mnie dodatkowy urok. Tutaj wybór jest szczególnie trafny, bo cała trójka należy do najważniejszych osób otaczających Kogarashiego w pierwszym sezonie. Oficjalne wydania utworu zawierały także osobne wersje śpiewane przez każdą z nich.

Fabuła i bohaterowie Yuragi-sou no Yuuna-san (2018)

Wstęp

Yuragi-sou no Yuuna-san wciągnęło mnie właściwie od pierwszego odcinka. Już wtedy atmosfera całości okazała się dokładnie tym, na co miałem ochotę. Humor trafił w mój gust, bohaterowie potrzebowali bardzo mało czasu, żebym zaczął ich lubić. Sama atmosfera starego zajazdu pełnego ludzi, duchów, youkai i innych nadnaturalnych istot szybko zaczęła działać jak magnes. Każdy kolejny odcinek zwyczajnie chciałem oglądać właśnie po to, żeby ponownie spędzić z nimi trochę czasu.

Fanserwis od początku jest mocno wpisany w charakter tej historii i akurat tutaj w pełni mi to odpowiada. Wiele współczesnych produkcji tego typu próbuje łagodzić elementy, które przez lata były naturalną częścią japońskich komedii romantycznych. Yuragi-sou no Yuuna-san podchodzi do nich bez skrępowania. Najdłużej zostały ze mną jednak charaktery bohaterek i ich wzajemne relacje, więc atrakcyjność wizualna i ecchi są dla mnie dodatkiem do czegoś, co już samo w sobie działa.

Krótko o fabule Yuragi-sou no Yuuna-san (2018)

Fuyuzora Kogarashi to młody medium posiadający dość nietypową specjalizację. Przez większą część życia był narażony na opętania przez rozmaite duchy. Przysporzyło mu to całe mnóstwo problemów, ale jednocześnie dało mu wiele nieoczekiwanych umiejętności. Sytuacja finansowa zmusza go w końcu do znalezienia niezwykle taniego miejsca do zamieszkania. W ten sposób trafia do Yuragi-sou, dawnego zajazdu z gorącymi źródłami, który obecnie pełni funkcję pensjonatu. Cena jest wyjątkowo atrakcyjna z bardzo prostego powodu – miejsce ma opinię nawiedzonego.

Dla Kogarashiego duch w miejscu zamieszkania sam w sobie nie stanowi jednak szczególnego problemu. Początkowo zakłada po prostu, że pozbędzie się złośliwej istoty i będzie mógł spokojnie korzystać z wyjątkowo taniego pokoju. Na miejscu szybko odkrywa, że miejscowym duchem jest Yunohana Yuuna – niezwykle sympatyczna dziewczyna w yukacie, która w żadnym wypadku nie przypomina niebezpiecznego onryou czy innego mściwego ducha. Yuuna jest związana z pokojem numer cztery (nie bez powodu, ta cyfra jest związana ze śmiercią, przez sam jej odczyt – si), nie pamięta własnego życia ani okoliczności śmierci i nie wie nawet, jaki niedokończony cel trzyma ją po tej stronie.

Kogarashi zdaje sobie sprawę, że pozostawanie duchem przez zbyt długi czas może skończyć się dla Yuuny bardzo źle. Zamiast jednak siłą ją egzorcyzmować, obiecuje pomóc jej odnaleźć pozostawiony żal czy niespełnione pragnienie, dzięki któremu będzie mogła spokojnie odejść dalej. Już tutaj ujawnia się jedna z najważniejszych cech głównego bohatera. Mimo całego życia wypełnionego problemami powodowanymi przez duchy nie traktuje każdej istoty nadnaturalnej jak czegoś, czego trzeba się natychmiast pozbyć. Najpierw próbuje zrozumieć, z kim ma do czynienia.

Problem w tym, że Kogarashi zaczyna mieszkać nie tylko z Yuuną. Yuragi-sou zamieszkuje cała grupa niezwykłych dziewczyn. Ninja polująca na youkai Ameno Sagiri, potężny potomek oni i mangaka Arahabaki Nonko, połączona z Nekogami-sama Fushiguro Yaya oraz zarządzająca zajazdem Nakai Chitose. Z czasem skład ten rozszerza się jeszcze między innymi o Shigaraki Koyuzu i Shintou Oboro. Poza samym Yuragi-sou ważną rolę zaczyna odgrywać również koleżanka Kogarashiego ze szkoły średniej, Miyazaki Chisaki.

Treść serialu

Pierwsze odcinki koncentrują się głównie na przedstawieniu poszczególnych mieszkańców, ich charakterów oraz zasad rządzących światem nadnaturalnym. Twórcy nie próbują od razu rzucać wszystkich bohaterów w jakiś ogromny konflikt. Dostajemy dużo wspólnego przebywania w Yuragi-sou – posiłki, kąpiele, szkolne życie, drobne problemy i coraz bardziej absurdalne nieporozumienia. Dzięki temu, gdy później pojawiają się sytuacje rzeczywiście niebezpieczne, postacie nie są już dla widza losowymi osobami z openingu.

Jednocześnie główny wątek Yuuny pozostaje cały czas gdzieś z tyłu. Kogarashi obiecał jej pomoc w odejściu z tego świata. Jednak im więcej czasu wspólnie spędzają, tym większego znaczenia nabiera prosty problem. Co się stanie, gdy rzeczywiście mu się uda? Początkowo patrzy na sprawę niemal praktycznie. Yuuna jest duchem, ma pewien niedokończony cel, więc należy go znaleźć i pomóc jej spokojnie przejść dalej. Później sam zaczyna zauważać, że myśl o jej odejściu po prostu sprawia mu smutek. To pasuje do sposobu, w jaki Kogarashi jest prowadzony od początku. Uczucia znacznie częściej pokazuje zachowaniem niż długimi monologami. Spędza z Yuuną czas, zabiera ją w miejsca, których jako duch wcześniej nie mogła normalnie doświadczać. Broni jej bez względu na przeciwnika i konsekwentnie traktuje jak normalną dziewczynę. Nawet wspólne mieszkanie w jednym pokoju z czasem staje się dla nich całkowicie naturalne.

Dalsze wydarzenia

W późniejszej części sezonu pojawia się większy konflikt związany z Ryuuga Genshirou. Yuuna zostaje zabrana przez niezwykle potężną istotę, która chce uczynić z niej swoją żonę. To tutaj najlepiej widać, jak dużym kontrastem wobec codziennego spokoju Yuragi-sou potrafi być świat nadnaturalny. Ameno Sagiri doskonale wie, z jak silnym przeciwnikiem mają do czynienia. Nawet jej własna organizacja nie chce angażować się w walkę z istotą sklasyfikowaną jako bóstwo. Kogarashi nie potrzebuje jednak wiele czasu na zastanowienie. Dla niego ważniejsze jest to, że Yuuna została zabrana wbrew własnej woli. Sama Yuuna pokazuje w tej sytuacji znacznie więcej niż tylko swoją zwyczajową łagodność.

Nie zgadza się na wszystko dlatego, że brakuje jej własnego zdania. Decyduje się odejść z Genshirou, ponieważ chce ochronić Koyuzu i nie dopuścić do skrzywdzenia innych osób. To dobrze podsumowuje jej charakter. Jest niezwykle pogodna i urocza, ale nie oznacza to, że brakuje jej odwagi. Gdy trzeba, jest gotowa sama ponieść konsekwencje, byle ktoś inny pozostał bezpieczny.

Wątek ten prowadzi również do dołączenia Shintou Oboro, co od razu całkowicie zmienia część dynamiki haremu. Oboro po przegranej swojego pana stwierdza, że najlepszym sposobem na wzmocnienie jego rodu będzie posiadanie dziecka z Kogarashim. Podchodzi do sprawy z absolutną powagą i konsekwencją, przez co jej pojawienie się generuje jeden absurd za drugim. Co najlepsze, właśnie przy jej bezpośrednich próbach uwiedzenia Kogarashiego bohater wyjaśnia, że nie interesuje go fizyczna bliskość pozbawiona prawdziwego uczucia. To drobna scena, ale świetnie wpisuje się w konsekwentnie prowadzony charakter Kogarashiego.

Zakończenie

Ostatnia część sezonu ponownie wraca do bardziej codziennego klimatu, jednak nie zapomina o głównym wątku. Historia duchów Ami i Yasuhisy staje się bardzo dobrym odbiciem sytuacji Yuuny. Oboje zginęli, pozostając związani z różnymi miejscami i nie mogąc ponownie się spotkać. Kogarashi pomaga doprowadzić do ich ponownego zjednoczenia, po którym mogą razem odejść. Yuuna obserwuje to wszystko z ogromnym wzruszeniem. Niedługo później dowiadujemy się rzeczy najważniejszej dla całej jej sytuacji – ona naprawdę nie pamięta własnego życia ani przyczyny śmierci. Nie ukrywa swojego niedokończonego pragnienia. Sama nie wie, czego powinna szukać.

Zakończenie sezonu zostawiło mnie dokładnie z tym rodzajem ciekawości, którego oczekuję po pierwszej części historii. Yuuna przyznaje jednocześnie, że w obecnej chwili jest zwyczajnie szczęśliwa. Ma przyjaciół, miejsce, które uważa za dom, i Kogarashiego, który ją widzi, słyszy, może jej dotknąć i traktuje ją jak każdą inną osobę. Jej przeszłość pozostaje wielką niewiadomą, lecz teraźniejszość nie jest już samotna. Dzięki temu finał nie potrzebuje ogromnego cliffhangera. Sam fakt, że nadal nie wiemy, co trzyma Yuunę na tym świecie, wystarcza, by pozostawić ogromną ciekawość dotyczącą dalszych wydarzeń. Niestety – nawet jeśli jakieś studio w przyszłości podejmie się adaptacji kolejnych tomów mangi, nie sądzę, iż będzie w stanie dorównać poziomowi zaprezentowanemu przez studio XEBEC.

Bohaterowie

Fuyuzora Kogarashi

Całe jego dzieciństwo i młodość były związane z duchami oraz najróżniejszymi opętaniami. Z tego powodu nauczył się całej masy rzeczy, których normalny uczeń szkoły średniej raczej nie potrafiłby robić. Jednocześnie doświadczenia te sprowadziły na niego mnóstwo problemów i w końcu doprowadziły nawet do bezdomności oraz poważnych kłopotów finansowych. Te doświadczenia nie zrobiły z niego zgorzkniałego człowieka. Kogarashi bardzo szybko pomaga innym, nie oczekując w zamian wielkich deklaracji wdzięczności. Dobrze gotuje i po prostu przygotowuje jedzenie, gdy sytuacja tego wymaga.

Do tego dochodzi jego ogromna siła. Kogarashi jest medium preferującym bardzo fizyczny sposób radzenia sobie z niebezpiecznymi duchami. Jeżeli rozmowa nie działa i trzeba walczyć, najprościej ujmując – uderza przeciwnika. Brzmi to absurdalnie i jest źródłem wielu żartów, ale późniejsze walki pokazują, że naprawdę stoi za tym ogromna moc. Podobało mi się, że autor nie próbował robić z tego skomplikowanego systemu z dziesiątkami technik i nazw. W świecie pełnym ninja, duchów, bóstw i youkai Kogarashi jest gościem, którego rozwiązaniem wielu problemów okazuje się po prostu wyjątkowo mocna pięść.

Jego własna zasada, zgodnie z którą nie uderza kobiet, dodaje temu jeszcze więcej charakteru. Nie zostaje odrzucona przy pierwszej niewygodnej sytuacji. Gdy okazuje się, że Oboro jest kobietą, naprawdę staje się to dla niego problemem taktycznym. Kogarashi mógłby zapewne ułatwić sobie wiele sytuacji, gdyby zrezygnował ze swoich zasad, jednak tego nie robi. Taka konsekwencja sprawia, że jego zasady naprawdę coś znaczą, zamiast istnieć tylko do chwili, gdy scenariuszowi zrobi się z nimi niewygodnie.

Kogarashi x Yuuna

Najważniejsza pozostaje jednak jego relacja z Yuuną. Kogarashi na początku ma bardzo konkretny cel. Ma pomóc jej spokojnie odejść, zanim pozostawanie po tej stronie zacznie mieć dla niej fatalne konsekwencje. Z biegiem czasu cel pozostaje dokładnie taki sam, lecz zmienia się jego stosunek do rezultatu. Im bardziej przyzwyczaja się do wspólnego życia, tym mniej obojętna staje się perspektywa dnia, w którym Yuuna zniknie z jego pokoju na zawsze.

Mimo własnego przywiązania nie próbuje zatrzymywać jej przy sobie. Właśnie tutaj najmocniej widać, jak bardzo mu na niej zależy. Najlepszym rozwiązaniem dla Yuuny jest bezpieczne odejście. Dlatego nawet jeśli Kogarashi zaczyna cierpieć na samą myśl o tym wydarzeniu, nie wycofuje się ze złożonej obietnicy. Jego własny komfort pozostaje na drugim planie. Kogarashi potrafi też zachowywać się zupełnie normalnie wobec dziewczyn. Oczywiście jest zawstydzany, wpada w typowe sytuacje znane z tego typu historii i nieraz zostaje kompletnie przytłoczony tym, co dzieje się dookoła niego. Nie jest jednak postacią całkowicie sparaliżowaną samym faktem rozmowy z atrakcyjną dziewczyną. Potrafi powiedzieć Ameno Sagiri, że wygląda uroczo, gdy rzeczywiście tak uważa. Potrafi też jasno odrzucić Oboro i powiedzieć, czego oczekuje od prawdziwej intymności. Dzięki temu jego interakcje z bohaterkami nie są jednostronne.

Yunohana Yuuna

Yuuna jest zdecydowanie emocjonalnym centrum całości. Przede wszystkim trudno jej po prostu nie polubić. Jest pogodna, uprzejma, momentami trochę niezdarna i bardzo łatwo ją zawstydzić. Jednocześnie jej sytuacja sama w sobie jest dość smutna. Nie wie, kim była. Nie pamięta swojego życia, swojej śmierci ani tego, dlaczego nadal znajduje się w świecie żywych. Jej świadomość zaczyna się właściwie od momentu, gdy obudziła się jako duch w Yuragi-sou. Mimo tego Yuuna przez większość czasu pozostaje pogodna i naprawdę cieszy się wszystkim, czego może doświadczać teraz. Kogarashi szybko staje się dla niej ważny również poza samym romantycznym zainteresowaniem. Pojawił się ktoś, kto może ją normalnie zobaczyć i z kim dzieli pokój. Ktoś, dla kogo nie jest tajemniczym zjawiskiem paranormalnym ani problemem wymagającym natychmiastowego egzorcyzmu.

Kiedy Yuuna zostaje mocno zawstydzona albo emocjonalnie przytłoczona, otoczenie potrafi zareagować razem z nią, najczęściej ku wielkiemu nieszczęściu Kogarashiego. Jest to oczywiście running gag, ale jednocześnie jedna z tych rzeczy, które z czasem stają się nierozłącznie związane z daną postacią. Im bardziej Yuuna przyzwyczaja się do obecności Kogarashiego i im większe znaczenie mają dla niej jego słowa czy zachowanie, tym zabawniejsze stają się jej próby zachowania spokoju.

Yuuna sama aktywnie szuka też miejsca w życiu pozostałych bohaterów. Towarzyszy Kogarashiemu w szkole, chce pomagać, interesuje się rzeczami, których nie mogła normalnie doświadczyć. Z czasem zaczyna tworzyć relacje z ludźmi spoza Yuragi-sou. Szczególnie sympatycznie wypada jej znajomość z Miyazaki Chisaki. Chisaki nie może normalnie zobaczyć Yuuny, więc obie muszą korzystać między innymi z pisania i dotyku. Zwykłe zrobienie wspólnego zdjęcia nabiera przez to zupełnie innego znaczenia. Yuuna wychodzi na fotografii jedynie niewyraźnie, lecz Chisaki nie reaguje strachem – dla niej nadal jest to zdjęcie koleżanki.

Najbardziej interesujący pozostaje oczywiście jej brak wspomnień. Przez niemal cały sezon pytanie brzmi – jaki niedokończony żal trzyma Yuunę na świecie? Finał dopiero uświadamia Kogarashiemu i widzowi, że Yuuna nie unika odpowiedzi. Ona dosłownie nie ma do niej dostępu. Tym ciekawiej brzmi jej proste stwierdzenie, że teraz jest bardzo szczęśliwa. Nie pamięta życia, które utraciła, ale stworzyła sobie kolejne miejsce, do którego należy.

Ameno Sagiri

Początkowo jest zdecydowanie najbardziej zdystansowaną osobą wobec Kogarashiego. Jako wyszkolona ninja zajmująca się walką z youkai podchodzi do spraw nadnaturalnych znacznie bardziej służbowo. Jest poważna, zdyscyplinowana i bardzo pilnuje zachowania odpowiednich zasad w Yuragi-sou. Kogarashi, który nagle zamieszkuje w miejscu pełnym kobiet i od pierwszych minut zostaje wciągnięty w serię kompromitujących sytuacji, naturalnie wzbudza jej podejrzenia.

Z czasem okazuje się jednak, że pod bardzo poważną fasadą Sagiri znajduje się dość niepewna siebie dziewczyna. Szczególnie łatwo zauważyć to w kwestiach związanych z jej kobiecością. Dorastała w środowisku skoncentrowanym na treningu i walce, przez co zwyczajne sytuacje wymagające od niej bardziej dziewczęcego zachowania potrafią całkowicie wybić ją z rytmu. Misja, podczas której musi udawać z Kogarashim parę, początkowo jest dla niej tylko zadaniem. Bardzo szybko zaczyna jednak przejmować się tym, czy prezentuje się wystarczająco kobieco. Prosty komplement Kogarashiego zostaje jej w głowie znacznie dłużej, niż chciałaby przyznać.

Jeszcze ciekawiej wygląda jej udział w ratowaniu Yuuny. Sagiri doskonale zna skalę zagrożenia i wie, że jej organizacja nie chce walczyć z Ryuuga Genshirou. Mimo to pomaga. Przyjaźń okazuje się dla niej ważniejsza od bezpiecznego trzymania się oficjalnych zasad. To chyba najlepiej pokazuje, jak zmienia się jej podejście do mieszkańców Yuragi-sou.

Naturalnie nie mogło zabraknąć klasycznego motywu z miksturą miłosną. Sagiri pod jej wpływem zaczyna zachowywać się wobec Kogarashiego w sposób, na jaki normalnie nigdy by sobie nie pozwoliła. Najzabawniejsze jest jednak późniejsze wyjaśnienie, że środek działał tylko wtedy, gdy dana osoba już wcześniej posiadała wobec celu pewne uczucia. Jej reakcja po wszystkim właściwie mówi sama za siebie.

Miyazaki Chisaki

Pełni w obsadzie bardzo potrzebną funkcję. W przeciwieństwie do mieszkanek Yuragi-sou jest normalną dziewczyną ze szkoły Kogarashiego i na początku nie ma większego doświadczenia ze światem duchów czy youkai. Dzięki temu jej stopniowe wchodzenie w tę część życia Kogarashiego daje zupełnie inną perspektywę. Pierwsze spotkania raczej nie pomagają jej wyrobić sobie najlepszego zdania o Kogarashim. Głównie przez incydenty powodowane przez niewidzialną dla niej Yuunę. Bardzo szybko zaczyna jednak zauważać, że pierwsze wrażenie było mylące. Gdy prosi go o pomoc w sprawie opętanych pluszaków, Kogarashi rzeczywiście próbuje rozwiązać problem. Cała sytuacja doprowadza ich następnie do poznania Shigaraki Koyuzu.

Otwartość Chisaki szybko daje o sobie znać w jej relacji z Yuuną. Nie potrafi jej zobaczyć, ale bez większego problemu szuka innych sposobów komunikacji. Pisanie, próby fizycznego kontaktu czy wspólne zdjęcie wystarczają jej do zaakceptowania nowej koleżanki. Szczególnie scena ze zdjęciem mocno łączy się z całą historią Yuuny. Duch, który obawia się tego, jak zostanie odebrany przez innych, trafia na osobę, która widząc na fotografii jedynie niewyraźną postać, nadal reaguje pozytywnie.

Z czasem Chisaki coraz swobodniej czuje się również z samym Kogarashim. Nocowanie w Yuragi-sou prowadzi naturalnie do całej kolekcji nieporozumień. Ostatecznie pozwala jej jednak jeszcze lepiej zobaczyć, jaki naprawdę jest główny bohater. Później próbuje nawet pomóc mu zdobyć większą akceptację wśród znajomych, organizując podczas próby odwagi sytuację mającą udowodnić jego zdolności. Plan nie wypala tak, jak zakładała, ale reakcja Kogarashiego jest chyba ważniejsza – daje jej do zrozumienia, że sam fakt, iż ona mu wierzy, w zupełności mu wystarcza.

Nakai Chitose

Nakai Chitose wygląda na najmłodszą osobę w całym Yuragi-sou, jednak rzeczywistość jest właściwie odwrotna. Jest opiekuńczym bóstwem związanym z domem oraz osobą zarządzającą zajazdem. To ona pilnuje, by całe to nietypowe towarzystwo jakoś funkcjonowało. Gotuje, organizuje życie mieszkańców i mimo dziecięcej prezencji często zachowuje się jak najbardziej dojrzała osoba w pomieszczeniu. Bardzo sympatycznym dodatkiem do jej charakteru jest sekretne uczęszczanie do szkoły. Chitose po prostu chce doświadczyć części normalnego dzieciństwa, której jako istota nadnaturalna nie mogła wcześniej mieć. Wykorzystuje nawet własne moce związane ze szczęściem, aby utrzymać tę sprawę w sekrecie. Problem w tym, że jej zdolność nie pozwala bezkarnie rozdawać dobrego losu. Pozytywne zdarzenia muszą zostać w jakiś sposób zrównoważone. Jej obecność nadaje całemu Yuragi-sou bardzo potrzebnego ciepła.

Arahabaki Nonko

Arahabaki Nonko na pierwszy rzut oka może zostać zapamiętana przede wszystkim jako bardzo atrakcyjna starsza mieszkanka Yuragi-sou, która uwielbia alkohol i podchodzi do większości rzeczy z ogromnym luzem. Jej swoboda świetnie odbija się od bardziej spiętej Sagiri czy łatwo zawstydzającej się Yuuny, ale na tym jej rola się nie kończy. Jest potomkiem Shuten-douji, a im więcej wypije alkoholu, tym większą posiada siłę. Dawniej zajmowała się polowaniem na youkai. Jednak po poważnym starciu zaczęła zastanawiać się nad tym, czy naprawdę żyje w sposób, którego sama chce. Zamiast dalej podążać ścieżką wynikającą z jej pochodzenia, wybrała własne marzenie i została mangaką.

Fushiguro Yaya

Yaya należy natomiast do postaci, które potrzebują bardzo niewielu słów, żeby być sympatyczne. Jest stale senna, mówi krótko i przez większość czasu wydaje się bardziej zainteresowana spokojnym odpoczynkiem niż zamieszaniem pozostałych mieszkańców. Towarzyszy jej Nekogami-sama, z którym pozostaje w bardzo bliskiej, symbiotycznej relacji. Jej znajomość z Kogarashim rozwija się poprzez coś niezwykle prostego – jedzenie. Kogarashi przygotowuje rybę, która bardzo jej smakuje, a Yaya chce podzielić się nią także z Nekogami-sama. Później zaczyna częściej interesować się jego gotowaniem i nawet prosi, żeby ponownie coś dla niej przygotował. W przypadku większości innych postaci byłby to mały detal. Przy Yayi, która generalnie nie mówi i nie okazuje zbyt wiele, właśnie takie drobiazgi są najważniejsze.

Shintou Oboro

Oboro wprowadza do grupy kompletnie inny rodzaj energii. W jej przypadku praktycznie nie ma czegoś takiego jak subtelność. Jest duchem ostrza związanym z rodem Ryuuga i po przegranej Genshirou uznaje Kogarashiego za idealnego kandydata do wzmocnienia ich linii. Jej rozwiązanie jest równie bezpośrednie – zamierza mieć z nim dziecko. Najzabawniejsze jest to, że Oboro nie traktuje tego na początku jako romantycznego uwodzenia. Dla niej jest to logicznie wybrany cel i misja, którą należy po prostu skutecznie wykonać. Problem polega na tym, że zupełnie nie rozumie normalnych relacji międzyludzkich. W rezultacie zaczyna korzystać między innymi z wiedzy zaczerpniętej z mangi Nonko, co rzecz jasna prowadzi do kolejnych katastrof.

Jej obecność jest świetnym katalizatorem reakcji innych dziewczyn. Kiedy ktoś tak bezceremonialnie zaczyna próbować wejść Kogarashiemu do łóżka, znacznie trudniej udawać pozostałym, że kompletnie nic ich to nie obchodzi. Oboro świetnie działa więc zarówno sama w sobie, jak i jako sposób na wprawianie całego Yuragi-sou w jeszcze większy chaos.

Cała grupa

Najwięcej uroku ma dla mnie jednak obsada traktowana jako całość. Yuragi-sou zaczyna funkcjonować jak bardzo nietypowa rodzina. Mamy bezdomnego wcześniej medium, ducha bez wspomnień, ninja, potomkinię oni, dziewczynę połączoną z kocim bóstwem, młodą bakedanuki i kilka kolejnych osób, które z różnych powodów nie prowadzą całkowicie zwyczajnego życia. W tym jednym miejscu żadna z nich nie musi jednak udawać kogoś innego. Później, kiedy komuś rzeczywiście grozi niebezpieczeństwo, nie trzeba tłumaczyć widzowi, dlaczego pozostali ruszają z pomocą. Spędziliśmy wystarczająco dużo czasu, obserwując ich wspólne życie.

Codzienność, humor, fanserwis i świat nadnaturalny

Jednym z elementów, które najdłużej trzymały mnie przy Yuragi-sou no Yuuna-san, było łączenie nadnaturalności ze zwyczajnym życiem. Kogarashi nie zostaje wciągnięty w niekończącą się walkę z kolejnymi przeciwnikami tylko dlatego, że posiada ogromną moc. W jednym odcinku może mierzyć się z niebezpiecznym youkai, a niedługo później pomagać Nonko przed deadlinem, gotować mieszkańcom albo zastanawiać się, jak poradzić sobie podczas szkolnego wyjazdu z niewidzialną dla innych Yuuną.

Youkai, bóstwa, duchy, ninja czy zdolności Kogarashiego są ważną częścią historii, lecz ostatecznie najbardziej interesujące pozostaje to, jak wpływają na codzienne relacje. Yuuna może przechodzić przez ściany i wywoływać zjawiska nadnaturalne, ale jednocześnie chce po prostu pójść z Kogarashim do szkoły. Chitose manipuluje szczęściem, lecz wykorzystuje swoje zdolności między innymi po to, żeby chronić sekret własnego normalnego szkolnego życia. Yaya mieszka z kocim bóstwem, jednak najłatwiej dotrzeć do niej poprzez dobrze przygotowaną rybę. Podejście Kogarashiego do duchów dobrze wynika z jego własnych doświadczeń. Jego ogromna siła nie powoduje, że każde spotkanie kończy się natychmiastowym unicestwieniem przeciwnika.

Gdy tylko jest to możliwe, stara się dowiedzieć, dlaczego dana istota nadal pozostaje na tym świecie. Oczywiście jeżeli ktoś próbuje skrzywdzić jego znajomych, potrafi bardzo szybko przejść do bardziej bezpośrednich metod. Jednak historia Ami i Yasuhisy w finale najlepiej pokazuje, że dla niego pomoc duchowi oznacza przede wszystkim rozwiązanie problemu, który nie pozwala mu odejść.

Humor opiera się przede wszystkim na charakterach postaci i dlatego stosunkowo szybko zaczyna działać jeszcze lepiej niż na samym początku. Wiele humorystycznych sytuacji wynika również bezpośrednio ze specyfiki Yuuny. Normalni ludzie jej nie widzą. Kogarashi natomiast widzi ją doskonale i może wejść z nią w fizyczny kontakt. To wystarcza, aby scenarzyści regularnie wrzucali go w sytuacje wyglądające z perspektywy osoby postronnej całkowicie absurdalnie. Szczególnie szkolne fragmenty dobrze korzystają z tego pomysłu. Kogarashi musi funkcjonować jednocześnie w dwóch rzeczywistościach – normalnej dla kolegów z klasy oraz tej, w której obok niego cały czas może znajdować się niewidzialna Yuuna.

Fanserwis wypada dla mnie znakomicie. Jest go sporo i trudno udawać, że znajduje się gdzieś na marginesie, lecz dokładnie tego oczekuję od takiego tytułu. Yuragi-sou jest dawnym zajazdem z onsenem, większość obsady mieszka pod jednym dachem, a główny bohater dzieli pokój z piękną dziewczyną-duchem. Sama konstrukcja historii wręcz zaprasza do tego rodzaju scen. Fanserwis jest tutaj uzupełnieniem już działającej całości. Gdyby usunąć sporą część tych scen, nadal zostałaby sympatyczna komedia o wspólnym życiu nietypowej grupy bohaterów, z centralną relacją Kogarashiego i Yuuny oraz całkiem interesującym światem nadnaturalnym. Tyle że osobiście nie widzę żadnego powodu, żeby go usuwać. Jest częścią charakteru Yuragi-sou no Yuuna-san i po prostu jeszcze bardziej umila oglądanie. Spora różnorodność charakterów dobrze służy również samej konstrukcji haremu.

Typowe toposy zupełnie mi tutaj nie przeszkadzają. Lubię, kiedy autor bierze znajome elementy i wykorzystuje je przy postaciach, które rzeczywiście chcę oglądać. Nie potrzebuję, żeby każda kolejna komedia romantyczna próbowała za wszelką cenę wynajdować cały gatunek od nowa. Dobre charaktery, chemia i przyjemna codzienność potrafią znaczyć znacznie więcej. Dużo daje również sama lokalizacja. Yuragi-sou jest na tyle charakterystyczne, że szybko przestaje być zwyczajnym tłem. To miejsce, do którego postacie wracają po szkole, misjach czy innych wydarzeniach. Wspólnie jedzą, kąpią się, pracują, odpoczywają i wpadają w kolejne kłopoty. Dzięki temu, gdy mówi się o mieszkańcach Yuragi-sou, naprawdę brzmi to jak określenie jednej grupy, a nie zbioru przypadkowych postaci, które scenariusz umieścił w tym samym budynku.

Yuragi-sou no Yuuna-san (2018) – Ocena i podsumowanie

Yuragi-sou no Yuuna-san spodobało mi się od pierwszego odcinka i do samego końca właściwie nie znalazłem powodu, żeby zmienić swoje nastawienie. Było zabawnie, bohaterowie od początku mi przypasowali, a z każdym kolejnym epizodem coraz bardziej przyzwyczajałem się do ich obecności. Po pewnym czasie największą atrakcją nie był dla mnie nawet konkretny wątek, lecz zwyczajna perspektywa ponownego spędzenia dwudziestu kilku minut z mieszkańcami Yuragi-sou.

Fanserwis dostał dokładnie taką formę, jakiej oczekuję od dobrej komedii romantycznej tego typu. Jest estetyczny, częsty i naturalnie wpisany w realia historii. Bohaterowie, humor i ich relacje spokojnie utrzymałyby Yuragi-sou no Yuuna-san także przy znacznie mniejszej liczbie takich scen, ale osobiście nie widzę powodu, żeby odbierać całości element, który tak mocno współtworzy jej charakter.

Oprawa wizualna również została mi w pamięci po zakończeniu sezonu. Ładne projekty postaci, estetyczna kolorystyka, dobrze wyglądające plenery, ekspresyjna mimika oraz animacja, która w najważniejszych momentach potrafiła naprawdę cieszyć oko, składają się na bardzo przyjemną całość. Do tego obsada głosowa została dobrana tak, że po kilku odcinkach głosy poszczególnych seiyuu trudno już oddzielić od ich bohaterek. Oficjalna obsada obejmuje między innymi Ono Yuukiego, Shimabukuro Miyuri, Suzuki Eri, Takahashi Rie, Kakumę Ai, Ogurę Yui, Haradę Sayakę, Komatsu Mikako i Haruno Anzu, natomiast za animację odpowiadało XEBEC, za muzykę Kikuya Tomoki, a za reżyserię dźwięku Aketagawa Jin.

Finał pozostawił przy tym wystarczająco dużo niewiadomych. Przede wszystkim wciąż nie znamy przeszłości Yuuny ani tego, co naprawdę zatrzymało ją na świecie. Dowiadujemy się za to czegoś chyba równie ważnego – w teraźniejszości jest szczęśliwa. Historia Ami i Yasuhisy pokazuje, jak może wyglądać spokojne rozwiązanie niedokończonych spraw ducha, a koszmar Kogarashiego związany z losem Yuuny tylko potwierdza, jak bardzo zaczął się o nią troszczyć.

Yuragi-sou no Yuuna-san jest dla mnie przede wszystkim bardzo udaną komedią romantyczną, ze sporą dawką pięknego fanserwisu i sympatycznym światem nadnaturalnym. Najwięcej zostało ze mną jednak z samych bohaterów. Ich rozmów, wygłupów, wspólnych posiłków, kąpieli, szkolnych wydarzeń, wyjazdów i wszystkich drobnych scen pomiędzy większymi wątkami. Po prostu dobrze czułem się w ich towarzystwie. W anime tego typu jest to dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy, jakie twórcy mogą osiągnąć.

Finalny werdykt

Final evaluation

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Yuragi-sou no Yuuna-san (2018)

  • Asakura – świetne tłumaczenie, do którego naprawdę trudno byłoby mi się przyczepić, nawet gdybym mocno próbował.

Galeria

5 1 vote
Ocena
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Będę wdzięczny za opinie, proszę o komentarz.x