Xenoblade 2 to wciąż moja ulubiona gra wszech czasów. Recenzję oryginalnej japońskiej wersji kolekcjonerskiej możecie znaleźć tutaj, tam też dokładniej opisuję, dlaczego i przybliżam fakt, jak bardzo wersja zachodnia różni się od oryginału - w każdym możliwym aspekcie. Mimo iż artbook dołączony do wersji kolekcjonerskiej jest naprawdę porządnie wykonany i sporo pokazuje, to nie mogłem przejść obojętnie obok publikacji będącej tematem tej recenzji.