
Gojou Wakana od małego zafascynowany był sztuką tworzenia hina – tradycyjnych japońskich lalek. Pasję przejął od swojego dziadka, który uczył go tego rzemiosła. Niestety wymagało to pełnego poświęcenia, dlatego też do czasu rozpoczęcia przez niego nauki w szkole średniej nie miał on żadnych znajomych. Do jego klasy uczęszcza kilka dziewcząt. W tej grupie prym wydaje się wieść piękna Kitagawa Marin, wokół której gromadzi się cała reszta. Wakana traktował takich ludzi jak przybyszów z obcej planety, przynajmniej do czasu aż los nie połączył ich ścieżek. Pewnego dnia maszyna do szycia w jego domu uległa awarii z racji wieku.
Chłopak postanawia skorzystać ze sprzętu dostępnego w szkolnym klubie szwaczy w celu dokończenia najnowszego stroju, nad którym długo pracował. W pewnym momencie drzwi otwiera Marin, zauważa, nad czym pracuje Wakana i popada w zachwyt jego specyficznym zainteresowaniem. Gdy dowiaduje się, iż chłopak ma pojęcie o szyciu ubrań, prosi go o przysługę w uszyciu stroju jej ulubionej bohaterki z anime, gdyż uwielbia cosplay, ale niestety ograniczają ją umiejętności szycia…
Oprawa audiowizualna Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru
Wideo
Studio CloverWorks stanęło na wysokości zadania, dostarczając anime o bardzo przyjemnej dla oka oprawie wizualnej. Design postaci wiernie oddaje styl autorki mangi Fukudy Shinichi. Kitagawa Marin pięknie prezentuje się jako energiczna gyaru, a nieśmiały Gojou Wakana zachowuje swój poczciwy urok. Animacja jest płynna, szczegółowa oraz bardzo ekspresyjna. Poziom detali naprawdę potrafi zachwycić. Kluczowe sceny, takie jak finałowa prezentacja pierwszego cosplayu Marin jako Shizuku-tan czy emocjonująca sesja zdjęciowa w hotelu, wykonano z dużą starannością, by oddać zarówno komediowy, jak i romantyczny klimat tych momentów. Tła i scenerie są estetyczne i również szczegółowe, tworząc wiarygodne otoczenie dla pasji bohaterów. Widać, że twórcy włożyli serce w wizualne ukazanie świata Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru.








Dźwięk
Udźwiękowienie stoi na wysokim poziomie, szczególnie jeśli chodzi o aktorstwo głosowe. Relatywnie początkująca aktorka Suguta Hina w roli Marin znakomicie oddała żywiołowość i charyzmę swojej postaci. Jej entuzjastyczne okrzyki, słodkie zakłopotanie w momentach zakochania czy oóglny styl wyrażania emocji zachwycały mnie w każdym odcinku. Towarzyszący jej Ishige Shouya jako Wakana Gojou subtelnie przedstawił niepewność i dobroduszność bohatera. Również Tanezaki Atsumi jako doświadczona cosplayerka Inui Sajuna oraz Yomiya Hina jako nieśmiała Shinju wypadły genialnie, nadając swoim postaciom unikalny charakter.
Jeśli chodzi o ścieżkę dźwiękową, pełni ona rolę miłego tła. Utwory instrumentalne podkreślają lekką, radosną atmosferę serii lub budują napięcie w bardziej emocjonalnych scenach. Choć żaden motyw muzyczny nie zapada może szczególnie w pamięć, to całość jest spójna z klimatem opowieści. Nie zamierzam do niej jednak wracać poza anime.
Na uwagę zasługują jednak openingi i endingi. Pierwszy ending – 恋ノ行方 / Koi no Yukue autorstwa Akase Akari naprawdę wpada w ucho. Natomiast ending drugiego sezonu – Kawaii Kaiwai w wykonaniu PiKi (a napisany przez Nakata Yasutaka, twórcy duetu Capsule, który odpowiadał między innymi za recenzowany przeze mnie niedawno album Perfume – Nebula Romance) leci u mnie ciągle w zapętleniu. Opening drugiego sezonu (アオとキラメキ / Ao to Kirameki) również bardzo mi się spodobał i często gości na moich playlistach.
Fabuła i bohaterowie Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru
Wstęp
Wybierajc serie do oglądania zimą 2022, spodziewałem się przyjemnej komedii romantycznej okraszonej tematyką cosplayu i odrobiną fanserwisu. W rezultacie anime nie tylko spełniło te oczekiwania, ale w wielu aspektach mnie zaskoczyło bardziej, niz mogłem się tego spodziewać. Tutaj Cloverworks pokazało ponownie, że naprawdę potrafią.
Krótko o fabule Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru
Gojou Wakana jest niepozornym, wycofanym uczniem szkoły średniej. W wolnych chwilach poświęca się podtrzymywaniu tradycji szyciu ubrań i malowaniu twarzy tradycyjnych japońskich lalek hina. Przez przykre doświadczenie z dzieciństwa Wakana trzyma się na uboczu i skrywa swoją pasję przed światem. Z kolei Kitagawa Marin to jego zupełne przeciwieństwo – popularna dziewczyna z klasy, uwielbiana przez rówieśników. Żyje jednocześnie w swoim własnym świecie. Jest zapalonym otaku, kocha anime, eroge i nade wszystko – marzy o cosplayu. Przypadek sprawia, że drogi tej dwójki przecinają się. Marin odkrywa pewnego dnia Wakanę szyjącego po lekcjach w pracowni krawieckiej.












Ku zdziwieniu chłopaka, zamiast szyderstwa widzi w jej oczach szczery zachwyt dla jego umiejętności. Marin błyskawicznie wykorzystuje okazję i z typowym dla siebie entuzjazmem prosi Wakanę, by uszył dla niej strój postaci z gry – magicznej dziewczyny Shizuku-tan.
Treść serialu
Akcja anime koncentruje się na kolejnych etapach realizacji marzenia Marin o wcieleniu się w swoje ulubione postacie. Wakana, choć początkowo niepewny, czy da radę szyć stroje w ludzkiej skali (dotąd szył jedynie miniaturowe kimona), zostaje zarażony pasją Marin i zgadza się podjąć wyzwanie. Pierwsze odcinki pokazują z humorem i ciepłem, jak bohaterowie przełamują bariery. Wspólne zakupy materiałów, mierzenie Marin, zarwane noce przy maszynie do szycia – to wszystko zbliża ich do siebie. Marin jest zachwycona poświęceniem i talentem Wakany, on zaś stopniowo nabiera pewności siebie, widząc, ile radości daje Marin jego praca. Kulminacją pierwszej połowy serii jest występ Marin na cosplayowym evencie jako Shizuku-tan. Jej strój robi furorę, przyciągając tłumy fotografów i fanów. Widok szczęśliwej Marin w stworzonej przez siebie kreacji daje Wakanie ogromną satysfakcję i po raz pierwszy uświadamia mu, że jego umiejętności mogą uszczęśliwiać innych.
Po udanym debiucie nie spoczywają na laurach. Do historii dołączają nowe postacie. Inui Sajuna (Juju), profesjonalna cosplayerka, oraz jej młodsza siostra Shinju, pełniąca rolę fotografa. Juju, oczarowana kunsztem stroju Shizuku-tan, zgłasza się do Wakany z prośbą o pomoc przy własnym kostiumie. Wspólne przygotowania stają się okazją do dalszego rozwoju relacji naszych bohaterów. Wakana, działając u boku utalentowanej Juju, jeszcze bardziej szlifuje swoje krawieckie zdolności i zaczyna rozumieć, że jego pasja może stać się czymś więcej niż tylko samotnym hobby. Marin natomiast zyskuje w Juju nową koleżankę po fachu – początkowo nieco onieśmielającą idolkę, która z czasem staje się serdeczną partnerką do rozmów o ulubionych seriach i zdrową rywalką w zamiłowaniu do cosplayu.
Typ historii
Anime zręcznie balansuje pomiędzy elementami komediowymi a romantycznymi. W każdym odcinku znajdziemy sporo uroczej komedii. Choćby nieporadne próby Wakany, by zachować profesjonalizm podczas mierzenia Marin (dziewczyna beztrosko paraduje w skąpym stroju kąpielowym, a on niemal omdlewa z zawstydzenia), czy zabawne nieporozumienia, gdy postronne osoby odkrywają ich dwuznaczne rekwizyty. Humorystyczne sceny przeplatają się jednak z momentami czystej słodyczy i narastającej intymności. Marin coraz bardziej uświadamia sobie swoje uczucia do Wakany. Rumieni się i denerwuje w jego obecności, a jednocześnie ceni każdą wspólną chwilę. Chłopak natomiast, choć jeszcze nie do końca pojmuje, co czuje Marin, otwiera się przed nią jak przed nikim innym. Kulminacją sezonu jest sesja zdjęciowa w love hotelu, gdzie Marin i Wakana odtwarzają sceny z eroge. Ta sekwencja, pełna napięcia, staje się przełomowa dla ich relacji.
Drugi sezon to kontynuacja tego, co widzieć mogliśmy już do tej pory. Dołącza sporo nowych postaci, główna para staje się coraz bardziej popularna w kręgach cosplayu. Spora cześć kontynuacji poświęcona jest szkolnemu festiwalowi kultury. Druga część to natomiast wydarzenia związanie z projektem grupowego cosplayu postaci z visual novel Coffin z gatunku horror.
Adaptacja
Adaptacja anime wiernie podąża za mangowym pierwowzorem. Tempo narracji jest dobrze wyważone – nie ma poczucia pośpiechu, każda z głównych scen (od szycia, przez sesje zdjęciowe, po wspólne wyjścia bohaterów) dostaje odpowiednio dużo czasu antenowego. Twórcy zrezygnowali co prawda z kilku pobocznych epizodów, jednak pod tym względem jest naprawdę dobrze. Mój główny zarzut tyczy się sezonu drugiego, gdzie twórcy wyraźnie postanowili przekształcić ten tytuł w serię dla szerokiej publiczności. Ugrzecznili materiał źródłowy dość mocno, rezygnując lub zmieniając kadry większości scen z fanserwisem. Mocno to kontrastuje z drogą obraną w sezonie pierwszym. Nie do końca rozumiem taką decyzję – przecież nikt nie zacznie oglądać serii od drugiego sezonu. Sezon pierwszy był chwalony za wierność oddania wydarzeń ale również właśnie za fanserwis, więc po prostu trudno mi zrozumieć o co dokładnie poszło i dlaczego postanowiono zmienić zamysł autorki oryginału.
Bohaterowie
Kitagawa Marin
Bez wątpienia dusza tej serii. Na pierwszy rzut oka – śliczna, modna i zawsze uśmiechnięta dziewczyna, otoczona gronem przyjaciółek i adoratorów. Typowa gyaru, która wydaje się żyć beztrosko w świecie imprez i trendów. Szybko jednak odkrywamy, że Marin ma drugie oblicze. Jest zapalonym otaku. Kocha całym sercem światy anime i gier. Jej entuzjazm jest zaraźliwy – gdy opowiada o swojej ulubionej postaci Shizuku-tan, oczy jej błyszczą, a słowom towarzyszy żywa gestykulacja. Marin nie wstydzi się swoich pasji i potrafi zaciekle bronić ich przed krytyką.
Szczerość i akceptacja Marin sprawiają, że Wakana czuje się przy niej swobodnie. Jako pierwsza nie wyśmiała jego hobby, lecz uznała je za godne podziwu. Charakter Marin łączy w sobie odwagę i wrażliwość. Z jednej strony bez skrępowania paraduje w skąpym cosplayu, opowiada o eroge czy rzuca bezpośrednie komplementy, które wprawiają Wakanę w zakłopotanie. Z drugiej – kiedy uświadamia sobie, że się w nim zakochała, zaczyna doświadczać zupełnie nowych dla siebie emocji. Niepewności, tremy, dziewczęcej nieśmiałości. Animatorzy Cloverworks oraz Suguta Hina (jej seiyuu) wraz z reżyserem dialogów naprawdę tchnęły w tę postać życie.
Gojou Wakana
Bohaterem, które go naprawdę łatwo jest polubić. Na początku historii, samotnik pogrążony w kompleksach – przekonany, że ludzie nie zrozumieją jego pasji. Całe dnie spędza w pracowni dziadka (zawodowego twórcy hina), ucząc się tradycyjnego rzemiosła. Spotkanie z Marin wywraca świat Wakany do góry nogami. Po raz pierwszy znajduje osobę w swoim wieku, która nie tylko akceptuje jego pasję, ale zachwyca się nią. To działa na niego niczym katalizator przemiany. Choć początkowo nieśmiały i przerażony perspektywą bliskiego kontaktu z dziewczyną o charakterze tego typu, Wakana krok po kroku się na nią otwiera. Wspólne projekty pozwalają mu rozwinąć skrzydła. Z odcinka na odcinek widać, jak rosną jego umiejętności i pewność siebie. Uczy się nie tylko nowych technik szycia, ale też pracy w zespole i prezentowania efektów przed publicznością. Dobroduszność i skromność czynią go postacią bardzo pozytywną.












Postacie drugoplanowe
W Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru pełnią głównie rolę wsparcia dla głównego duetu, ale i one zapadają w pamięć. Inui Sajuna to doświadczona cosplayerka, która z początku wydaje się zdystansowana i poważna. Szybko jednak wychodzi na jaw, że mimo statusu idolki ma swoje niepewności i ogromnie kocha swoją pasję. Jej relacja z Marin przeradza się z formalnej współpracy w szczerą przyjaźń opartą na wspólnej fascynacji anime. Inui Shinju, młodsza siostra Juju, jest wysoka, nieśmiała i z kompleksem na punkcie swojego wyglądu. Marzy o cosplayu, ale boi się reakcji otoczenia. To właśnie Wakana zachęca Shinju, by spróbowała spełnić swoje marzenie. Pomaga jej stworzyć strój męskiej postaci, którym dziewczyna zachwyca wszystkich.
Gojou Kaoru zasługuje na wzmiankę jako ciepły, troskliwy dziadek Wakany. Choć początkowo martwi się izolacją wnuka, to gdy poznaje Marin, od razu dostrzega pozytywny wpływ, jaki ma ona na chłopaka. Po stronie Marin mamy jej koleżanki z klasy (Nowa, Daia, Rune), które co prawda nie podzielają otaku-zainteresowań Marin, ale są lojalne i sympatyczne. Gdy Marin zaczyna spędzać czas z Wakaną, dziewczyny są początkowo zaskoczone, lecz szybko dają im zielone światło. Cieszą się szczęściem koleżanki i z zaciekawieniem obserwują rozwój ich znajomości.
Celowo nie wspominam o licznych nowych postaciach, które poznajemy w sezonie drugim – nie chcę niczego spoilerować, jednak nie zmienia się nic w głównym zadaniu pobocznych bohaterów. Wciąż służą oni jako support Marin i Wakany, pomagają się im zbliżyć i zrozumieć pewne kwestie. Nie oznacza to jednocześnie, iż postacie drugoplanowe są pustymi wydmuszkami. Każda z poznawanych postaci ma swoją historię poboczną, która jest częściowo przybliżana.

Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru – Ocena i podsumowanie
Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru to urocza opowieść, która z czasem z pewnością stanie się kanonem komedii romantycznych. Oglądanie perypetii Marin i Wakany sprawiło mi niezwykłą przyjemność w trakcie obu sezonów. Naturalna chemia między postaciami to jeden z najmocniejszych atutów.
Adaptacja studia CloverWorks zasługuje na pochwały za genialną oprawę wizualną oraz doskonałą grę aktorską seiyuu, którzy tchnęli w bohaterów tyle życia. Nie można też nie docenić faktu, że anime dość wiernie oddało materiał źródłowy, zachowując charakterystyczne sceny i ducha oryginału. Szkoda jednak, że drugi sezon poszedł drogą ugrzecznienia. Gdyby twórcy adaptacji również zachowali zgodność z oryginałem w tym aspekcie, wersja anime byłaby jeszcze lepsza.
Finalny werdykt
Final evaluation

Z jakim tłumaczeniem polecam oglądać Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru?
- Crunchyroll (oficjalne) – choć w tym przypadku przyczepić mógłbym się kilku rzeczy (ponadto CR dostali to tłumaczenia niemal na pewno gotowe od Aniplex). Przede wszystkim dość mocno przesadzono ze slangiem. Co prawda Marin wyraża się używając typowych dla gyaru wyrażeń, jednak tłumacze poszli o krok za daleko, mocno wyolbrzymiając ten aspekt. Jeśli już jestem przy czepianiu się – zachodni porządek imion również irytuje i wprowadza niepotrzebny dysonans. Daleko jednak temu tłumaczeniu do czegoś, co nazwałbym nieoglądalnym, dlatego mimo wszystko mogę je polecić.
Galeria































































