Search
Close this search box.

Artbooki

Yabuki Kentarou - artysta, którego pewnie większości przedstawiać nie trzeba. Najbardziej znany z bijącej rekordy popularności mangi To LOVEru. Ten artbook to zbiór jego ilustracji z kontynuacji tej serii, czyli To LOVEru Darkness.
Tokyo Storefronts to zbiór ilustracji autorstwa naszego rodaka - Mateusza Urbanowicza. Pewnie większości nie trzeba go przedstawiać, ale w skrócie napiszę tylko, iż wyjechał on do Japonii studiować sztukę rysunku. Owoce jego pracy w postaci teł można podziwiać między innymi w filmie Kimi no Na wa (a mieć taką rzecz w portfolio to naprawdę wyczyn dla gaijina).
Omawiany artbook autorstwa Fuzichoko (a raczej Fuji Choko) zawiera dzieła mocno inspirowane tradycyjnymi japońskimi strojami, folklorem oraz ogólnymi motywami. Całość jest mocno nasycona kolorami, co zresztą jest cechą rozpoznawczą artystki. Jej prace można sprawdzić na profilu Pixiv.
Nanao Naru to ilustratorka, której projekty postaci użyto w wielu visual novel oraz ich adaptacjach. W tym artbooku znajduje się sporo oryginalnych ilustracji, które pojawiły się w różnego rodzaju magazynach, czy publikacjach doujin circle założonego przez autorkę - Ice to Choco, ale również kilka z wymienionych powyżej tytułów. Źródła każdego rysunku podano na końcowych stronach.
Zakładam, że niewiele osób interesujących się japońską popkulturą nie kojarzy tego autora, lub choć jego niepowtarzalnego stylu. Jest to piękny artbook, w komplecie z obwolutą i przezroczystą ochronną folią - anglojęzyczne wersje japońskich artbooków czy mangi zwykle ich nie posiadają, więc tutaj plus dla wydawcy.
Uwielbiam styl Tokunou Shoutarou odkąd tylko przeczytałem pierwszy rozdział New Game! Kilka miesięcy temu, przeglądając pixiv zauważyłem, iż 27 września zostaje wydany artbook zatytułowany Next Game! Bez zastanowienia złożyłem pre-order. Paczkę wysłano planowo, jednak czekałem na nią ponad półtora miesiąca.
Zakochałem się w designie Kantoku gdy tylko obejrzałem pierwszy sezon One Room. Przeglądając jego profil na pixiv zauważyłem, że wydawany jest artbook z jego twórczością. Bez zastanowienia go zamówiłem. Zdecydowałem się na edycję limitowaną, ponieważ różnica w cenie nie była duża.